
Z najnowszego bilansu wynika, że w Krakowie w zamachu dokonanym przez 24-letniego Michała O. zginęło 6 osób, a 16 zostało rannych. Wśród postrzelonych są policjanci, studenci z zagranicy oraz krakowscy dorożkarze, którzy znaleźli się na linii ognia. Zamachowiec przeszedł wielogodzinną operację i jest w stanie krytycznym. W jego rodzinnym domu znaleziono kolejne trzy ciała.
W sobotniej strzelaninie w rejonie krakowskiego Rynku Głównego zginęły 4 kobiety i 2 mężczyzn. Obrażenia odniosło pięciu obcokrajowców oraz dwaj interweniujący policjanci, w tym były komandos desantu, za którego życie krew oddają mundurowi z całego kraju. W szpitalu pod strażą leży również 24-letni Michał O., którego stan lekarze określają jako "krytyczny". MSWiA ustaliło, że poszkodowani są ludzie z 6 państw i Polski.
Ranni policjanci Jakub Kulik i Artur Morański. Apel o krew AB Rh+
Władze Małopolski i KPRM podały zaktualizowane dane: śmierć poniosły trzy Polki i obywatel Wielkiej Brytanii, tożsamość dwóch kolejnych ofiar jest ustalana. Rannych zostało 16 osób, w tym zagraniczni turyści z pięciu krajów. Ofiarami ataku padli ludzie wykonujący codzienną pracę – dorożkarze czekający na kurs – oraz turyści z całej Europy.
W bezpośredniej wymianie ognia z napastnikiem postrzeleni zostali dwaj mundurowi, a Tusk ujawnił nazwiska rannych policjantów w Krakowie: to starszy posterunkowy Jakub Kulik oraz starszy posterunkowy Artur Morański. Szczególnie ciężkie obrażenia odniósł st. post. Jakub Kulik – były żołnierz 6. Brygady Powietrznodesantowej im. gen. bryg. Stanisława Sosabowskiego, który niedawno przeszedł do służby w policji.
Po apelu wojskowych, szefa resortu sprawiedliwości Waldemara Żurka i przedstawicieli rządu o oddawanie krwi grupy AB Rh+, wiele osób zgłosiło się do stacji krwiodawstwa.
Po północy rzecznik Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego poinformował agencję Reutera, że obaj funkcjonariusze pomyślnie przeszli operacje, a ich stan lekarze oceniają obecnie jako stabilny.
Obcokrajowcy wśród rannych. Jest student z programu Erasmus
MSWiA potwierdziło, że wśród poszkodowanych znajduje się pięcioro obcokrajowców. Pochodzą z Austrii, Niemiec, Portugalii, Rosji i Wielkiej Brytanii.
Jak ustaliła stacja Polsat News, jedną z rannych osób z tego grona jest młody zagraniczny student, który przebywał w stolicy Małopolski w ramach międzynarodowej wymiany akademickiej Erasmus.
Aż pięć rannych osób to krakowscy dorożkarze, którzy w sobotnie popołudnie oczekiwali na klientów przy wyznaczonych postojach wokół Sukiennic. Postrzelone zostały również ich konie.
Zobacz także
Ofiary śmiertelne zamachu w Krakowie. Co wiemy?
Z oficjalnego komunikatu Kancelarii Premiera opublikowanego po nocnej odprawie służb oraz informacji samych służb wynika, że w strzelaninie w Krakowie zginęło sześć osób – cztery kobiety i dwóch mężczyzn.
Do niedzielnego poranka śledczym udało się formalnie potwierdzić tożsamość czterech ofiar. Trzy zabite osoby to obywatelki Polski, czwartą potwierdzoną ofiarą śmiertelną jest obywatel Wielkiej Brytanii.
W przypadku dwóch pozostałych ciał procedury identyfikacyjne nadal trwają – ze względu na brak dokumentów przy ofiarach konieczne jest pobranie próbek DNA lub identyfikacja przez członków rodzin.
Stan napastnika i makabryczne tło z Ostrowca Świętokrzyskiego
Sprawcą zamachu w Krakowie okazał się 24-letni Michał O., mieszkaniec Ostrowca Świętokrzyskiego. Mężczyzna poruszał się po centrum Krakowa samochodem, z którego w trakcie jazdy oddawał strzały z broni palnej do uciekających ludzi.
Podczas zatrzymania doszło do wymiany ognia z patrolem policji, w wyniku której zamachowiec został postrzelony. Trafił do szpitala, gdzie przeszedł serię ratujących życie zabiegów. Zgodnie z nocnymi informacjami agencji Reutera Michał O. znajduje się w stanie stabilnym, lecz wciąż krytycznym, uniemożliwiającym na ten moment jakiekolwiek czynności procesowe czy przesłuchanie przez prokuratora.
Prawdziwy horror odsłoniły równoległe działania policji w miejscu zamieszkania napastnika. W sobotni wieczór funkcjonariusze weszli do lokalu Michała O. w Ostrowcu Świętokrzyskim, gdzie znaleźli zwłoki trzech osób – dwóch kobiet i mężczyzny. Wieczorem Donald Tusk potwierdził, że są 3 ciała w domu Michała O. Wszystko wskazuje na to, że zamachowiec przed wyjazdem do Krakowa zamordował członków swojej najbliższej rodziny.
W całym kraju ogłoszono żałobę narodową po tragedii w Krakowie, a wokół Rynku Głównego krakowianie od wczesnych godzin porannych stawiają znicze i składają kwiaty w miejscach, w których padły śmiertelne strzały.






