Malta z kolejnymi rekordami polskich turystów
Mała wyspa pełna polskich turystów. Częściej od nas latają tam tylko Brytyjczycy Fot. Ceri Breeze/Shutterstock

Polacy nie ograniczają się wyłącznie do podróżowania w wakacje. Wręcz przeciwnie, nasze lotniska z każdym miesiącem notują coraz lepsze wyniki, a na wielu z nich króluje jeden kierunek. Maleńka wyspa, a w zasadzie cały archipelag na Morzu Śródziemnym przyciąga nas coraz bardziej.

REKLAMA

Nie ma znaczenia, czy mówimy o wyjazdach na Boże Narodzenie, sylwestra, Wielkanoc, majówkę, czy też zbliżające się Boże Ciało. Niezależnie od sezonu na podium, albo przynajmniej w jego okolicy, jest Malta. Kraj ten przewija się w statystykach biur profesjonalnych biur podróży, ale i np. w kolejnych zestawieniach Ryanaira. Jednak jak pokazują najnowsze dane, archipelag ten wybiera bardzo konkretna grupa podróżnych.

Malta z dużym wzrostem turystów. Polacy jednym z najważniejszych rynków

Każdy kolejny miesiąc przynosi na Malcie wzrost liczby odwiedzających z Polski. Od stycznia do marca swój krótszy lub dłuższy urlop w tym kraju spędziło już blisko 133 tys. naszych turystów. To o ponad 38 tys. więcej niż przed rokiem. Jest to wzrost o imponujące 40 proc. rok do roku.

Wraz ze wzrostem liczby turystów rosną tam także nasze wydatki. Od stycznia do marca zasililiśmy maltańską gospodarkę o dodatkowe 78 mln euro. To o 20 mln więcej niż w analogicznym okresie 2025 roku, który w naszym wykonaniu był na Malcie rekordowy. Zresztą nadal jesteśmy drugą siłą tamtejszej turystyki. Częściej od nas, poza styczniem, podróżują tam wyłącznie Brytyjczycy. Na trzecie miejsce zrzuciliśmy natomiast Włochów, którzy są najbliższymi sąsiadami Maltańczyków.

– Pozytywna dynamika jest efektem konsekwentnie realizowanej strategii rozwoju turystyki. Malta i Gozo umacniają swoją pozycję jako całoroczne kierunki, co przekłada się na bardziej równomierne rozłożenie ruchu turystycznego oraz większą stabilność sektora – podkreśla John Mary Attard, regionalny dyrektor Maltańskiej Organizacji Turystycznej na Polskę, Węgry i kraje bałtyckie.

Maltę wybiera konkretna grupa turystów. Choć i inni znajdą tam coś dla siebie

Najnowsze dane pokazują też, że podróże na Maltę upodobała sobie zwłaszcza konkretna grupa turystów. 52 proc. odwiedzających stanowią osoby powyżej 45. roku życia. Najpierw mnie to zaskoczyło, a później wydało się dość oczywiste.

Malta to kierunek dla tych, którzy lubią eksplorować: zwiedzać miasta, odkrywać nowe smaki, odwiedzać muzea i galerie sztuki, ale równie dobrze spędzać czas na łonie natury, jeżdżąc rowerem albo uprawiając trekking. Najważniejsze jest jednak to, że zwłaszcza po sezonie Malta jest idealnym kierunkiem na odpoczynek od codziennej gonitwy i na niespieszne zwiedzanie. A przecież to właśnie tego potrzebują turyści, którzy na co dzień są pochłonięci pracą zawodową i prowadzeniem domu. Ostatecznie przecież trend na mikroemerytury nie wziął się znikąd.

Równocześnie jednak zapewniam, że na Malcie dobrze będą bawiły się grupy studentów. Sliema i pobliskie St. Julian's to miejsca pełne lokali, w których można zaszaleć na parkiecie. A w piekarniach nie brakuje smacznego, sytego i niedrogiego jedzenia. Rodzinom z dziećmi polecam celować w hotele w okolicy Mellieħy na północy wyspy. To właśnie tam znajdują się najlepsze piaszczyste plaże, a przy okazji jest blisko do Wioski Popeye'a, w której latem otwierany jest świetny wodny park rozrywki. A dodajmy, że zagraniczne wyjazdy z dziećmi bardzo dobrze wpływają na ich rozwój.

Więc mimo iż to osoby 45+ są najliczniejszą grupą podróżnych na Malcie, to każdy znajdzie tam coś dla siebie. Uniwersalność i szeroka oferta na tak niewielkim skrawku lądu jest bardzo dużą zaletą tego miejsca.