
Sezon wakacyjny rusza pełną parą, a Polacy pakują walizki, żeby ruszyć na zaplanowane urlopy. Najpopularniejsze będą Włochy i Hiszpania, z biurami podróży polecimy do Turcji i Egiptu, a w Krakowie pojawił się nowy niespodziewany hit. I to on może być powodem do dużego zastanowienia.
Wakacje to okres, na który od dziecka czekamy najbardziej. Nawet już jako dorośli to właśnie w lipcu i sierpniu chcemy wyjeżdżać najbardziej. Jak informuje Ryanair, na jego pokładach będziemy wyjątkowo chętnie latać do Włoch i Hiszpanii. Na lotnisku w Krakowie bardzo dobrze sprzedaje się natomiast nowa trasa Etihad. Połączenie jest tak popularne, że przewoźnik dokłada jedną dodatkową rotację. To pokazuje, że Polacy zapomnieli już o ostrzeżeniach MSZ-u. Zresztą dokładnie tego się spodziewałam.
Etihad uruchomił trasę z Krakowa do ZEA i trafił w dziesiątkę
11 czerwca na lotnisku w Krakowie została otwarta nowa trasa. Emirackie linie Etihad zainaugurowały wówczas połączenie z Małopolski do Abu Dhabi, a kolejne samoloty miały odlatywać trzy razy w tygodniu – w poniedziałki, czwartki i soboty. Z uruchomienia takiej trasy mogli cieszyć się zwłaszcza w Zakopanem, dla którego turyści z Bliskiego Wschodu stanowią jedną z najważniejszych grup.
Po kilkunastu dniach od zainaugurowania połączenia okazało się, że zainteresowanie nim jest ogromne. Fly4free.pl informuje, że w odpowiedzi na potrzeby podróżnych Etihad zwiększyło liczbę rotacji z trzech do czterech tygodniowo. Nowe połączenie będzie dostępne w środy. Ten dodatkowy lot pojawi się w rozkładzie od końca lipca aż do początku września.
Z takiego obrotu spraw bardzo cieszy się lotnisko w Krakowie. Port cały czas próbuje przekonać emirackiego przewoźnika, aby zamiast sezonowego połączenia uruchomił całoroczną trasę łączącą stolicę Małopolski ze stolicą Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Rozmowy trwają, a duże zainteresowanie przybliża port do realizacji tego ważnego celu.
Zobacz także
Bliski Wschód pozostaje ryzykowny. MSZ utrzymuje najwyższy poziom zagrożenia
Niestety nie podano, kto odpowiada za tak duże zainteresowanie lotami na trasie Kraków-ZEA. Jest duża szansa, że to głównie Emiratczycy chętnie pakują walizki i przyjeżdżają do Polski, żeby odpocząć od bardzo wysokich upałów i cieszyć się naszą naturą oraz wszechobecną zielenią. Nie od dziś wiadomo, że podróżni z Półwyspu Arabskiego chętnie poznają Kraków, jeżdżą do Energylandii czy spacerują po Krupówkach w Zakopanem.
Jednak biorąc pod uwagę sezon wakacyjny, znaczna część pasażerów Etihad to najpewniej także Polacy, którzy planują urlopy w ZEA albo po prostu mają tam przesiadkę. Warto jednak pamiętać, że nasze MSZ nie zmieniło zdania i nadal utrzymuje czwarty, czyli najwyższy poziom ostrzeżeń przed podróżami do tego kraju.
"MSZ odradza wszelkie podróże do Zjednoczonych Emiratów Arabskich" – czytamy w oficjalnym komunikacie naszej dyplomacji. "Osoby przebywające w Zjednoczonych Emiratach Arabskich prosimy o rozważenie możliwości opuszczenia kraju dostępnymi lotami komercyjnymi, wobec ewentualności gwałtownego pogorszenia sytuacji bezpieczeństwa w regionie, które skutkować może np. zamknięciem przestrzeni powietrznej ZEA i istotnym w takiej sytuacji ograniczeniem możliwości lub nawet brakiem możliwości wyjazdu z ZEA w krótkim czasie" – apelują nasze władze.






