
Sytuacja w Dubaju i Zjednoczonych Emiratach Arabskich nie jest nadal stabilna. W środę 11 marca w pobliżu lotniska w najbardziej turystycznym mieście kraju spadły kolejne drony. Na miejscu nadal są polscy turyści.
Oficjalną informację o kolejnych atakach w pobliżu lotniska w Dubaju przekazało biuro prasowe miasta. "Władze potwierdzają, że przed chwilą w pobliżu międzynarodowego lotniska w Dubaju (DXB) spadły dwa drony" - przekazały o godzinie 8:38 czasu polskiego władze Dubaju za pośrednictwem mediów społecznościowych. Ranne zostały 4 osoby.
Atak w pobliżu lotniska w Dubaju. Wiadomo, co z lotami
Dubaj po raz kolejny został zaatakowany przez irańskie drony. System obrony miasta ponownie zadziałał skutecznie, ale szczątki zniszczonych bezzałogowców spadły w pobliżu jednego z największych lotnisk świata.
Jak przekazało biuro prasowe miasta, na skutek uderzenia szczątków dwóch dronów ranne zostały cztery osoby. W tym gronie jest dwóch obywateli Ghany i osoba pochodząca z Bangladeszu. Ich obrażenia zostały określone jako niewielkie. Natomiast umiarkowanych obrażeń doznał obywatel Indii.
Zobacz także
W obliczu ataku ważną kwestią dla wielu turystów pozostaje bezpieczeństwo i regularność lotów. Z informacji przekazanych przez biuro prasowe Dubaju wynika, że "ruch lotniczy przebiega normalnie". Nie doszło do odwołania połączeń, co jest kluczową informacją dla podróżnych, którzy nadal czekają na opuszczenie Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Wiele osób próbuje także wrócić do tego kraju, ponieważ tam pracują i mieszkają, a w momencie rozpoczęcia konfliktu byli na urlopach.
LOT zabiera turystów z Dubaju. Polecą z innego lotniska
Choć Itaka i Rainbow ewakuowały już wszystkich swoich turystów ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, to nie wszyscy są w tak dobrej sytuacji. LOT zawiesił do końca sezonu zimowego (do 28 marca) wszystkie swoje loty do Dubaju, a to skomplikowało sytuację turystów.
Równocześnie nasz narodowy przewoźnik znalazł sposób na ewakuowanie podróżnych. PLL LOT nawiązały współpracę z linią Air Arabia, a turyści mogą wracać do Polski z lotniska w Szardży. Jest ono oddalone tylko o 30 km od portu w Dubaju. Aby uzyskać bilet, należy wypełnić formularz na stronie naszego przewoźnika.
