Radosław Sikorski
Radosław Sikorski zabrał głos ws. wojny o TK Fot. Shutterstock. Montaż: naTemat.pl

Radosław Sikorski zabrał głos w sprawie piątkowych wydarzeń rozgrywających się wokół Trybunału Konstytucyjnego. Szef MSZ wyjaśnił, że chodzi o "przywrócenie praworządności" niezależnemu organowi władzy sądowniczej w Polsce. "Nasza populistyczna opozycja niestety nie chce pogodzić się z utratą kontroli nad TK" – stwierdził w mediach społecznościowych.

REKLAMA

W piątek (30 października) policja poinformowała o realizacji "czynności ustawowych" na terenie siedziby Trybunału Konstytucyjnego przy ul. Al. Jana Chrystiana Szucha 12A w Warszawie. W oficjalnym komunikacie stołecznej komendy przekazano, że służby działają w granicach przyznanych kompetencji, a także że ich poczynania nie stanowią ingerencji w działalność TK jako instytucji.

Na stronie internetowej Trybunału Konstytucyjnego opublikowano oświadczenie, zgodnie z którym zarządzono przerwę w pełnieniu czynności służbowych przez prezesa TK Bogdana Święczkowskiego oraz wiceprezesa TK Bartłomieja Sochańskiego. Jak donoszą media, ich obowiązki ma teraz przejąć sędzia Anna Korwin-Piotrowska, jako posiadająca najdłuższy staż.

Pod gmachem instytucji pojawiły się tłumy protestujących, w tym liderzy prawicowych partii opozycyjnych (m.in. Jarosław Kaczyński z PiS i Sławomir Mentzen, prezes Nowej Nadziei). Na miejscu zjawił się również prezydent Karol Nawrocki, który specjalnie przerwał lot do Senegalu, by wrócić do Polski.

Radosław Sikorski wyjaśnił, o co chodzi w zamieszaniu dot. Trybunału Konstytucyjnego

Radosław Sikorski przebywa obecnie w Atlancie (w stanie Georgia), gdzie bierze udział w spotkaniu szefów dyplomacji G20. Podczas wizyty w Stanach Zjednoczonych minister spraw zagranicznych nie omieszkał skomentować doniesień napływających z jego ojczyzny. Warto wspomnieć, że sprawa TK wywołała spore emocje w zagranicznych mediach społecznościowych, zwłaszcza na portalu X. W USA stała się tematem zastępczym przed wtorkowymi wyborami połówkowymi. Zagranica patrzy na to uważnie nie bez powodu: chaos z Trybunałem kosztuje miliardy.

Sikorski zamieścił na X dwa wpisy, w których wytłumaczył internautom, o co tak na dobrą sprawę chodzi w wojnie o TK.

Dalsza część artykułu poniżej.

"W ciągu ostatnich trzech lat nowa większość sędziów została należycie wybrana przez parlament i domagała się możliwości pełnienia swoich funkcji. Ustępujący prezes trybunału stale im to uniemożliwiał. Najstarszy rangą sędzia z nowej większości objął budynek trybunału i poprosił policję o ochronę. Nasza populistyczna opozycja niestety nie chce pogodzić się z utratą kontroli nad Trybunałem" – napisał, dodając, że "demokratycznie wybrany rząd będzie nadal przestrzegał konstytucji".

W dalszej części wpisu szef resortu spraw zagranicznych zaznaczył, że impas wokół TK ma związek z przywracaniem praworządności tej instytucji, która "została upolityczniona" przez poprzedni rząd Zjednoczonej Prawicy.

"Przywracanie rządów prawa jest naszym obowiązkiem. Po latach pisowskiego bezprawia to proces trudny, czasem bolesny i wymaga zdecydowanego działania. Innej drogi nie ma" – mogliśmy przeczytać w opublikowanym wcześniej poście premiera Donald Tusk w serwisie X.