
Tegoroczny sezon wakacyjny może być pełen niespodzianek. Zamieszanie na rynku lotniczym sprawia, że wielu naszych podróżnych zostanie w kraju. Równocześnie przyjeżdża do nas także coraz więcej zagranicznych podróżnych. Jednak oni też zaczynają reagować na ceny.
Przed rokiem Polskę odwiedziły 42 miliony turystów. Rosną zarówno statystyki dotyczące turystyki krajowej, jak i zagranicznej. Do nacji, które najchętniej przyjeżdżają na wczasy nad Wisłę, należą m.in. Niemcy, Brytyjczycy, ale i Czesi. Obcokrajowców i Polaków będzie przyciągał także Hotel Gołębiewski, dzięki któremu bardzo dużo mówi się o Bałtyku, a także o tamtejszych cenach.
Polska droższa od Skandynawii. Czechom to nie przeszkadza
Od lat mówi się, że Polska przyciąga zagranicznych podróżnych w dużej mierze ze względu na niższe ceny niż w wielu krajach na zachodzie Europy. Prawda jest jednak taka, że te "zaległości" nadrabiamy bardzo szybko, a w miastach takich jak Warszawa czy Kraków za dania w restauracjach płacimy tyle samo. Coraz częściej okazuje się też, że wakacje za granicą tańsze niż Bałtyk wcale nie są rzadkością. Natomiast Gołębiewski z cenami na poziomie 1600 zł za noc z pewnością nie będzie opcją na tani nocleg nad Bałtykiem.
– Przyjechaliśmy do Świnoujścia prosto ze Skandynawii i muszę przyznać, że to nasz najdroższy punkt na trasie. Wszystko inne było tańsze, najczęściej nieznacznie, ale jednak tańsze – przyznał w rozmowie z Interią jeden z czeskich turystów. Podkreślił on przy tym, że ceny go nie przerażają, a polski Bałtyk darzy dużą sympatią. Podobne uczucia ma wielu Czechów.
Zagraniczni podróżni Polskę wybierają w tym roku z jeszcze jednego powodu – bezpieczeństwa. Kiedy lotnictwo budzi wątpliwości, a region Bliskiego Wschodu pozostaje bardzo trudno dostępny i ryzykowny, to właśnie nasz kraj może zyskiwać na popularności. Wielki powrót nad Bałtyk już widać w statystykach portali rezerwacyjnych. Znaczenie ma także bezpieczeństwo wewnętrzne. Nawet tak podstawowe kwestie, jak brak plagi naciągaczy i kieszonkowców, z którymi walczą m.in. Barcelona i Rzym, również przemawiają na naszą korzyść.
Zobacz także
Polska na topie. Takiej liczby rezerwacji na Boże Ciało i wakacje nie było od trzech lat
Wszystkie te czynniki przekładają się na bardzo duże zainteresowanie ze strony krajowych i zagranicznych turystów. – Tak dobrego poziomu rezerwacji hoteli nad morzem na czerwcowy długi weekend i na wakacje nie było od trzech lat. Wydaje się, że rok 2026 może być rekordowy – przekazał Interii prof. Jarosław Korpysa, ekonomista z Uniwersytetu Szczecińskiego.
Podczas nadchodzącego długiego weekendu czerwcowego na oku warto mieć zwłaszcza nasz Bałtyk. W Dąbkach, urokliwej miejscowości uzdrowiskowej nad samym morzem, odbędzie się wówczas Międzynarodowy Festiwal Latawców.
Różnokolorowe latawce zabarwią niebo na tamtejszej plaży już w dniach 4–7 czerwca, czyli idealnie w okresie Bożego Ciała. "Tegoroczna edycja zapowiada się jeszcze bardziej spektakularnie – będzie więcej latawców, więcej atrakcji i jeszcze więcej niezapomnianych wrażeń" – zapowiadają organizatorzy.
A gdyby pogoda jednak nie sprzyjała wylegiwaniu się na plaży, do zwiedzenia będzie Zamek Książąt Pomorskich. Ciekawym doświadczeniem może być także wspinaczka na 22-metrową latarnię morską. Ta jest dość nietypowa, bo kwadratowa, a nie okrągła. A jeżeli bardzo zależy wam na rozpoczęciu sezonu kąpielowego, to niezależnie od pogody na turystów czeka Park Wodny Jan z basenem wypełnionym słoną wodą.
