"Tato, co to była za akcja z policją?". Tak wytłumaczyłem synowi chaos w Trybunale
"Tato, co to była za akcja z policją?". Tak wytłumaczyłem synowi chaos w Trybunale Fot. Dział Kreatywny naTemat.pl

Bogdan Święczkowski bał się zwołać Zgromadzenie Ogólne, bo wiedział, że straci immunitet sędziowski. Sędzia Anna Korwin-Piotrowska wykorzystała przepisy uchwalone w 2016 roku przez sam PiS, by odsunąć stare kierownictwo. Dlaczego prezydencki samolot musiał zawracać w połowie drogi i czy zbierze się dziesięcioro sędziów potrzebnych do przełamania bojkotu?

REKLAMA

Gdy media zalewa fala histerycznych pasków o "zamachu stanu", "bolszewizmie" i "łamaniu konstytucji", przeciętny obywatel ma ochotę po prostu wyłączyć telewizor. Dokładnie na to liczą politycy – by w prawniczym żargonie ukryć walkę o bezkarność i wpływy. Druga strona mówi zupełnie innym językiem: w orędziu Tuska po rewolucji w TK premier odpowiada Nawrockiemu i prawicy, przekonując, że chodzi o przywracanie rządów prawa. Prawda jest jednak banalnie prosta. W poniższym materiale wideo tłumaczę mechanizm tego sporu krok po kroku – dokładnie tak, jak przed snem wytłumaczyłem go mojemu synowi. Każdy rodzic, który kiedyś zastanawiał się, jak rozmawiać z dzieckiem o wojnie, wie, że prostota to najlepsza tarcza przed propagandą.

Dlaczego Święczkowski musiał odejść? Pegasus, immunitet i budżetowy szantaż

U podłoża akcji leżą dwa fakty, o których prawica woli milczeć. Prokuratura bada działania Święczkowskiego z czasów, gdy jako zaufany człowiek Zbigniewa Ziobry kierował Prokuraturą Krajową. Śledczy dysponują materiałami wskazującymi m.in. na bezprawne pozyskiwanie i wykorzystywanie danych z systemu Pegasus wobec Romana Giertycha. Aby postawić zarzuty, konieczne jest uchylenie sędziowskiego immunitetu.

Poprzedni wniosek o immunitet z września 2025 r. został zablokowany przez stary skład TK. Gdy jednak do Trybunału weszli sędziowie wybrani przez nową większość, Święczkowski zaczął panicznie unikać zwoływania pełnego Zgromadzenia Ogólnego. Skutek? Trybunał nie przyjął projektu budżetu na 2027 rok. Dwa posiedzenia zerwano, trzeciego prezes w ogóle nie zwołał. Chcąc ratować własną skórę przed utratą immunitetu, ziobrowski nominat postawił pod znakiem zapytania płynność finansową całego urzędu.

PiS pobity własną bronią. Co wydarzy się 3 listopada na Zgromadzeniu Ogólnym TK

Rządzący nie musieli pisać nowych dekretów. Sędzia Korwin-Piotrowska sięgnęła po art. 12 ust. 4 w powiązaniu z art. 11 ust. 2 ustawy o TK z 2016 roku – przepisów uchwalonych za rządów Prawa i Sprawiedliwości. Zgodnie z nimi, w razie przeszkód w kierowaniu instytucją, władzę przejmuje sędzia o najdłuższym łącznym stażu (wliczając sądy powszechne).

Sprawa nie jest jednak ostatecznie domknięta. Korwin-Piotrowska zwołała Zgromadzenie Ogólne na wtorek, 3 listopada. Już w sobotę Korwin-Piotrowska wydała zarządzenie w TK – 7 zmian ma uspokoić sytuację przed wtorkowym starciem. Do prawomocnego kworum potrzeba 10 sędziów. Oznacza to, że do nowej grupy musi dołączyć przynajmniej dwoje sędziów ze "starego" naboru, którzy zignorują wezwania Święczkowskiego do bojkotu. Jeśli kworum zostanie osiągnięte – Trybunał uchwali budżet, dopuści zablokowanych sędziów i otworzy prokuraturze drogę do rozliczenia inwigilacji Pegasusem.

Pułapka nad Hiszpanią. Nawrocki rozegrany w powietrzu

Do przesilenia doszło w piątek około godziny 18:00. Moment nie był przypadkowy. Prezydent Karol Nawrocki znajdował się na pokładzie rządowego samolotu lecącego do Senegalu, gdzie miał w Dakarze otwierać Młodzieżowe Igrzyska Olimpijskie i rozmawiać z liderami Globalnego Południa w obecności polskiej delegacji biznesowej.

Gdy prezydencka maszyna mijała południową Hiszpanię, w Warszawie zapadły decyzje. Sędzia Anna Korwin-Piotrowska (sędzia z Opola orzekająca od 1997 roku) wydała zarządzenie o natychmiastowej przerwie w czynnościach prezesa Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego.

Na teren posesji TK – w celu zabezpieczenia mienia i zapobieżenia zamieszkom – wjechały patrole policji. Szybko zrobiło się nerwowo wokół TK: policja przed gmachem, jest Kaczyński, a Nawrocki wraca do kraju.

Do biura podawczego wpłynęło pięć wniosków prokuratora generalnego Waldemara Żurka o uchylenie immunitetów: cztery dotyczą bezpośrednio Święczkowskiego, jeden Sochańskiego.

Prezydent zarządził natychmiastowy powrót. Samolot Nawrockiego nagle zawrócił nad Hiszpanią – pokłosie wydarzeń w stolicy przekreśliło afrykańską misję. Po wylądowaniu w Warszawie prezydent przed godziną 22:00 pojawił się pod Trybunałem, gdzie doszło nawet do krótkiej szarpaniny w drzwiach. Prawnie nie mógł jednak zrobić nic – decyzje zostały opublikowane, a w gmachu urzędowała nowa kierowniczka wraz z sześciorgiem sędziów.