Walizka
Nowy sposób podróżowania dzięki inPostowi i walizce do Paczkomatu Fot. Unsplash.com / Andrijana Bozic

InPost rzuca rękawicę liniom lotniczym, które pobierają od pasażerów słone opłaty za dodatkowy bagaż. Od teraz walizka kabinowa w samolocie nie będzie już stanowić problemu, bo będzie można nadać ją po prostu do Paczkomatu z aż 8 krajów w Europie.

REKLAMA

Ile razy rezygnowaliście z dodatkowego bagażu w samolocie, bo jego cena nagle windowała koszty biletu do niebotycznych rozmiarów? Zazwyczaj kończy się to tak, że zostajemy wciśnięci w mały plecak kabinowy, a jeśli w ogóle uda mu się przejść rygorystyczne kontrole wymiarów bez wnoszenia dopłat, to nasze miejsce na ubrania jest i tak dramatycznie ograniczone.

Co gorsza, Ryanair zaostrza zasady bagażu podręcznego i prowadzi coraz częstsze łapanki na lotniskach, premiując pracowników za każdą wyłapaną walizkę przekraczającą wymiary. Grupa InPost postanowiła wyjść naprzeciw tym turystycznym koszmarkom i wprowadziła, śmiem twierdzić, dosyć rewolucyjne rozwiązanie w postaci walizki do Paczkomatu. To nowość, która bez wątpienia przedefiniuje podróżowanie po naszym kontynencie.

InPost rusza z nową usługą. Nadaj bagaż bezpośrednio z zagranicy

Do tej pory bez problemu mogliśmy wysyłać nasze paczki z Polski w świat, jednak teraz operator postanowił odwrócić ten kierunek. Uruchomiono właśnie usługę, która pozwala na łatwe nadanie przesyłek – a przede wszystkim naszego bagażu podróżnego – bezpośrednio do ojczyzny z siedmiu europejskich państw. Na liście znalazły się Francja, Belgia, Holandia, Luksemburg, Hiszpania, Portugalia oraz wyczekiwana nowość, czyli słoneczne Włochy.

Co to w praktyce oznacza dla przeciętnego turysty? Przede wszystkim koniec z nerwowym szukaniem lokalnych przewoźników, wypełnianiem skomplikowanych formularzy w obcych językach i drżeniem przed lotniskową wagą. Cały proces nadania odbywa się z poziomu znanej wszystkim aplikacji InPost Mobile lub przez stronę SzybkieNadania.pl. Wszystko załatwiamy tak samo gładko i intuicyjnie, jakbyśmy wysyłali paczkę do paczkomatu w sąsiednim mieście.

Specjalna walizka InPost. Wytrzymała i dopasowana pod skrytkę

Aby cały ten logistyczny patent miał sens i działał bez zarzutu, InPost wprowadził do oferty swojego internetowego sklepu outofthebox.pl dedykowany sprzęt. Mowa o czarnej walizce o nazwie "InPost Parcel Suitcase", wycenionej na 320 złotych. Jej design przyciąga wzrok wymownym napisem "Pack yourself into Paczkomat" z sympatyczną grafiką samego urządzenia. Największą zaletą tej walizki są jednak jej wymiary – została zaprojektowana co do centymetra tak, aby idealnie wsunąć się w największą skrytkę Paczkomatu o gabarycie C (41 x 38 x 64 cm).

Co ważne z perspektywy bezpieczeństwa, korpus walizki wykonano z polikarbonu. Ten niezwykle odporny materiał ma sprawić, że bagaż bez szwanku przetrwa uderzenia i wstrząsy podczas transportu przez pół kontynentu. Do tego dochodzą bardzo sprytne, odpinane kółka. Wystarczy je błyskawicznie zdemontować tuż przed włożeniem walizki do skrytki, a po odbiorze wpiąć z powrotem i po prostu odjechać. Dostępu do naszych prywatnych rzeczy strzeże z kolei solidny, 4-cyfrowy zamek szyfrowy.

Czas dostawy i logistyka. Jak wysłać swój bagaż do Polski?

Kiedy możemy spodziewać się odbioru swoich rzeczy? Czas doręczenia zależy od państwa, w którym się znajdujemy (terminy liczone są od następnego dnia roboczego po wrzuceniu paczki do maszyny). Najszybciej, bo zaledwie w 3 dni robocze, walizka dotrze do nas z Francji, Belgii, Holandii oraz Luksemburga. Powrót z Półwyspu Iberyjskiego (Hiszpania i Portugalia) zajmie 4 dni, natomiast przesyłka z Włoch pojawi się w polskim Paczkomacie po 5 dniach roboczych.

Sam sposób nadania bywa nieco zróżnicowany w zależności od lokalizacji. We Francji, Hiszpanii oraz Portugalii mamy pełną dowolność – wystarczy szybki skan kodu QR lub naklejenie wydrukowanej etykiety. Z kolei na terenie Włoch, Belgii, Holandii i Luksemburgu wymagana jest etykieta w formie papierowej.