
Marcin Możdżonek ostro krytykuje ministra sportu za przyznanie Mai Chwalińskiej stypendium za jej sukcesy. Były siatkarz nazywa to "patologią". Polityk obecnie pełni funkcję doradcy Karola Nawrockiego, a jego główna działalność w tym zakresie nie jest jednak związana stricte ze sportem.
"To owoc jej twardej pracy, determinacji i ogromnego poświęcenia jej rodziny – ale na pewno nie zasługa polskiego systemu szkolenia" – tak do obecności Mai Chwalińskiej w finale na Roland Garros odniósł się na X Marcin Możdżonek, członek Konfederacji, prezes Naczelnej Rady Łowieckiej i siatkarski mistrz świata.
"Decyzja ministra sportu Jakuba Rutnickiego o przyznaniu Chwalińskiej maksymalnego stypendium w wysokości 9600 zł brutto miesięcznie to podręcznikowy przykład patologii polskiej polityki sportowej, opartej na akcyjności i czystym PR-ze" – uważa polityk.
Marcin Możdżonek krytykuje stypendium dla Mai Chwalińskiej
Za sukcesy sportowe Maja Chwalińska otrzymała z resortu stypendium na 12 miesięcy (całość świadczenia to około 115 tys. złotych brutto). Tenisistka zarobiła też na tegorocznym występie w wielkoszlemowym finale około 3,25 mln złotych netto.
"Ministerstwo Sportu nie jest od wręczania kieszonkowego dobrze radzącym sobie sportowcom w świetle kamer. Zadaniem państwa jest stworzenie transparentnego, przewidywalnego systemu wsparcia dla młodych talentów ZANIM staną się sławni, oraz bezwzględna ochrona i modernizacja bazy sportowej" – twierdzi Możdżonek.
Zdaniem polityka polski system "był ślepy" na potrzeby zawodniczki, kiedy ta borykała się z problemami finansowymi. Były sportowiec krytykuje program "KlubPro" promujący według niego najbogatsze kluby, plan organizacji Igrzysk Olimpijskich w Polsce określa "szczytem hipokryzji", a wobec obecnego stanu infrastruktury sugeruje zorganizowanie "Igrzysk Deweloperów", "w których główną konkurencją będzie liczba bloków mieszkalnych postawionych na zrównanych z ziemią boiskach".
Członek partii Sławomira Mentzena zakończył swoją wypowiedź dość egalitarnym jak na reprezentowane przez jego ugrupowanie poglądy stanowiskiem: "Każde dziecko, niezależnie od majątku rodziców, musi mieć równe szanse na rozwój i reprezentowanie barw narodowych na całym świecie".
Marcin Możdżonek jest byłym sportowcem, teraz doradza Karolowi Nawrockiemu
Marcin Możdżonek jest byłym siatkarzem. Polityk był kapitanem reprezentacji Polski w latach 2011-2014. Z reprezentacją wywalczył mistrzostwo świata (w 2014 roku). Sportowiec może pochwalić się również m.in. mistrzostwem Europy z 2009 roku. Obecnie jest radnym Olsztyna, a rok temu dołączył do ugrupowania Nowa Nadzieja w ramach Konfederacji.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Choć Możdżonek może pochwalić się sportowymi sukcesami, Karol Nawrocki widzi go w nieco innej roli. 22 kwietnia były siatkarz został powołany do kolejnej rady doradczej przy prezydencie RP, a konkretniej do Rady Klimatu i Środowiska.
Myśliwy doradza Nawrockiemu w kwestiach ekologii
Jego powołanie do rady wzbudziło pewne kontrowersje. Głównie z powodu jej obszaru działań: klimatu i środowiska. Możdżonek jest bowiem prezesem Naczelnej Rady Łowieckiej. To centralny organ samorządu łowieckiego, który zajmuje się m.in. kwestią organizacji działań myśliwych i promuje kulturę "zrównoważonego zarządzania zasobami przyrodniczymi".
Zresztą w kwestii promowania polowań Marcin Możdżonek ma dość niecodzienne podejście. W Polsce obowiązuje ustawowy zakaz polowania w obecności lub przy udziale dzieci do 18. roku życia. Mowa tu o ustawie Prawo łowieckie i znajdującym się w niej artykule 42aa., ustępie 15. Polityk wielokrotnie wyrażał ubolewanie nad faktem obowiązywania zakazu.
Przykładowo rok temu na X odniósł się do tej kwestii w taki sposób: "Polska jest jedynym krajem, w którym dzieci/młodzież nie może brać udziału w polowaniu razem z rodzicami. To wprost odebranie dużej grupie społecznej konstytucyjnego prawa do wychowania dzieci zgodnie z naszymi wartościami, wiedzą, tradycją i przekonaniami".






