Prof. Rafał Chwedoruk, Donald Tusk, Wołodymyr Zełeński, Jarosław Kaczyński
Prof. Chwedoruk: Polska przegrywa z Kijowem wszystko, co możliwe Fot. naTemat.pl

– Kluczowe postacie w rządzie dostały potężną dawkę politycznych środków nasennych tuż przed wybuchem tego kryzysu – mówi w Rozmowie naTemat prof. Rafał Chwedoruk. Politolog ocenia w ten sposób reakcję koalicji rządzącej na tzw. aferę szpitalną. W wywiadzie nawiązuje też do relacji Polski z Ukrainą, a także pokazuje drugie dno nowych sondaży.

REKLAMA

Prof. Rafał Chwedoruk w Rozmowie naTemat nie szczędzi krytyki pod adresem liderów Koalicji Obywatelskiej. Jego zdaniem zabrakło dynamiki i natychmiastowych rozliczeń personalnych na najwyższym szczeblu w odniesieniu do "afery szpitalnej".

– Można odnieść wrażenie, że kluczowe postacie w rządzie i partii dostały potężną dawkę politycznych środków nasennych tuż przed wybuchem tego kryzysu. Sądząc po ostatnich decyzjach, a raczej ich braku, do tej pory nie wybudziły się ze śpiączki i letargu – komentuje prof. Chwedoruk.

Politolog zauważa, że realne odzwierciedlenie ostatnich kryzysów w sondażach możemy zobaczyć dopiero za kilka tygodni. – Jesteśmy na granicy takiego czasu. Dopiero notowania pod koniec lipca będą pokazywały reakcję obywateli – wyjaśnia politolog.

Zastrzega jednak, że spektakularne tąpnięcia są mało prawdopodobne. – Żyjemy w jednym z najstabilniejszych systemów partyjnych w obecnej Europie. To taki przyjemny rechot historii. Kiedy w latach 90-tych patrzono na polską politykę, to zachodni badacze konstatowali jej olbrzymią niestabilność. Teraz jest odwrotnie – zauważa.

"101 afer" i kontratak PiS. Ekspert mówi, kto naprawdę na tym zyska

Dodaje, że Donald Tusk "gra na czas, licząc na to, że inflacja kolejnych wydarzeń w polityce spowoduje, że najtrudniejsza sytuacja dla Koalicji Obywatelskiej od czasu ostatnich wyborów gdzieś tam się rozmyje".

W obliczu problemów wizerunkowych KO, Prawo i Sprawiedliwość próbuje kontratakować, wyliczając rządzącym "101 afer". Zdaniem eksperta partia Jarosława Kaczyńskiego nie ma wystarczających sił na przejęcie inicjatywy.

– To bardzo doświadczona drużyna, złożona z wielu weteranów polskiej polityki, ale jak to jest w piłce nożnej, weterani nie nadają się zbytnio do gry z kontry, która wymaga szybkości. Świetnie operują schematami i PiS z całą pewnością na tej sprawie nie straci. Natomiast wielkich zysków ta formacja oczekiwać nie może – analizuje prof. Chwedoruk. Podkreśla, że PiS skupia się obecnie na "obronie własnej bramki przed rosnącą w siłę Konfederacją, tracąc dawną dynamikę".

Relacje Warszawa–Kijów i "czerwone linie"

W wywiadzie prof. Chwedoruk stanowczo odniósł się również do relacji na linii Warszawa-Kijów. – Polska musi zacząć rozmawiać z Ukrainą pragmatycznie i wyznaczyć bardzo grube czerwone linie dotyczące kultu nazistowskich kolaborantów i ludobójców z UPA – argumentuje. Według profesora, odpowiedzialny za dyplomację minister Radosław Sikorski powinien podjąć stanowcze kroki, by Warszawa przestała ustępować Kijowowi na arenie międzynarodowej.