
Robert Lewandowski stoi przed trudnym wyborem. Z jednej strony idealne warunki i bliskowschodnia fortuna, z drugiej strony niemała kwota i szansa na dopełnienie statusu legendy.
W cieniu mundialu 2026 odbywa się niezwykle ostra gra o fortunę, sławę i sportową legendę. Mowa tu oczywiście o transferze Roberta Lewandowskiego do drużyny Chicago Fire. Jeśli do podpisania umowy pomiędzy legendarnym polskim zawodnikiem a jednym z najlepiej rokujących klubów ze Stanów Zjednoczonych faktycznie dojdzie, będziemy mieć do czynienia z prawdziwym futbolowym trzęsieniem ziemii.
Liczne doniesienia medialne i obecność Roberta Lewandowskiego w Chicago zdradzają stawkę gry. Według doniesień Janusza Michallika, potencjalne wynagrodzenie napastnika ma opiewać na kwotę od 15 do 20 milionów dolarów. To drugi najwyższy kontrakt w amerykańskiej lidze.
Poza pieniędzmi w grę wchodzić mają także prestiżowe szkoły, wygodne życie dla całej rodziny Lewandowskich, możliwość współpracy biznesowej nawet po zakończeniu kariery, a także stanie się twarzą dyscypliny, która zainspiruje kolejne pokolenia. Aspiracje Chicago Fire nie są bezpodstawne, a sama drużyna wydaje się idealną destynacją dla Lewandowskiego, który zakończył niedawno współpracę z Barceloną.
Chicago Fire gra niezwykle ostro. Lewandowski to arcycenny nabytek
Obecnie Chicago Fire zajmuje 3. miejsce w Konferencji Wschodniej amerykańskiej ligi. Przegrywa w niej jedynie z Nashville SC i Interem Miami. Tym samym Interem Miami, w którym występuje Lionel Messi od 2023 roku.
Zawodnik zdecydowanie nie może narzekać na amerykańskie warunki. W USA czekał na niego nie tylko gigantyczny kontrakt opiewający obecnie na 28,3 miliona USD, ale także liczne sukcesy sportowe. W 2025 roku wygrał Major Leauge Soccer (główną ligę USA), a w 2023 roku pokierował do zwycięstwa swoją drużynę w zmaganiach Leagues Cup pomiędzy ligą Stanów Zjednoczonych a ligą meksykańską.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
W przypadku Messiego działa jeszcze jeden mechanizm, który może przekonać również Roberta Lewandowskiego. Argentyńczyk ma w Stanach Zjednoczonych niezwykle oddane grono kibiców. Nie tylko z uwagi na legendarny dorobek, ale także ze względu na swój kraj pochodzenia. Mężczyzna stanowi inspirację dla milionów młodych osób pochodzenia latynoskiego, które z zapartym tchem obserwują zmagania sportowca.
USA mają potężną kartę przetargową: występy przed milionami kibiców polskiego pochodzenia
Robert Lewandowski może trafić do zupełnie innej etnicznie grupy. Ale grupy również znaczącej i bardzo licznej. Według danych World Population Review, w USA mieszka ponad 8 milionów "Polish-Americans". Polonia stanowi w Stanach aż 2,43 proc. populacji. W samym obszarze metropolitalnym Chicago może mieszkać nawet do 900 000 osób należących do tej mniejszości. Miasto bywa określane nieoficjalną stolicą światowej Polonii.
Występując dla Chicago Fire, Robert Lewandowski mógłby liczyć więc na liczną i zaangażowaną publiczność, która bardzo chętnie oglądałaby zmagania legendarnego zawodnika. Piłka nożna (tudzież "soccer") jest sportem, który w USA gwałtownie zyskał na zainteresowaniu kibiców. Wyrazem tego jest niedawno rozpoczęty mundial 2026, który odbywa się w USA, Kanadzie i Meksyku.
Niestety MŚ odbywają się bez biało-czerwonych. 31 marca tego roku Polska odpadła w barażach. W grze jest jedynie sędzia Szymon Marciniak, który poprowadził niedawno mecz Argentyna kontra Algieria.






