
Polacy zyskają nowy sposób na inwestowanie bez podatku. Sejm przyjął ustawę o Osobistych Kontach Inwestycyjnych (OKI), które mają zachęcić miliony osób do lokowania oszczędności na rynku kapitałowym i zasilić polską gospodarkę miliardami złotych. Nie wszyscy inwestorzy są jednak przekonani, że nowe rozwiązanie będzie dla nich korzystne.
Pod koniec zeszłego tygodnia Sejm przyjął ustawę o Osobistych Kontach Inwestycyjnych (OKI). Posłowie przy głosowaniu nad projektem wykazali się niemal pełną jednomyślnością. "Za" byli wszyscy posłowie klubów PiS, PSL Trzecia Droga, Lewica, Konfederacja, Centrum, Polska 2050, Demokracja i Konfederacja Korony Polskiej.
Przeciwni byli posłowie i posłanki Razem: Adrian Zandberg, Marcelina Zawisza, Marta Stożek i Maciej Konieczny, a także niezrzeszona Paulina Matysiak. Jeden poseł wstrzymał się od głosu – Robert Dowhan z KO. Reszta Koalicji Obywatelskiej głosowała za projektem.
"Do 100 tys. zł bez podatku. To największa od lat zmiana dla indywidualnych inwestorów i największy projekt budowy krajowego kapitału napędzającego rozwój polskiej gospodarki" – tak przegłosowanie ustawy skwitował na X minister finansów i gospodarki (i główny promotor pomysłu), Andrzej Domański.
Cel: zachęcenie Polaków do inwestowania
Jak podaje innpoland.pl, Ministerstwo Finansów szacuje zasilenie warszawskiej giełdy płynące z inwestycji w OKI na około 25 miliardów złotych do 2030 roku. Do 2040 roku ta kwota ma wzrosnąć do nawet 74 miliardów złotych.
Główną zaletą OKI jest możliwość pomnażania kapitału bez konieczności płacenia podatku od zysków do określonych kwot. Limity zwolnień są przypisane do dwóch osobnych kategorii aktywów:
Standardowy podatek od dochodów kapitałowych w Polsce (podatek Belki) wynosi 19 proc. od wypracowanego zysku. W przypadku OKI mechanizm działa inaczej: zyski w ramach wyznaczonych limitów są całkowicie zwolnione z podatku, natomiast po ich przekroczeniu nowa opłata nie jest naliczana od zysku, lecz od wartości nadwyżki aktywów zgromadzonych w danym koszyku.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
OKI – nowa inicjatywa rządu niekoniecznie trafi w gusta wszystkich inwestorów
OKI funkcjonują obok standardowych rachunków, które będą objęte 19 proc. podatkiem Belki. Ustawa nie likwiduje więc standardowego podatku od dochodów kapitałowych. Ze względu na swój charakter OKI wciąż mogą być mniej atrakcyjne od klasycznych "lokat" kapitałowych dla osób, które osiągają niskie stopy zwrotu, inwestują długoterminowo (bez realizacji zysku przez wiele lat), a także oczywiście takich, których inwestycje generują straty.
Co więcej, zwolnienie z podatku do 25 tys. lub 100 tys. w ramach OKI działa tylko w przypadku inwestycji denominowanych w złotówkach. Wyklucza to możliwość darmowego inwestowania w popularne zagraniczne instrumenty finansowe.
Warto jednocześnie pamiętać, że kwestia ustanowienia nowego instrumentu zależna jest w tej chwili przede wszystkim od Karola Nawrockiego. Prezydent może zawetować proponowane przez rząd zmiany.






