
Arabowie kuszą gigantycznymi sumami, ale Robert Lewandowski może mieć na oku zupełnie inny kierunek. Działacze z klubu po drugiej stronie kuli ziemskiej dwoją się i troją by przekonać polską gwiazdę do podjęcia współpracy. W grze są niebagatelne sumy, bogate zaplecze i dziesiątki tysięcy kibiców, którzy mają wiele powodów, by kibicować Polakowi.
Kilka tygodni temu Robert Lewandowski oficjalnie pożegnał FC Barcelonę na Camp Nou. Polski piłkarz nie może jednak narzekać na brak kolejnych wyzwań. Niedawno sieć obiegła też informacja, że o napastnika biją się dwa egzotyczne kluby. Media wskazywały, że kolejną destynacją legendarnego zawodnika będzie Al-Hilal lub Al-Nassr.
Są to drużyny z Arabii Saudyjskiej, które notują świetne wyniki w rozgrywkach Saudi Pro League. Okazuje się jednak, że w grze jest jeszcze jedna drużyna, która jest w stanie zainwestować w Polaka imponujący majątek (choć mniejszy niż kluby, w których grają m.in. Ronaldo, Benzema, Cancelo czy Hernández), jednocześnie zapewniając mu pewne istotne udogodnienia, o które na Bliskim Wschodzie może być trudniej.
Klub starający się obecnie o Roberta Lewandowskiego również nie jest ze Starego Kontynentu. Mowa tu jednak o zdecydowanie bardziej "domowym" klimacie.
Robert Lewandowski w Chicago Fire? Polonia byłaby wniebowzięta
O polskiego zawodnika stara się bowiem klub Chicago Fire z USA. Klub obecnie znajduje się na trzeciej pozycji w MLS. Robert Lewandowski mógłby w Stanach Zjednoczonych liczyć na jeden z najbardziej intratnych kontraktów w historii największej gospodarki świata.
Jak poinformował Janusz Michallik w "Kanale Sportowym" mowa tu o kwocie od 15 do 20 milionów dolarów za rok gry. Więcej zarabia tylko Lionel Messi, który gra dla Inter Miami (obecnie druga pozycja w MLS).
Doniesienia o potencjalnym transferze do Chicago Fire pojawiały się jeszcze przed odejściem Roberta Lewandowskiego z FC Barcelony. Strażacy od dawna szykowali dla Polaka bardzo konkretną ofertę, która według Romana Kołtonia na którego powołuje się "sport.pl" obejmuje kompleksowy plan dotyczący nie tylko uznanego piłkarza, ale też całej jego rodziny.
Taki transfer mógłby nieźle namieszać na amerykańskim rynku, gdzie mniejszość z Polski jest niezwykle liczna. Robert Lewandowski z pewnością nie mógłby narzekać na brak oddanych fanów.
W tle rozmów toczy się mundial 2026
Plotki transferowe podkręca fakt, iż Robert Lewandowski udał się w ostatnich dniach do USA. Jego wizyta odbywa się właśnie w Chicago, gdzie Polak ma okazję zapoznać się z ofertą amerykańskiej drużyny.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Zresztą nie tylko oczy Lewandowskiego spoglądają na Stany Zjednoczone. Cały piłkarski świat obserwuje MŚ 2026, które właśnie wystartowały. Organizowany przez Kanadę, USA i Meksyk mundial obędzie się (niestety) bez reprezentacji naszego kraju, która pomimo starań nie była w stanie zdobyć awansu.
Na imprezie nie zabraknie za to arbitra Szymona Marciniaka, który już niedługo wystąpi w meczu (zgodnie z wcześniejszymi doniesieniami) Argentyna kontra Algieria.
Najgorętsze sportowe wydarzenie tego roku potrwa aż do połowy lata. Finał odbędzie się 19 lipca w New Jersey.






