Miedwiediew grozi Polsce kuriozalnym pozwem. Przeszedł samego siebie
Miedwiediew grozi Polsce kuriozalnym pozwem. Przeszedł samego siebie Fot. Anton Veselov / shutterstock

Dmitrij Miedwiediew lubi nawiązywać do Polski i bronić narracji Kremla w wielu tematach. Tym razem stwierdził, że Rosja mogłaby wystąpić z roszczeniami w stronę Warszawy. Dokładniej chodzi... o Belweder.

REKLAMA

Dmitrij Miedwiediew wyszedł z tym pomysłem w związku ze sporem o rosyjską placówkę dyplomatyczną. W połowie listopada 2025 r. Radosław Sikorski ogłosił wycofanie zgody na funkcjonowanie ostatniego rosyjskiego konsulatu w Polsce mieszczącego się w Gdańsku. Jego personel do 23 grudnia miał opuścić budynek, jednak tego nie zrobił.

Miedwiediew chce pozwu Rosji o Belweder

– Pozew o wydanie nieruchomości, na której znajdował się Konsulat Generalny Federacji Rosyjskiej w Gdańsku, został złożony w dniu 12 czerwca 2026 r. w Sądzie Okręgowym w Gdańsku – powiedział w rozmowie z "Faktem" mec. Wojciech Murawski, radca Prokuratorii Generalnej.

Ta sytuacja wyraźnie zirytowała Miedwiediewa, który postanowił jeszcze włożyć kij w mrowisko. Jego zdaniem Rosja powinna pozwać Polskę za "przejęcie" Belwederu. Wypowiedź wiceprzewodniczącego Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej cytuje agencja TASS. Jak dodał, rozmowy o sprawach dyplomatycznych z "polskimi bandytami" są bezcelowe.

– Przypomnę tym niepohamowanym uzurpatorom o czymś jeszcze. Obecna rezydencja polskiego prezydenta – Pałac Belwederski – została zbudowana za pieniądze z rosyjskiego skarbu carskiego. Tak, tak! To rosyjskie pieniądze! Warto by więc rozważyć wniesienie przez nasz kraj pozwu o przejęcie pałacu z nielegalnego posiadania przez nowo utworzoną Rzeczpospolitą – podkreślił Miedwiediew.

Zacharowa: Budynek przy Batorego należy do Rosji

Dodajmy, że Maria Zacharowa, rzeczniczka rosyjskiego MSZ już pod koniec ubiegłego roku mówiła, że choć rosyjski konsulat zakończył swoją działalność, budynek przy Batorego należy do Rosji. – Ta nieruchomość została przekazana ZSRR do nieograniczonego i bezpłatnego użytku w okresie powojennym – przekonywała.

Zaczęła też grozić bolesnymi odpowiedziami. – Ci, którzy chcą "przejąć" budynek Konsulatu Generalnego Rosji w Gdańsku, powinni dokładnie rozważyć konsekwencje takiego posunięcia. Myślę, że jest już wiele przykładów tego, jak Rosja odpowiada i jak bolesne są te odpowiedzi dla tych, którzy dopuszczają się niesprawiedliwości wobec naszego kraju – oświadczyła.

Ofensywne ruchy Miedwiediewa wobec Polski i NATO

To kolejny w ostatnim czasie ofensywny ruch Miedwiediewa nie tylko w stronę Polski, ale też innych państw NATO. 29 maja zamieścił w serwisie X kontrowersyjny wpis, w którym nie tylko zarzuca krajom Unii Europejskiej wejście w wojnę z Rosją, ale także otwarcie im grozi.

"Obywatele państw UE, powinniście zdać sobie sprawę, że wasze władze jednostronnie weszły w wojnę z Rosją. Bądźcie więc czujni i nie zaskakujcie się niczym. Spokojny sen dobiegł końca. Ale wiecie, kogo pytać, dlaczego!" – napisał w sieci rosyjski polityk.

Na te niepokojące słowa zareagował w sobotę 30 maja premier Donald Tusk. Szef polskiego rządu odniósł się bezpośrednio do wypowiedzi Miedwiediewa, ostrzegając sojuszników z NATO i nakłaniając ich, by wzięli te groźby całkowicie na poważnie i zachowali szczególną uwagę.