Sukces detektorysty. Trzy tysiące lat pod ziemią i idealny stan
Niemcy pod wrażeniem. Zagraniczne media piszą o skarbie z Polski Fot.Pomorski Wojewódzki Konserwator Zabytków/Facebook

Niemieckie media z entuzjazmem rozpisują się o sukcesie archeologicznym, do którego doszło na terenie województwa pomorskiego. Na terenie Nadleśnictwa Gdańsk podczas prac poszukiwawczych odnaleziono unikalny artefakt, który przeleżał tysiące lat pod ziemią.

REKLAMA

Polska ziemia i Bałtyk niechętnie zdradzają swoje tajemnice, ale kiedy już to robią, to w wielkim stylu. W ostatnich miesiącach naukowcy dokonali isotnych odkryć na terenie naszego kraju. O najnowszym odkryciu na terenie Nadleśnictwa Gdańsk rozpisują się nawet zagraniczne media. Spod ziemi wydobyto bowiem wyjątkowy miecz.

Trzy tysiące lat pod ziemią. Konserwator zabytków bada znalezisko

Odkryta broń to świetnie zachowany miecz z epoki brązu. Biorąc pod uwagę czas, jaki spędził on w leśnej glebie, zadziwia swoim nienagannym stanem. Pomorski Wojewódzki Konserwator Zabytków dokonał już wstępnej analizy zabytku. Udało się ustalić, że miecz pochodzi najprawdopodobniej z V okresu epoki brązu, a dokładne powstanie broni szacuje się na lata między 900 a 700 p.n.e. A Pomorze niejeden już raz odsłaniało swoją pradawną przeszłość. Wystarczy wspomnieć kamienne kręgi w Odrach, zagadkę polskiego Stonehenge, jego historię i tajemnice.

O tym, które muzeum otrzyma w przyszłości ten przedmiot i udostępni go zwiedzającym, zadecyduje Pomorski Wojewódzki Konserwator Zabytków, Dariusz Chmielewski. Dodajmy też, że a cenne zabytki co jakiś czas trafiają na wielkie zagraniczne wystawy, jak choćby polski skarb w Wilnie. Odkrycie było na tyle ważne, że zainteresował się nim m.in. niemiecki portal futurezone.de. W artykule na niemieckiej stronie internetowej czytamy, że miecz ma szczególne znaczenie dla odtwarzania mapy kulturowej pradziejowej Europy.

To nie pierwszy raz. W tym roku na Pomorzu odkryto historyczne miasto

Jak pisaliśmy na łamach naTemat, w tym roku polscy archeolodzy natrafili w województwie zachodniopomorskim na ślady zaginionego, trzynastowiecznego miasta. Stolzenberg – bo tak brzmi jego nazwa – przez stulecia pozostawał legendą.

Choć współczesne odkrycia archeologiczne rzadko przypominają kadry z hollywoodzkich filmów przygodowych, cały czas wywołują duże emocje. Zamiast ciężkiego sprzętu i głębokich wykopów, badacze z Fundacji Relicta wykorzystali nowoczesną technologię. Dzięki laserowemu skanowaniu zajrzeli pod warstwę ziemi. Przełom nastąpił w lasach niedaleko miejscowości Zagrody, gdzie urządzenia wykryły zarysy dawnych obwarowań i fosy. W lutym 2026 roku zyskali pewność, że miasteczko zostało zlokalizowane.

Dzięki temu, że opuszczone średniowieczne miasteczko błyskawicznie zarosło lasem i nigdy nie zostało zniszczone przez rolnictwo, pod ziemią zachował się nienaruszony układ budynków, które układają się w regularną siatkę ulic z rynkiem i bramami. Dlaczego tak dobrze zorganizowany ośrodek opustoszał zaledwie po 50 latach istnienia? Eksperci wskazują, że winne mogły być kataklizmy, wojna albo nagłe odcięcie od szlaków handlowych, jednak sekret Stolzenberga wciąż czeka na pełne wyjaśnienie.

To jednak nie koniec. W maju 2026 roku media społecznościowe obiegła kolejna informacja o nietypowym znalezisku na polskim wybrzeżu. Na facebookowym profilu "Hello Mierzeja" opublikowano zdjęcia zardzewiałej konstrukcji, która wyłoniła się z fal Bałtyku. Wszystko wskazuje na to, że tajemniczy wrak to wojskowa barka pochodząca z okresu II wojny światowej. W Bałtyku znaleziono też coś na miarę Złotego Pociągu.