
Hiszpania zaczyna sezon wakacyjny od sporego zamieszania. Na 12 lotniskach w kraju trwają protesty, a jedno zostało zamknięte prawie na cały miesiąc. Żadna z tych informacji nie napawa polskich turystów optymizmem.
Polacy niezmiennie lubią podróżować do Hiszpanii. Kraj ten, obok Włoch, pozostaje jednym z najczęściej wybieranych na wakacje, ale i poza sezonem letnim. Niestety w tym roku podróżowanie tam będzie wymagało więcej cierpliwości. Wszystko za sprawą tego, co dzieje się na tamtejszych lotniskach.
Lotnisko w Hiszpanii zamknięte w maju. To ważny port dla pielgrzymów
Lotnisko Santiago-Rosalía de Castro jest doskonale znane tym, którzy podróżują do północnej Hiszpanii, a zwłaszcza do Santiago de Compostela. Miasto jest bardzo popularnym miejscem pielgrzymek ze względu na znajdujący się tam grób św. Jakuba Większego, jednego z dwunastu apostołów Jezusa.
Jednak do 27 maja dotarcie tam będzie znacznie trudniejsze. Wszystko z powodu zamknięcia lotniska. Przyczyną tak drastycznego ruchu jest remont tamtejszego pasa startowego. Przez większość maja nie wystartuje stamtąd żaden samolot. Nikt także tam nie wyląduje, co jest problemem, bo normalnie lądowały tam setki maszyn należących do British Airways, Ryanair i Vueling.
Zamykanie lotnisk na czas remontu staje się w Europie coraz powszechniejsze. Jesienią 2025 roku na miesiąc został zamknięty port we Wrocławiu. W tym czasie udało się przebudować płytę. Natomiast efektem modernizacji było otwarcie tam nowych połączeń, więc miesiąc bez lotów w ostatecznym rozrachunku przyniósł wiele korzyści dla portu i podróżnych.
Zobacz także
Strajki na lotniskach w Hiszpanii. Duże utrudnienia możliwe trzy razy w tygodniu
Normą w Europie powoli stają się niestety także strajki pracowników. We wtorek 12 maja z tego powodu problemy miały lotniska w Belgii. W Hiszpanii akcje protestacyjne trwają od 30 marca i mają dość nietypową formę.
Jak przypomina "Independent", pracownicy związani z firmą Groundforce strajkują w każdy poniedziałek, środę i piątek. Do tego robią to w trzech przedziałach czasowych – od 5:00 do 7:00, od 11:00 do 17:00 i od 22:00 do północy. Taki system sprawia, że w wielu miejscach w Hiszpanii trzeba spodziewać się dłuższego oczekiwania na odprawę, a także opóźnień w dostarczaniu bagażu rejestrowanego.
Strajki trwają aż na 12 lotniskach w całej Hiszpanii, w tym tych najważniejszych dla sezonu wakacyjnego, czyli w Barcelonie, Madrycie, Alicante, Palmie, Ibizie, Maladze i na Wyspach Kanaryjskich. Mimo ponad miesiąca strajków pracownikom nie udało się wynegocjować lepszych warunków płacowych.
