
Koniec sierpnia nie musi oznaczać końca podróżowania. Właśnie teraz zaczyna się najlepsza pora na urlop. We wrześniu i październiku złapiemy jeszcze ostatnie promienie słońca, jednocześnie nie nadwyrężając domowego budżetu. Travelist zebrało listę kierunków najatrakcyjniejszych na jesienny city break.
Koniec wakacyjnego sezonu wcale nie oznacza konieczności schowania walizek do szafy. Jesienne miesiące coraz częściej wygrywają ze środkiem lata, i to nie tylko stabilniejszą pogodą bez upałów czy brakiem tłumów w popularnych kurortach. Największym argumentem pozostają finanse. Z analizy serwisu Travelist wynika, że powakacyjny wyjazd może mocno odciążyć domowy budżet.
Gdzie po tanie słońce? Przegląd cen i kierunków
Przedstawione wyliczenia dotyczą 5-dniowych pobytów dla 2 osób we wrześniu i październiku. Zestawienie najatrakcyjniejszych cenowo kierunków otwiera Chorwacja, która okazuje się liderem pod względem budżetowym. Najniższe stawki można znaleźć w Supetarze na wyspie Brač, gdzie doba dla dwóch osób kosztuje już od 270 złotych. Osoby nastawione na aktywne spędzanie czasu mogą wybrać Omiš z cenami od 320 złotych, z kolei Medulin oraz Szybenik, stanowiący świetną bazę wypadową do Parku Narodowego Krka, oferują noclegi od 360 złotych.
Kolejną niezwykle opłacalną i wciąż niedocenianą alternatywą na Bałkanach jest Czarnogóra. W miejscowości Kaluđerac ceny zaczynają się od 272 złotych za dobę. Nieco dalej, w Przno, leżącym rzut beretem od wyspy Sveti Stefan (która w tym roku otworzyła się na turystów) przenocujemy od 336 złotych, a w miejscowości Dobra Voda w pobliżu Baru i Jeziora Szkoderskiego – od 342 złotych.
W zestawieniu nie mogło zabraknąć Albanii, czyli jednego z największych hitów turystycznych ostatnich lat. Wlora, położona na styku dwóch mórz, oferuje zakwaterowanie już od 298 złotych. Szerokie, piaszczyste plaże w Golem to koszt od 320 złotych za dobę, natomiast Valias, stanowiące dobrą bazę do zwiedzania Tirany i Durrës, wyceniane jest od 421 złotych.
Zobacz także
Nie brakuje również klasyków. Włochy i Grecja w promocyjnych cenach
Równie kusząco prezentuje się Sycylia, która po sezonie mocno tanieje. Warto zejść z utartych szlaków i podczas podróży wybrać miejsca inne niż Palermo czy Katania. W okolicach Alcamo doba dla dwóch osób to wydatek rzędu 290 złotych. Z kolei typowo nadmorska Marina di Ragusa, będąca idealnym punktem startowym do odkrywania barokowych miasteczek wyspy, wymaga budżetu od 480 złotych za dobę.
Czołówkę polecanych jesiennych destynacji zamyka Grecja, która, choć wypada nieco drożej od konkurentów, wciąż zachęca znacznie niższymi stawkami niż w lipcu czy sierpniu. Urlop na greckich wyspach można zaplanować między innymi w Lardos na Rodos, gdzie ceny rozpoczynają się od 377 złotych za dobę. Z kolei imprezowe Kavos na Korfu to koszt od 447 złotych, a wypad do Pireusu, pozwalający połączyć wypoczynek na Riwierze Ateńskiej ze zwiedzaniem stolicy, zamknie się w kwocie 442 złotych.






