Marcin Romanowski na tle forintów.
Na koncie Romanowskiego widnieje kwota 114 mln zł. Na minusie. Fot. KSP; montaż: naTemat.pl

Marcin Romanowski ujawnił nowe oświadczenie majątkowe. Poseł zarobił na Węgrzech naprawdę niezłą sumę. Niestety, jest to jedynie kropla w morzu potrzeb związanych z jego zadłużeniem.

REKLAMA

"Po ucieczce z Polski Marcin Romanowski na obcym garnuszku zarobił 17 500 000 HUF w 2025 roku" – poinformował na X Patryk Michalski z TVN24.

Faktycznie, w oświadczeniu majątkowym Marcina Romanowskiego, które zostało złożone 18 kwietnia 2026 roku, w rubryce "Inne dochody osiągane z tytułu zatrudnienia lub innej działalności zarobkowej lub zajęć, z podaniem kwot uzyskiwanych z każdego tytułu" znajdują się dwa wpisy:

  1. Kancelaria Sejmu: 16.092,37 PLN.
  2. Hungarian-Polish Institute of Freedom: 17.500.000 HUF.

Według obecnego kursu, 17,5 mln forintów to około 208 tys. złotych. Ta kwota, choć może wydawać się astronomiczna, wydaje się jednak dosyć standardowym wynagrodzeniem jak na "niezłą fuchę", którą udało mu się dorwać na Węgrzech. Szczególnie że stał za nią niezły sponsor.

Marcin Romanowski pełnił (oficjalnie dalej pełni) bowiem funkcję dyrektora Instytutu Polsko-Węgierskiego. Wiele osób zastanawiało się, co tak właściwie polityk robi "na azylu". Otóż parafrazując, stał on na czele organizacji, która za cel działania postawiła sobie zbadanie i zmapowanie trendów kwestionowania i nieustannego atakowania fundamentów zachodniej cywilizacji na "poligonie doświadczalnym", to jest, Polsce po roku 2023 pod sterami Donalda Tuska.

Na stronie instytutu w dosyć dobrze eksponowanym miejscu widnieje logo amerykańskiego CPAC, nazywanego czasem "zlotem przeciwników NATO". Organizacja jest silnie związana z Republikanami.

Marcin Romanowski jest "milionerem". W specyficzny sposób

Na koncie polityka PiS można znaleźć dosyć pokaźną, bo aż dziewięciocyfrową kwotę. Niestety, kluczowy i niekorzystny dla posła jest operator ją poprzedzający. Jest to minus. Na rachunku Marcina Romanowskiego znajduje się bowiem zabezpieczenie w wysokości 114 710 489 złotych i 40 groszy.

Wynika ono z, jak określa to główny zainteresowany, "podejrzenia działania w zorganizowanej grupie przestępczej złożonej m.in. z ministrów, posłów oraz wysokich urzędników i funkcjonariuszy koalicji 13 grudnia".

Poseł deklaruje, że "Wbrew powtarzanym kłamstwom" są to środki, które nie zostały "znalezione" na jego koncie, a zobowiązanie o wysokości wartości projektów zrealizowanych z Funduszu Sprawiedliwości, "które bezpodstawnie kwestionuje nielegalna prokuratura, dokonując tego w sposób uzasadniający podejrzenie popełnienia licznych przestępstw przez Donalda Tuska, Szymona Hołownię, Adama Bodnara, Waldemara Żurka, prok. Marzenę Kowalską, prok. Piotra Woźniaka i inne osoby im podległe".

Co jeszcze ma w portfelu Marcin Romanowski?

Skoro już zaistniała taka okazja, warto przyjrzeć się całemu majątkowi posła Romanowskiego. Polityk w zasadzie nie ma żadnych dóbr, poza środkami pieniężnymi. Są to:

  • 13 600 PLN.
  • 8 700 000 HUF (około 103-104 tys. złotych).
  • Marcin Romanowski deklaruje, że nie posiada domu, mieszkania, gospodarstwa rolnego, nie ma udziałów w spółkach, nie posiada akcji spółek handlowych, mienia podlegającego zbyciu w drodze przetargu ani mienia ruchomego o wartości powyżej 10 000 złotych.

    Dalsza część artykułu poniżej.

    W latach 2023 i 2024 w złożonym oświadczeniu majątkowym zawarte było mieszkanie o powierzchni 34 m2. Na początku kadencji poseł wycenił je na kwotę 300 tys. złotych, pół roku później było warte już 450 tys. złotych.

    Zgodnie z wcześniejszymi doniesieniami, wygląda na to, że sytuacja majątkowa Marcina Romanowskiego jest gorsza od również ukrywającego się przed polskim wymiarem sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Jego były przełożony może pochwalić się niemal milionem złotych majątku w nieruchomościach i oszczędnościami rzędu około 260 tys. złotych.