
Wakacje rozpoczną się już pod koniec czerwca, a wraz z nimi Polacy ruszą na wymarzone urlopy. Wiele osób ma już swoje plany, a inni podejmą spontaniczną decyzję na ostatnią chwilę. Niezależnie od tego, w której grupie jesteście, najpewniej znajdziecie budżet na odwiedzenie najtańszego miasta na wakacje 2026.
Tegoroczne wakacje mogą dość mocno wydrenować nasze kieszenie. Ceny wyjazdów stale rosną m.in. z powodu wysokich cen paliw, ale i nasze krajowe urlopy nie będą należały do tanich. Gdzie więc szukać oszczędności? Na uwielbianych przez Polaków Bałkanach – regionie najpopularniejszym na wakacje – znajduje się miejsce, które uchodzi za najtańsze na wakacje w 2026 roku.
Nie Albania i nie Chorwacja. Znaleźli najtańsze miejsce na wakacje 2026
Bałkany to region, który Polacy znają doskonale. Przez lata synonimem wakacji była dla nas Chorwacja. Pakowaliśmy samochody i jeździliśmy nad Adriatyk, aby cieszyć się słońcem i morzem. W ostatnich latach na popularności zyskała także Albania, która przyciąga nas latem, ale cieszy się również zaskakująco wysoką popularnością zimą. Nic dziwnego, że tylu z nas zastanawia się, czy warto pojechać na wakacje do Albanii.
Jednak żadne miasto w tych państwach nie uchodzi za najtańsze w Europie. Według analizy Post Office Money najtańszy weekendowy wypad na Starym Kontynencie w wakacje 2026 można spędzić w Sarajewie, czyli zaskakującej i zapomnianej stolicy Bośni i Hercegowiny.
Brytyjczycy policzyli, że weekendowy wyjazd kosztuje tam 248 funtów, czyli ok. 1,2 tys. zł. W tej cenie zawarte są dwa noclegi w trzygwiazdkowym hotelu, trzydaniowy posiłek dla dwóch osób z butelką wina domowego, filiżanką kawy, butelką piwa i coca-colą, lampką wina, transfery lotniskowe w obie strony, 48-godzinny bilet okresowy, wycieczka autobusem turystycznym oraz bilety do najważniejszych atrakcji dziedzictwa kulturowego, najważniejszych muzeów i galerii sztuki. Ostatecznie więc taki urlop można pewnie zorganizować w jeszcze niższej cenie.
Zobacz także
Sarajewo zapomnianą stolicą Europy. Szkoda, bo naprawdę jest tam co zwiedzać
Sarajewo kojarzy się przede wszystkim z zamachem na arcyksięcia Franciszka Ferdynanda, który jest historycznym wydarzeniem rozpoczynającym I wojnę światową. Do ataku doszło na Moście Łacińskim, czyli jednym z ok. 20 mostów i kładek w bośniackiej stolicy.
Na liście ciekawszych miejsc nie sposób pominąć także osmańskiego bazaru z XV wieku, który do dziś tętni życiem zarówno w dzień, jak i w nocy. Znajdziecie tam drewnianą fontannę studzienną, a wyjątkowe pamiątki kupicie na Ulicy Kotlarzy, gdzie rzemieślnicy nadal ręcznie kują naczynia z miedzi. XVI-wieczny Meczet Gazi Husrev-bega to najważniejszy meczet w Bośni i Hercegowinie. Warto jednak pamiętać, że ten kraj jest wielokulturowy i wieloreligijny. Na niewielkiej przestrzeni żyją wyznawcy islamu, katolicy, prawosławni, a także przedstawiciele judaizmu.
Sarajewo było także gospodarzem zimowych igrzysk olimpijskich, a unikatową pamiątką po tym wydarzeniu jest tor bobslejowy, który stał się prawdziwą galerią sztuki. I właśnie ta mieszanka różnych kultur i religii z zabytkowymi murami i przystępnymi cenami sprawia, że to jedna z ciekawszych opcji na tegoroczne wakacje.
Jednak żeby się tam dostać, najlepiej wybrać przejazd własnym autem, pamiętając przy tym, by wcześniej sprawdzić ceny paliw za granicą. Drugą opcją są loty z przesiadką, np. w Londynie (np. Ryanair), albo bezpośrednie połączenie oferowane przez PLL LOT z Warszawy. Do Sarajewa można też próbować się dostać autobusami FlixBusa, ale ta podróż zajmie ok. 24 godzin.






