Strajk generalny w Hiszpanii może oznaczać masowe odwołania lotów Ryanaira i Wizz Aira
Ryanair i Wizz Air mogą nie mieć wyjścia. Ulubiony kraj Polaków zagrożony odwołaniami lotów podczas długiego weekendu Fot. kaskip/Shutterstock

Długi weekend listopadowy to idealna okazja na zamianę jesiennej szarówki na słońce i znacznie dłuższy dzień. Dokładnie tego szukamy aktualnie na południu Europy. Niestety 11 listopada Ryanair, Wizz Air i LOT mogą być zmuszone do odwołania dziesiątek lotów z Polski do Hiszpanii.

REKLAMA

Polacy kochają Hiszpanię, co wiadomo przynajmniej od kilku sezonów. Jeżeli jednak planujesz spędzić długi weekend w Barcelonie, Madrycie czy uwielbianym przez rodaków Alicante, lepiej poważnie się zastanów. Mamy bardzo złe wiadomości – może to być najgorszy termin na podróż w ten region Europy od kilkunastu lat.

Długi weekend listopadowy w Hiszpanii fatalnym pomysłem przez strajk

Zgodnie z zapowiedziami 11 listopada w Hiszpanii dojdzie do strajku generalnego, który może przybrać ogromną skalę. Kiedy dodamy do tego przebieg ostatnich protestów, które wywołały chaos w raju polskich turystów, sytuacja w kraju zapowiada się na wyjątkowo trudną. Do akcji mogą dołączyć pracownicy portów lotniczych, co oznaczałoby kompletny paraliż ruchu lotniczego.

Do 24-godzinnego strajku ramię w ramię stanęły dwa największe i najbardziej wpływowe związki zawodowe w Hiszpanii – UGT oraz CCOO. Co ważne, ich decyzja o wspólnym proteście to pierwszy taki przypadek od 2012 roku. Zjednoczenie nie jest przypadkowe: akcja sparaliżuje państwo na dwa tygodnie przed przedterminowymi wyborami parlamentarnymi zaplanowanymi na 29 listopada.

Nastroje są wyjątkowo bojowe. Dziennik "El País" dotarł do kulis negocjacji i postulatów związkowców. UGT i CCOO domagają się m.in. radykalnego przyspieszenia przejścia na emeryturę dla około 14 tysięcy pracowników sektora lotniczego. Mowa o osobach odpowiedzialnych za obsługę naziemną, przeładunek i transport bagaży, odprawę towarów czy bezpośrednie wsparcie operacyjne na płytach lotnisk. Związkowcy zapowiadają, że pikiety przed siedzibami urzędów potrwają od 11 listopada aż do dnia wyborów.

Masowe odwołania lotów z Polski możliwe. Ryanair, Wizz Air i LOT zagrożone

Strajk w Hiszpanii to fatalna informacja dla polskich turystów. Wiele osób ma na Półwyspie Iberyjskim swoje drugie domy, które bardzo chętnie odwiedza podczas długich weekendów – Polacy kupują mieszkania w Hiszpanii od lat. Jak wylicza serwis Fly4free.pl, tylko na poniedziałek 11 listopada zaplanowano około 35 bezpośrednich rejsów z polskich portów do Hiszpanii. Utrudnień, a w najgorszym scenariuszu masowych opóźnień i odwołań lotów w Hiszpanii muszą spodziewać się pasażerowie największych przewoźników: Ryanaira, Wizz Aira oraz PLL LOT.

Jeśli strajk obejmie obsługę naziemną terminali, kontrolerów ruchu lotniczego oraz załogi pokładowe, na lotniskach w Madrycie, Barcelonie, Maladze czy na Palma de Mallorca powstaną gigantyczne zatory. Część samolotów w ogóle nie wystartuje, inne utkną na płytach postojowych w oczekiwaniu na wolne okienka startowe lub obsługę bagażową. To będzie oznaczało absolutny chaos, który z pewnością popsuje weekendowy wypoczynek – dlatego warto wcześniej sprawdzić, co zrobić, gdy wakacje nie idą zgodnie z planem.

Strajk w Hiszpanii nie tylko na lotniskach. Kolej również powiedziała dość

Lotniska to nie jedyne miejsca, gdzie odczujemy efekty protestu. Problemy dotkną w zasadzie całego transportu publicznego. Skutki strajku uderzą bezpośrednio w sieć kolejową – należy przygotować się na zmiany rozkładów jazdy pociągów Renfe, a spore utrudnienia może odnotować także kolej dużych prędkości AVE. Do akcji mogą dołączyć również kierowcy autobusów, co postawi pod znakiem zapytania komunikację miejską.

Co więcej, w Madrycie i Barcelonie zaplanowano masowe marsze protestacyjne. Tysiące ludzi na ulicach oznaczają zablokowane arterie, gigantyczne korki oraz znikomą dostępność taksówek. Dotarcie z centrum miasta na lotnisko może graniczyć z cudem. W obliczu tego czarnego scenariusza pozostaje mieć nadzieję, że związkowcom uda się porozumieć z rządem, a paraliż kraju zostanie odwołany lub przynajmniej przesunięty.