
Alarm na Lotnisku Chopina w Warszawie. Po zgłoszeniu dotyczącym potencjalnie niebezpiecznego przedmiotu na pokładzie samolotu LOT wyłączono jedną z dróg startowych. Maszyna miała lecieć do Paryża.
Do zdarzenia doszło w czwartek rano 5 listopada. Rejs o numerze LO331 do Paryża miał wystartować o godz. 7:20. Gdy samolot kołował już w kierunku pasa startowego, pilot nagle przerwał manewr. Na początku poinformował pasażerów o problemie operacyjnym, a później wyjaśnił, że chodzi o względy bezpieczeństwa.
Alarm na Lotnisku Chopina w Warszawie
Maszyna została skierowana na wyznaczone stanowisko postojowe. Po przyjeździe służb rozpoczęła się ewakuacja pasażerów samolotu na Lotnisku Chopina. Jak relacjonował jeden z podróżnych w rozmowie z TVN24, ludzie zostali przewiezieni autobusami z powrotem do terminalu.
– Do służb lotniska wpłynęła informacja o potencjalnie niebezpiecznym przedmiocie na pokładzie samolotu linii LOT z Warszawy do Paryża. Wdrożono standardowe procedury bezpieczeństwa – powiedział Piotr Rudzki, rzecznik Lotniska Chopina, w rozmowie z TVN24.
Podkreślił przy tym, że lotnisko funkcjonuje standardowo. – Ruch lotniczy odbywa się aktualnie na jednej funkcjonującej drodze startowej – dodał. O godzinie 10:00 poinformował o odwołaniu alarmu.
Rzecznik LOT Krzysztof Moczulski przekazał, że samolot skierowano na wyznaczone stanowisko postojowe. Służby przeprowadziły dokładne przeszukanie samolotu LOT i bagaży. Kontrola nie wykazała żadnych niebezpiecznych ładunków. – Zgodnie z obowiązującymi procedurami bezpieczeństwa samolot i bagaże zostały poddane szczegółowej kontroli przez odpowiednie służby. W wyniku przeprowadzonych czynności nie stwierdzono obecności żadnych niebezpiecznych ładunków – mówił Moczulski.
Przewoźnik zapowiedział, że podróż do Paryża będzie kontynuowana po podstawieniu innego samolotu.
Zobacz także
To już kolejny alarm w tym tygodniu
Jak pisaliśmy w naTemat, we wtorek 3 listopada lotnisko w Modlinie zamknięte zostało po alarmie o ładunku wybuchowym na pokładzie samolotu z Londynu. Maszyna, która miała wylądować na Lotnisku Chopina, została skierowana do Modlina.
– Lądowanie w trybie awaryjnym odbyło się w związku ze zgłoszeniem o potencjalnym ładunku wybuchowym na pokładzie. Zgodnie z procedurami samolot został przekierowany do nas i odstawiony w miejsce bezpieczne, w którym służby mogą podjąć działania – powiedział prezes lotniska Warszawa-Modlin Jacek Kowalski
Na oficjalnej stronie lotniska pojawił się komunikat. Alarm bombowy na pokładzie samolotu lecącego z londyńskiego Heathrow na Lotnisko Chopina w Warszawie ogłoszono o godz. 9:54. Maszyna typu Boeing 737 MAX została przekierowana do Modlina, gdzie wylądowała o godz. 10:01. Z tego powodu lotnisko przez pewien czas wstrzymało operacje. Po sprawdzeniu maszyny alarm odwołano, a po godzinie 13:00 port wznowił operacje w normalnym trybie.






