
Śledczy nie będą traktować krwawego rajdu po Rynku Głównym jako zabójstwa wielokrotnego. Prokuratura Okręgowa w Krakowie formalnie wszczyna postępowanie, kwalifikując masakrę pod Sukiennicami jako "czyn o charakterze terrorystycznym". 24-letniemu Michałowi O. grozi dożywocie. Zamachowiec leży w szpitalu pod strażą, jednak stan jego zdrowia wyklucza przesłuchanie w najbliższych dniach.
Rzecznik Prokuratury Okręgowej prok. Tomasz Waszczuk potwierdził, że sprawa zamachu w Krakowie otrzymała najcięższą kwalifikację z kodeksu karnego. Choć sprawca formalnie nie usłyszał jeszcze zarzutów ze względu na stan po operacjach, śledczy już teraz prześwietlają jego przeszłość, powiązania personalne i drogę, którą pokonał z Ostrowca Świętokrzyskiego na Rynek Główny.
Prokuratura bada terroryzm i pozwolenie na broń zamachowca
Prokuratura Okręgowa w Krakowie w niedzielę, 8 listopada 2026 r., oficjalnie wydaje postanowienie o wszczęciu śledztwa w sprawie sobotniej strzelaniny w sercu stolicy Małopolski. Sprawa prowadzona będzie pod kątem przestępstwa o charakterze terrorystycznym. Informację tę przekazał na antenie TVP Info rzecznik prasowy krakowskiej prokuratury, prok. Tomasz Waszczuk. O terroryzmie już w sobotę wieczorem mówił Donald Tusk na odprawie w Krakowie.
– Prokurator ma w planie dziś wydać postanowienie o wszczęciu śledztwa i zakwalifikować przestępstwo jako "czyn o charakterze terrorystycznym". Niezależnie od ostatecznej kwalifikacji czynu 24-latka, wszystko wskazuje na to, że jest on zagrożony karą dożywotniego pozbawienia wolności – mówił.
Taka kwalifikacja prawna oznacza zaangażowanie w procedury nie tylko pionów kryminalnych policji, ale również współpracę z Agencją Bezpieczeństwa Wewnętrznego w celu weryfikacji motywacji ideologicznych napastnika.
Szpital pod kordonem: przesłuchanie Michała O. niemożliwe przez kolejne dni
24-letni Michał O., który w sobotę po godzinie 15:00 wjechał samochodem w rejon Rynku Głównego i otworzył ogień do przechodniów, został postrzelony podczas wymiany ognia z patrolem policji. Trafił na blok operacyjny, a jego stan określany jest jako stabilny, ale wciąż krytyczny. Szczegóły o stanie pozostałych poszkodowanych zawiera raport ze szpitali po zamachu w Krakowie.
Ze względów czysto medycznych sprawca nie został jeszcze formalnie ogłoszony osobą zatrzymaną procesowo, choć od momentu ujęcia nie opuszcza go uzbrojona straż.
– Jeżeli ten stan się poprawi na tyle, że będzie możliwe wykonanie z nim czynności procesowych, to będziemy je wykonywać – wyjaśnił prok. Waszczuk.
Dopiero po uzyskaniu zgody od zespołu lekarzy prokuratorzy wejdą na salę, by przedstawić Michałowi O. zarzuty i skierować do sądu formalny wniosek o tymczasowe aresztowanie.
Zobacz także
Śledczy na ulicach. Oględziny trasy, monitoring i weryfikacja broni
Podczas gdy podejrzany walczy o przeżycie na szpitalnym oddziale, krakowscy śledczy koncentrują się na odtworzeniu trasy mordercy oraz pochodzeniu broni i motywacji zabójcy. Kluczowym elementem dochodzenia jest zbadanie przeszłości Michała O. Śledczy weryfikują m.in., jaką broń miał legalnie i skąd pochodziła ta użyta w ataku oraz z jakimi środowiskami kontaktował się w ostatnich miesiącach w sieci. Procedura, jak dostać pozwolenie na broń, obejmuje m.in. badania lekarskie i psychologiczne.
– Będziemy to wszystko badać. W tej sytuacji nie ma innej możliwości, jak dokładne zbadanie przeszłości sprawcy, jego powiązań osobistych, kontaktów internetowych i innych relacji – potwierdził rzecznik prokuratury.
Żurek: Śledztwo obejmuje dwa czyny. Drugi czyn dotyczy zabójstwa 3 osób
Zanim Michał O., sprawca zamachu w Krakowie, wjechał do Krakowa, gdzie zastrzelił 6 osób i ranił 16 kolejnych (w tym dwóch policjantów, obcokrajowców oraz dorożkarzy), w jego rodzinnym mieszkaniu przy ulicy Tylnej w Ostrowcu Świętokrzyskim policjanci i saperzy odnaleźli ciała trzech osób – dwóch kobiet i mężczyzny. Sąsiedzi zamachowca w szoku opisują rodzinę O. jako spokojną i bezkonfliktową. Wszystko wskazuje na to, że zamordował rodziców i siostrę przed wyruszeniem na krakowski Rynek.
Śledztwo, jak wyjaśnił Waldemar Żurek, minister sprawiedliwości i prokurator generalny, obejmuje dwa czyny.
"Pierwszy dotyczy zabójstwa 6 osób przy użyciu broni palnej oraz usiłowania zabójstwa wielu innych osób, w tym funkcjonariuszy Policji wykonujących obowiązki służbowe związane z ochroną bezpieczeństwa i porządku publicznego. Zgodnie z przyjętą kwalifikacją prawną sprawca działał w celu poważnego zastraszenia wielu osób, co nadaje temu czynowi charakter przestępstwa terrorystycznego (art. 148 § 3 k.k. w zw. z art. 115 § 20 k.k.)" – przekazał na X.
Drugi czyn dotyczy zabójstwa 3 osób przy użyciu broni palnej w Ostrowcu Świętokrzyskim (art. 148 § 3 k.k.). "Oba czyny zagrożone są najsurowszą karą dożywotniego pozbawienia wolności" – napisał Żurek.






