Prezydent Karol Nawrocki ma już odpowiedź ws. likwidacji CBA.
Prezydent Karol Nawrocki ma już odpowiedź ws. likwidacji CBA. Fot. Shutterstock. Montaż: naTemat.pl

Sejm przegłosował ustawę o likwidacji CBA. Funkcje Centralnego Biura Antykorupcyjnego przejmie policja (na czele z nowym organem CBZK), ABW i KAS. Kontrowersyjna ustawa budzi silny opór opozycji, który stawia pod znakiem zapytania ewentualny podpis prezydenta.

REKLAMA

Poparcie wobec rządowego projektu ustawy o likwidacji znanego z licznych afer CBA wnieśli posłowie rządzącej koalicji. "Za" głosowali przede wszystkim posłowie KO, PSL, Lewicy, Polski 2050 i Centrum. Sprzeciw wobec przyjęcia ustawy wykazali posłowie PiS i partii Razem. Od głosowania wstrzymali się posłowie Konfederacji i Korony.

Likwidacja CBA jest zawarta w umowie koalicyjnej rządzących partii. Jej celem jest zmiana sposobu funkcjonowania służb antykorupcyjnych. Jeśli ustawa zostanie podpisana przez prezydenta, zmienią się procedury i struktura zarządzania poszczególnymi sprawami korupcyjnymi w zależności od ich charakteru.

Nowa struktura funkcjonowania służb antykorupcyjnych ma być silniej związana z rządem. Do pewnego stopnia ogranicza to ich niezależność, ale jednocześnie zapobiega rozproszeniu odpowiedzialności w przypadku nieprawidłowych działań.

Likwidacja CBA jako organizacji nie oznacza zwolnienia personelu związanego z biurem. Większość zostanie przeniesiona do nowej jednostki policji – CBZK. Dodatkowo nowy twór zostanie zasilony personelem z innych jednostek policji. Część pracowników CBA zostanie przeniesiona do ABW (180 etatów) i do KAS (145 etatów).

Likwidacja CBA nie będzie taka prosta – widmo prezydenckiego weta jest bardzo realne

CBA zostało powołane w 2006 roku ustawą z dnia 9 czerwca 2006 r. o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym. Działa więc od niemal 20 lat. Jego odwołanie wymaga podpisu prezydenta pod wnoszącą o to ustawą, a w przypadku weta odrzucenie go większością 3/5 głosów w Sejmie.

Idea tego typu projektu pojawiała się już wcześniej, jednak szanse na jego przyjęcie były bardzo niewielkie, co spowolniło prace legislacyjne. Pierwotny projekt ustawy o koordynacji działań antykorupcyjnych oraz likwidacji CBA przyjęty został jeszcze w 2024 roku. Urzędujący wówczas prezydent Andrzej Duda wyraźnie zapowiedział, że pod ustawą się nie podpisze.

Do analogicznej sytuacji może dojść teraz. Urzędujący Karol Nawrocki ustami szefa Kancelarii Prezydenta Zbigniewa Boguckiego również odrzuca możliwość likwidacji CBA:

– Nie znam drugiego takiego rządu w demokratycznej Europie, który chciałby likwidować instytucję, która walczy z korupcją – takie słowa padły ze strony szefa Kancelarii bezpośrednio przed głosowaniem.

Likwidacja CBA była waszym marzeniem, ale już dzisiaj mogę wam powiedzieć, że to marzenie będzie płonne. Nic z tego nie będzie – deklarował Zbigniew Bogucki.

Deklaracje te nie są bezpodstawne. W praktyce rządząca koalicja nie miałaby szans na odrzucenie weta prezydenckiego. Przekonanie do swojej racji posłów Konfederacji i Korony również by nie wystarczyło.

Aktualnie ustawa będzie procedowana w Senacie, gdzie mogą zostać do niej wprowadzone poprawki. Teoretycznie projekt może zostać również odrzucony, jednak urzędująca koalicja dysponuje w Senacie przytłaczającą przewagą – 63 senatorów wobec 34 senatorów opozycji.