Biały dom.
Strzelanina pod Białym Domem. 21-latek zastrzelony przez Secret Service. Fot. whitehouse.gov / Materiały prasowe

Kolejna strzelanina związana z Donaldem Trumpem. Tym razem napastnik otworzył ogień do agentów Secret Service. Ochrona Białego Domu błyskawicznie go unieszkodliwiła. Sprawca zmarł w szpitalu w wyniku odniesionych obrażeń. To kolejny z niezliczonych "incydentów" tego typu związany z prezydentem USA.

REKLAMA

Pod Białym Domem został zastrzelony 21-latek. CBS podało jego dane. Jest to Nasire Best. Według BBC był on znany ochronie Donalda Trumpa, a także miał za sobą udokumentowaną historię problemów psychicznych. Miał on podjąć próbę wtargnięcia do Białego Domu także w lipcu 2025 roku.

Do strzelaniny doszło, gdy Nasire Best wyjął broń z plecaka i otworzył ogień do agentów Secret Service, którzy ochraniali okolice budynku Biura Wykonawczego im. Eisenhowera. Agenci w odpowiedzi zastrzelili sprawcę. Na miejscu była obecna reporterka stacji ABC, Selina Wang.

"Dziękuję naszym wspaniałym Secret Service i organom ścigania za szybką i profesjonalną interwencję podjętą dziś wieczorem przeciwko uzbrojonemu mężczyźnie w pobliżu Białego Domu, który miał za sobą brutalną przeszłość i prawdopodobnie obsesję na punkcie najcenniejszej budowli naszego kraju" – poinformował Donald Trump rano 24 maja 2026 roku na Truth Social.

Przypomnijmy, że prezydent USA zmienił ostatnio zdanie ws. żołnierzy na terenie Polski, co motywował sympatią wobec prezydenta Karola Nawrockiego. 22 maja Donald Tusk za pośrednictwem serwisu X skomentował najnowszą decyzję Donalda Trumpa. Postanowił też podziękować m.in. prezydentowi Nawrockiemu za jego starania na tym polu.

Jak nasz kraj może skorzystać na fochach prezydenta USA Donalda Trumpa i co to oznacza dla polskiej gospodarki? W INNPoland analizował to Jacek Walewski.

To już piąty incydent tego typu w ciągu ostatnich dwóch lat

Majowe zdarzenie przed Białym Domem nie jest jednak odosobnione. W przypadku Donalda Trumpa, jego obecna kadencja i okres kampanii wyborczej przepełnione są "incydentami" tego typu, a także faktycznymi próbami pozbawienia prezydenta USA życia.

Nie dalej niż miesiąc temu, 26 kwietnia 2026 roku, na uroczystej kolacji Donalda Trumpa z korespondentami w hotelu Hilton w Waszyngtonie doszło do strzelaniny. Podczas wydarzenia uzbrojony mężczyzna wbiegł do hotelowego lobby i zaczął strzelać. Celem ataku byli urzędnicy administracji Trumpa. Sprawca został zatrzymany. W ataku ranny został jeden z agentów Secret Service.

Z kolei 22 lutego 2026 roku doszło do strzelaniny w pobliżu posiadłości Mar-a-Lago na Florydzie, w której Trump spędza wolne chwile i przyjmuje gości. Secret Service dostrzegło mężczyznę ze strzelbą i kanistrem przy północnej bramie rezydencji. Podejrzany został zabity przez ochronę prezydenta.

Podobna sytuacja miała miejsce 15 września 2024 roku, gdy Trump przebywał na polu golfowym Trump International Golf Club w West Palm Beach na Florydzie. Na terenie pola golfowego znalazł się uzbrojony mężczyzna. Ochrona zdecydowała się na oddanie strzałów w jego kierunku.

Ataki w sąsiedstwie Białego Domu to prawdziwa plaga

26 listopada 2025 roku niedaleko Białego Domu doszło do strzelaniny, w której sprawca zaatakował żołnierzy Gwardii Narodowej USA. W tej sytuacji nie było jednak bezpośredniego zagrożenia dla życia Donalda Trumpa.

Incydent z 24 maja 2026 roku nie jest więc niestety odosobnionym przypadkiem.