
Putin rozmawia z europejskimi przywódcami o pokoju w Ukrainie, ale Polski znów zabrakło przy telefonie. Kreml najwyraźniej wciąż nie odpuszcza pomysłu na nową Jałtę.
Kancelaria Prezydenta Republiki Finlandii wydała 27 października komunikat prasowy, w którym poinformowała o dość nietypowej rozmowie telefonicznej. Uczestniczyli w niej Alexander Stubb (prezydent Finlandii), Jonas Gahr Støre (premier Norwegii) i Władimir Putin.
Polska dalej poza rozmowami ws. pokoju na Ukrainie
Według komunikatu rozmowa jest kontynuacją spotkania z 20 października w Oslo. Wówczas w stolicy Norwegii pojawili się Wołodymyr Zełenski i Steve Witkoff. Według agencji Reuters i Axios w spotkaniu miały brać udział również Polska, Niemcy, Francja i Wielka Brytania.
Do sprawy odnosił się Donald Tusk, wyjaśniając, że jest to nieporozumienie, a Polska nie bierze udziału w rozmowach, choć jest w stałym kontakcie z gospodarzami spotkania. – To są bardziej konsultacje, sondowanie, czy są możliwe warunki do przerwania ognia. Trzymam kciuki. Szczególnie teraz, gdy niektóre propozycje, które pojawiają się w przestrzeni publicznej, budzą czasem nadzieje, a czasem niepokój – mówił premier tydzień temu.
Więcej światła na sprawę rzuca wypowiedź Marcina Bosackiego – wiceministra spraw zagranicznych. Przedstawiciel resortu na antenie TVN24 potwierdził, że Polska miała brać udział w rozmowach, ale ostatecznie do tego nie doszło. Wśród przyczyn wymienił "dość chaotyczny charakter rozmów".
O czym były rozmowy z Putinem?
Według komunikatu kancelarii celem rozmowy było "bezpośrednie przekazanie prezydentowi Putinowi stanowiska dotyczącego przyszłych negocjacji, które mogłyby przyczynić się do zakończenia wojny". Rozmowa miała też związek z nadchodzącymi trójstronnymi spotkaniami w Abu Zabi. Będą w nich brać udział Rosja, Ukraina i USA.
Jednocześnie komunikat zaznacza, że Stubb i Støre wypowiadali się jako przywódcy swoich państw, a nie całej Europy, a także że Finlandia i Norwegia będą kontynuować długotrwałe wsparcie dla Ukrainy. Tego typu rozmowy mają prowadzić do zakończenia wojny i do wznowienia negocjacji pokojowych.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Czeka nas Jałta w nowym wydaniu?
Pierwotny komunikat medialny dotyczący rozmów w Oslo wskazywał, że w procesie pokojowym wezmą udział przedstawiciele państw E4: Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec i Polski. Włączenie państw bezpośrednio zaangażowanych w zapewnienie bezpieczeństwa na kontynencie nie jest jednak korzystne z perspektywy Kremla, który liczy na nieco bardziej kameralne grono do prowadzenia rozmów.
Perspektywa nowej Jałty pojawia się w infosferze coraz częściej. Wynika to m.in. z treści rozmów telefonicznych pomiędzy Donaldem Trumpem a Władimirem Putinem, do których dotarł "The Wall Street Journal". W ich trakcie strona rosyjska miała złożyć propozycję przeprowadzenia trójstronnego spotkania. Trójstronnego, ale nie uwzględniającego Ukrainy. Zamiast tego do stołu negocjacyjnego zasiadłby Xi Jinping.
Zresztą same rozmowy miałyby zostać przeprowadzone już w przyszłym miesiącu, w trakcie szczytu APEC (Wspólnoty Gospodarczej Azji i Pacyfiku), który odbywa się 18 i 19 listopada w Shenzhen w Chinach.






