Para się kłóci.
Pewne wzorce niszczą każdą relację. Fot. Vitaly Gariev / Pexels.com

Inteligencja emocjonalna to nie tylko umiejętność rozpoznawania własnych uczuć, ale też reagowania na emocje innych. Problem zaczyna się wtedy, gdy zamiast słuchać, oceniamy, obwiniamy i bagatelizujemy to, co czuje druga osoba. Psycholożka Cortney S. Warren wskazała siedem zdań, które mogą świadczyć o trudnościach w tym obszarze. Ich znaczenie jest jednak bardziej złożone, niż mogłoby się wydawać. Zwłaszcza gdy sięgniemy po teorię "Czterech Jeźdźców Apokalipsy".

REKLAMA

Fragmenty felietonu psycholożki i ekspertki od relacji Cortney S. Warren z portalu "CNBC Make It" żyją w sieci swoim życiem. Autorka, powołując się na swoje doświadczenia, wyszczególniła 7 fraz, które wiąże z niskim EQ. Oto lista:

  1. "Nie zmienię się, taki już jestem"
  2. "Nie obchodzi mnie, co czujesz"
  3. "To twoja wina, że się tak czuję"
  4. "Po prostu nie masz racji"
  5. "Przestań wariować!"
  6. "Nie potrafię ci wybaczyć"
  7. "Twoje emocje są nielogiczne"

Ważnym zastrzeżeniem do jej listy powinno być to, że autorka nie powołuje się na badania naukowe, a sam felieton jest raczej krótki i mało szczegółowy. Nie oznacza to, że stwierdzenia te są błędnie przypisane niskiej inteligencji emocjonalnej.

Niskie EQ objawia się w czterech głównych obszarach

Inteligencja emocjonalna faktycznie może wpływać na to, jak wygląda nasza codzienna komunikacja. Intuicja i doświadczenie Cortney S. Warren znajdują silne podstawy empiryczne. Pewne naukowe odzwierciedlenie jej listy możemy dostrzec przede wszystkim w teoriach Johna Gottmana (uznanego badacza relacji międzyludzkich), w tym teorii "Czterech Jeźdźców Apokalipsy". Są to szkodliwe wzorce w relacyjnej komunikacji, które (w wielu przypadkach) można powiązać z brakiem umiejętności reagowania na własne emocje i ich regulacji. Tu wracamy do punktu wyjścia – to wręcz wyróżniki niskiego EQ.

Zestawienie pomysłów Warren z teorią Gottmana – choć autorka nie odwołuje się bezpośrednio do jego badań – może uporządkować opisywane zjawiska. W praktyce eksperci mówią o bardzo podobnych perspektywach, jedna jest jednak wyraźnie kliniczna, a druga badawcza.

  1. Krytyka to werbalny atak na charakter, tożsamość lub intencje partnera. Przykładem jest komunikat: "To twoja wina, że się tak czuję".
  2. Pogarda wyraża wyższość i brak szacunku, podważając wartość rozmówcy. Przejawia się w zdaniach: "Nie obchodzi mnie, co czujesz", "Przestań wariować" czy "Twoje emocje są nielogiczne". Związana jest z czymś, co w psychologii nazywa się unieważnieniem/inwalidacją emocjonalną.
  3. Defensywność służy unikaniu odpowiedzialności za własne reakcje, czego przykładem mogą być stwierdzenia: "Po prostu nie masz racji" lub "Nie zmienię się, taki już jestem".
  4. Mur obojętności polega na wycofaniu się z kontaktu i blokowaniu prób naprawy relacji. Mogą tu pasować słowa: "Nie potrafię ci wybaczyć", jednak u Gottmana wzorzec ten wiąże się przede wszystkim z milczeniem, unikaniem kontaktu i emocjonalnym wycofaniem, któremu może towarzyszyć komunikat ucinający kontakt, pokroju: "Daj mi spokój".

Znaczenie ma nie pojedyncze zdanie, a wzorzec

Perspektywa samej Warren, bez wzmocnienia w teoriach Gottmana (lub innych teoriach relacyjnych) jest dość ryzykowna. Zdecydowanie ważniejsze od samej treści komunikatu są jego kontekst i częstotliwość jego występowania. Nie ma czegoś takiego jak komunikacja perfekcyjna – co jakiś czas każdy z nas posługuje się językiem, który może zostać odebrany negatywnie.

Dalsza część artykułu poniżej.

Komunikacja nie funkcjonuje też w próżni. W ujęciu Gottmana wiąże się z nią szereg mikro "wymian", "transakcji" relacyjnych. Sprawa jest znacznie bardziej skomplikowana, a przywiązywanie wagi do pojedynczych komunikatów nie tylko jest narażone na błędy poznawcze, ale samo w sobie może być przejawem naszej własnej toksyczności (często takiej, o której istnieniu nie mamy świadomości).

Jeśli jednak zdania nawiązujące do "czterech jeźdźców" występują często, może to być podstawa pewnej autorefleksji, dostrzeżenia "czerwonych flag", ale nie powinno być wykorzystywane do stawiania zamkniętych diagnoz odnośnie do czyjegoś zachowania. Zdecydowanie ważniejsze jest to, jak duży wpływ mają pojawiające się w codziennej komunikacji zdania na nas, jak czujemy się z ich obecnością i czy komunikujemy potencjalny dyskomfort z nimi związany drugiej osobie. A jeśli tak jest – kolejnym ważnym aspektem jest to, czy druga strona nas słucha i reaguje na nasze uwagi.