Marcin Matczak.
Marcin Matczak bronił Święczkowskiego, ale Nawrockiego już nie mógł. Fot: naTemat.pl

"To jest skrajna nieodpowiedzialność" – ocenił prof. Marcin Matczak, komentując nocne wydarzenia w Trybunale Konstytucyjnym. Prawnik ostrzegł przed eskalacją emocji, ale zakwestionował też podstawy prawne działań podejmowanych wobec prezesa TK.

REKLAMA

"Obowiązkiem prezydenta RP jest niedopuszczenie do eskalacji emocji i sprowadzenia zagrożenia dla życia i ludzi zgromadzonych pod i w budynku TK" – czytamy we wpisie prof. Marcina Matczaka na X. Prawnik odnosi się tu do chaosu wokół Trybunału Konstytucyjnego, który wybuchł w piątek, 30 października.

"To, co robi Karol Nawrocki, jest skrajną nieodpowiedzialnością. Istnieje mnóstwo dróg rozwiązania tej sytuacji, a konfrontacja fizyczna jest najgłupszą z nich" – twierdzi prof. Matczak.

Prof. Matczak w jednym z poprzednich wpisów stwierdził też, że obecna sytuacja to "najwyraźniej dzień ośmieszania się najważniejszych polskich instytucji państwowych". "Najpierw policja w pełnym rynsztunku przywracająca praworządność. Potem prezydent RP przepychający sędzię TK, żeby wejść do budynku przy Szucha. Obraz całkowitego upadku państwa" – wyjaśnił.

Marcin Matczak w obronie Bogdana Święczkowskiego

"Nie myślałem, że przyjdzie mi kiedyś bronić Święczkowskiego, ale ta podstawa prawna jest nieistniejąca z miliona powodów" – pisał prof. Matczak wcześniej, w odniesieniu do zawieszenia poprzedniego prezesa. Zwracał wtedy uwagę, że podstawę takiej decyzji miał stanowić art. 19 ustawy o statusie sędziów TK. Prawnik przypomniał, że odpowiedzialność dyscyplinarna jest uregulowana szczegółowo i nie można do niej stosować wcześniej wspomnianego artykułu.

Ze szczątkowych informacji, które pojawiały się wczoraj wieczorem, wynikało też, że Bogdan Święczkowski został zawieszony przez ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka. "O ile minister sprawiedliwości sprawuje nadzór nad sądami powszechnymi, nie może go sprawować nad TK" – komentował prof. Matczak.

Prawnik zwracał też uwagę, że w takiej sytuacji zawieszenie prezesa TK byłoby naruszeniem kilku przepisów konstytucji.

Dalsza część artykułu poniżej.

Kolejna afera ws. Trybunału Konstytucyjnego

W piątek 30 października obowiązki prezesa TK przejęła sędzia Anna Korwin-Piotrowska. Tak przynajmniej wynikało z komunikatu, który pojawił się na stronie TK. Jednocześnie profil Trybunału na X zaprzeczył informacjom i umieścił wpis, w którym czytamy: "Nastąpiło bezprawne przejęcie strony internetowej Trybunału Konstytucyjnego. Prezesem Trybunału Konstytucyjnego jest nadal Bogdan Święczkowski, a Wiceprezesem Bartłomiej Sochański".

Komenda Główna Policji (KGP) została poinformowana przez Annę Korwin-Piotrowską o możliwości wystąpienia zagrożeń dla życia i zdrowia sędziów oraz pracowników TK. Jednocześnie KGP otrzymała informacje od Prokuratora Generalnego, który prosił o zwrócenie szczególnej uwagi na bezpieczeństwo na terenie TK w związku z trwającymi tam protestami.