Opłaty za bagaż w Ryanair. O czym warto pamiętać
Kontrole bagażu w tanich liniach lotniczych są zmorą wielu podróżnych Ceri Breeze/Shutterstock

Podróżni, którzy często wybierają tanie linie lotnicze, wiedzą już, że z bagażem nie ma u nich łatwo. Rygorystyczne kontrole w poszukiwaniu nadwymiarowych toreb przy bramkach to już właściwie codzienność na wielu lotniskach. Irlandzki przewoźnik Ryanair znany jest ze szczególnie surowego podejścia. A teraz zapowiada jeszcze większy rygor.

REKLAMA

Każdy podróżnik zna ten moment przed wejściem do samolotu: obsługa lotniska wyciąga nagle ogromnych rozmiarów sizer i zaczyna czaić się na kolejkę ludzi ustawiających się do bramki. Już za chwilę ma rozpocząć się kontrola. Obsługa skanuje wzrokiem wszystkich podróżnych i z tłumu wyławia podejrzanie duże torby i walizki.

Brzmi znajomo? Ryanair to jedna z linii lotniczych najbardziej znanych z tego typu praktyk. Wszystko dlatego, że tani przewoźnicy zarabiają na opłatach za nadbagaż grube pieniądze. Dodatkowo pracownicy lotniska z wyłapywania pasażerów zyskują dodatek do pensji. Te rygorystyczne warunki poskutkowały wyraźnym spadkiem liczby pasażerów próbujących przemycić na pokład samolotu za duże torby i walizki. A jednak Ryanair wcale nie kończy ze swoją polityką i zapowiada jeszcze większe kontrole.

Kontrole Ryanaira osiągają skutki. Coraz mniej nadwymiarowego bagażu

Jak podaje portal "Fly4free", prezes irlandzkiej linii lotniczej przyznał, że odsetek pasażerów próbujących wnieść niewymiarowy bagaż na pokład samolotu drastycznie zmalał. Szacuje się, że obecnie jedynie 200 tys. pasażerów rocznie płaci za dodatkowe centymetry. Jeszcze niedawno było to ok. milion pasażerów.

Wydawać by się mogło, że rygorystyczna polityka przynosi skutki i teraz przewoźnik zrezygnuje z kontroli, które sieją strach na wielu europejskich lotniskach. Nic bardziej mylnego: O'Leary zapowiedział, że Ryanair wprowadzi jeszcze większy rygor. Jak planuje tego dokonać? Poprzez zwiększenie premii, jaką obsługa otrzymuje za wytropienie dużego bagażu. Do tej pory prowizja wynosiła 2,5 euro, a teraz ma się ona zwiększyć do 3,5.

Ryanair i Wizz Air. W co się spakować, jeśli lecisz tanią linią?

Jako że polowanie na nadbagaż jest szeroko znanym zjawiskiem na polskich lotniskach, w sklepach pojawiają się walizki zaprojektowane specjalnie z myślą o rygorystycznych kontrolach. W Primarku możemy znaleźć walizkę, która doskonale sprawdzi się na lot Ryanairem, o czym pisaliśmy już na łamach naTemat. Walizka ma wymiary 48,5x30x20 cm oraz odczepiane kółka, dzięki czemu jej ostateczny rozmiar zmniejsza się do 40x30x20 cm. Są to proporcje pomyślane na 8-kilowy bagaż podręczny zarówno Ryanaira, jak i Wizz Aira.

A tymczasem na polskim rynku może szykować się rewolucja. InPost ogłosił ostatnio wprowadzenie przełomowej usługi: możliwość wysyłki bagażu podręcznego przez paczkomat InPost. Usługa jest zupełnie nowa, ale już teraz wzbudza entuzjazm wśród podróżnych.

Możliwość wysłania bagażu podręcznego do naszej wymarzonej destynacji jest nie tylko wygodna, lecz może również doprowadzić do zmian w polityce bagażowej tanich linii lotniczych. Być może wypracowany przez lata model żerowania na portfelach podróżnych przestanie im się w końcu opłacać.