Sprawa Iwony Wieczorek. Nowy prokurator znów chce przesłuchać Pawła P.

redakcja naTemat
23 marca 2023, 08:57 • 1 minuta czytania
Są nowe informacje dotyczące śledztwa ws. zaginięcia Iwony Wieczorek. Do sprawy wyznaczono nowego prokuratora, który ma planować ponowne przesłuchanie Pawła P., kolegi Iwony, który pod koniec grudnia usłyszał zarzut dot. utrudnienia śledztwa – wynika z ustaleń "Faktu". Do doniesień odniósł się już pełnomocnik mężczyzny.
Iwona Wieczorek zaginęła w 2010 roku. Sprawę wyjaśnia krakowskie Archiwum X screen: Iwona Wieczorek // Facebook

Kolega Iwony Wieczorek, Paweł P., którego na polecenie prokuratorskiego Archiwum X zatrzymano w połowie grudnia zeszłego roku, usłyszał zarzut utrudnienia śledztwa w sprawie zaginięcia 19-letniej gdańszczanki, a śledczy pozwolili mu na odpowiadanie z wolnej stopy.


Zatrzymanie P. oraz jego partnerki (ona usłyszała jedynie zarzut dot. posiadania narkotyków) było dość spektakularne, a media wieszczyły przełom w sprawie. Później rozpoczęły się przeszukania w dawnym budynku Zatoki Sztuki, ale prokuratura nie informowała mediów o szczegółach.

Czytaj też: "To gra". Dziennikarz o zatrzymaniu znajomych Iwony Wieczorek

Sprawa Iwony Wieczorek. Paweł P. zostanie znów przesłuchany? "Fakt": Zmienił się prokurator

Wiadomo było, że P. został zobligowany przez sąd do zapłacenia 50 tys. poręczenia majątkowego. Jego obrońca odwołał się od tej decyzji, jednak w marcu utrzymano decyzję w mocy. W nowej rozmowie z "Faktem" pełnomocnik Pawła P. zdradził, że poręczenie zostało uregulowane, ale nie przez jego klienta, który – o czym informował sąd - ma problemy finansowe. – Zrobiła to matka mojego klienta – powiedział w rozmowie z dziennikiem mec. Krzysztof Woliński.

W sprawie pojawiły się też kolejne informacji dot. działań prokuratury. "Fakt" ustalił, że teraz sprawą Pawła P. nie zajmuje się już prokurator Piotr Krupiński, który kieruje krakowskim Archiwum X (czyli Małopolskim Wydziałem Zamiejscowym Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie), ani jego zastępca.

"Do sprawy wyznaczono nowego prokuratora. A ten znów chce przesłuchać Pawła P." - ustalili dziennikarze dziennika. Obrońca Pawła P. podkreśla, że nie wie jeszcze, kiedy i na jaką okoliczność zostanie przesłuchany jego klient. – Oskarżyciel ma prawo przesłuchiwać tyle razy, ile chce. Nas to nie dziwi. Czekamy na sygnał, czy do przesłuchania w Krakowie dojdzie, bo być może dojdzie do tego w ramach pomocy prawnej w Gdańsku, to nie jest wykluczone – powiedział "Faktowi" mec. Woliński.

Czytaj też: "Podejrzani jak króliki" vs. "typ aptekarza". Jak działa prokurator, który chce odnaleźć Wieczorek?

Zaginięcie Iwony Wieczorek a przeszukania dawnego budynku Zatoki Sztuki

Iwona Wieczorek zaginęła w nocy z 16 na 17 lipca 2010 roku, miała wówczas 19-lat. Po raz ostatni była widziana przy wejściu na plażę (tam zarejestrowały ją kamery). Sprawą jej zniknięcia przez dziewięć pierwszych lat po zaginięciu zajmowały się pomorska policja i Prokuratura Okręgowa w Gdańsku.

W marcu 2019 roku śledztwo zostało przeniesione do Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie, czyli wspomnianego wcześniej prokuratorskiego Archiwum X kierowanego przez prokuratora Piotra Krupińskiego.

Iwona zaginęła po tym, jak – po domniemanej sprzeczce ze znajomymi wyszła z lokalu Dream Club, który mieścił się przy ul. Bohaterów Monte Cassino w Sopocie. Z kolei Marcin T. ps. "Turek" – nazywany "dyskotekowym baronem" Trójmiasta – był zarówno współwłaścicielem wspomnianego Dream Clubu, jak i późniejszym szefem Zatoki Sztuki. W Dream Clubie miał bywać również "Krystek" (oskarżony o 65 przestępstw, w tym 40 o charakterze seksualnym, miał werbować dziewczyny do klubu, a niektórym podawać tabletki gwałtu i wykorzystywać, jego sprawa jest w toku).

Śledczy nigdy nie powiązali oficjalnie sprawy Zatoki Sztuki ze sprawą Iwony Wieczorek, dziennikarze kilku redakcji ustalili jednak, że przeszukania dawnego budynku Zatoki miało związek ze śledztwem dotyczącym zaginięcia gdańszczanki.

Prokuratura miała prosić policjantów o złożenie oświadczeń ws. Wieczorek

Jak opisywaliśmy w naTemat.pl, w 2021 prokuratura wykonała w sprawie ruch, o którym funkcjonariusze z Gdańska donieśli dziennikarzowi Onetu. W maju 2021 ujawnił on, że małopolski wydział zamiejscowy Prokuratury Krajowej skierował pismo do pomorskiego garnizonu policji. Prokuratorzy domagali się w nim, by pomorscy policjanci złożyli pisemne oświadczenia, w których informują, czy mają wiedzę na temat utrudniania śledztwa i korupcji w sprawie Iwony Wieczorek. Łącznie chodziło o aż 6 tysięcy osób współpracujących z pomorską jednostką.

Źródło Onetu w pomorskiej policji wyjaśniało wówczas, że "każdy ma potwierdzić w piśmie, że zapoznał się z zarządzeniem krakowskiej prokuratury i oświadczyć, czy ma wiedzę o utrudnianiu śledztwa oraz korupcji ws. zaginięcia Iwony Wieczorek". – Trzeba odpowiedzieć: czy się wie, czy się nie wie. Każdy taki list ma zostać wrzucony do osobnej koperty i wysłany na adres Biura Spraw Wewnętrznych Komendy Głównej Policji – wskazywał informator.

W rozmowie z Polską Agencją Prasową ówczesny rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku, Maciej Stęplewski, potwierdził, że pismo prokuratury z wnioskiem ws. oświadczeń wpłynęło do pomorskiej policji. – Nie komentujemy sprawy – dodał jednak.

Czytaj też: Prokuratura żądała, by 6 tys. policjantów złożyło oświadczenia ws. Wieczorek. W tle wątek korupcji