
Co wydarzyło się gdy prezydent Karola Nawrocki pojawił się w Trybunale Konstytucyjnym? Kulisy zdarzenia ujawnił Zbigniew Bogucki. Potwierdził, że prezydent wszedł do budynku przed funkcjonariuszami SOP.
Zbigniew Bogucki w rozmowie z Telwizją Republika odniósł się do piątkowego wejścia Karola Nawrockiego w Trybunale Konstytucyjnym. Prezydent przerwał podróż do Senegalu i wrócił do Warszawy po tym, jak nasilił się spór o kierownictwo TK.
Karol Nawrocki w Trybunale Konstytucyjnym. Szef Kancelarii Prezydenta ujawnia kulisy
Szef kancelarii prezydenta potwierdził, że Nawrocki wszedł do budynku przed funkcjonariuszami Służby Ochrony Państwa. Miał powiedzieć do nich: "Ja wchodzę pierwszy, wy idziecie za mną".
– Tak, prezydent chciał iść pierwszy, uznając, że wejdzie do Trybunału, bo nie ma tam gospodarza, bo gospodarzem był prezes, wiceprezes, legalni sędziowie – mówił Bogucki.
Prowadzący zapytał, czy Nawrocki ma pretensje do ochroniarzy o tę sytuację. Bogucki odpowiedział, że nie. Jak podkreślił, wejście do budynku przed funkcjonariuszami było decyzją prezydenta.
Bogucki ujawnił też, że Karol Nawrocki rozmawiał wcześniej z rządem o utworzeniu gwardii prezydenckiej. Taka formacja miałaby podlegać bezpośrednio głowie państwa. Miałaby służyć każdemu kolejnemu prezydentowi.
Szef Kancelarii Prezydenta został też zapytany o spotkanie Nawrockiego i Tuska. Nie podał konkretnej daty, ale przekazał, że rozmowa może odbyć się w najbliższych dniach.
Zobacz także
Spór o Trybunał Konstytucyjny
Prezydent przerwał podróż do Senegalu w piątek 30 października. Powodem był spór o Trybunał – a konkretnie o jego kierownictwo. Grupa sędziów wybranych przez obecny Sejm poinformowała tego dnia, że Anna Korwin-Piotrowska stanęła na czele TK. Wydała też zarządzenie odnośnie przerwy w wykonywaniu obowiązków przez prezesa Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego.
Gdy Nawrocki wylądował w Warszawie, spotkał się z I prezesem Sądu Najwyższego Zbigniewem Kapińskim, a następnie pojechał do siedziby Trybunału.
We wtorek prezydent ponownie odniósł się do sytuacji w TK podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Ocenił, że doszło do poważnego kryzysu konstytucyjnego.
– Pełną odpowiedzialność za każdego policjanta pod Trybunałem, za wszystkie nielegalne działania, takie jak zawieszenie sędziów, nielegalne zarządzenia, wejście do Trybunału od strony Kancelarii Premiera, ponosi jeden człowiek. (...) Pan premier Donald Tusk – powiedział Nawrocki.
Jak pisaliśmy w naTemat, Nawrocki obwinił Tuska, a ten po obradach poinformował, że zaproponował prezydentowi spotkanie w cztery oczy. Jednym z tematów będzie obniżenie napięcia wokół Trybunału.
Jasno wskazał, że jeżeli do spotkania dojdzie, to będzie ono tajne i bez wiedzy mediów. – Na pewno możliwa jest uczciwa, szczera rozmowa właśnie bez mediów, bez żadnego szumu na temat tego, jak uchronić Polskę przed napięciem wewnętrznym. Nawet jeśli będziemy pozostawali przy swoich zdaniach. Być może, parę osób nad tym pracuje, znajdziemy jakieś rozwiązanie, które będzie do zaakceptowania przez wszystkich – zaznaczył szef rządu.






