
Były przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Maciej Ś. został zatrzymany przez CBA. Sprawa ma związek z Polską Fundacją Narodową, a konkretnie z finansowaniem kampanii "Sprawiedliwe sądy".
"Dzisiaj rano na polecenie prokuratora Prokuratury Regionalnej w Rzeszowie agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali dwóch byłych członków Polskiej Fundacji Narodowej: 64-letniego Macieja Ś. i 63-letniego Cezarego J." – przekazał na X rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński.
Jak dodał, śledztwo jest prowadzone w sprawie "nadużycia uprawnień i niedopełnienia obowiązków w 2017 r. przez członków zarządu Polskiej Fundacji Narodowej w związku z finansowaniem kampanii medialnej 'Sprawiedliwe sądy', czym wyrządzono fundacji szkodę majątkową w wielkich rozmiarach w kwocie nie mniejszej niż 8,4 mln zł".
Jak podała telewizja wPolsce24, były szef KRRiT został zatrzymany w domku letniskowym na Suwalszczyźnie. – O 6:00 rano pukanie do drzwi i trójka funkcjonariuszy dokonała zatrzymania. Mąż generalnie jest po zawale, ciśnienie mu skoczyło, więc stwierdzili, że pojadą na SOR – powiedziała prawicowej stacji żona Macieja Ś.
Koordynator służb specjalnych, Tomasz Siemoniak, zapowiedział rozliczenie z wykorzystania środków fundacji do partyjnych celów. Polityk stwierdził również, że "szkody moralne są nie do oszacowania".
Według doniesień TV Republika, operacje CBA dotyczą też Anny Plakwicz i Piotra Matczuka, byłych współpracowników Beaty Szydło i założycieli spółki Sovere, która współpracowała z PFN. W tej chwili wiadomo, że służby zabezpieczyły telefon i komputer Piotra Matczuka.
Kampania "Sprawiedliwe sądy"
Prowadzona przez PFN kampania "Sprawiedliwe sądy" dotyczyła de facto przejmowania kontroli nad wymiarem sprawiedliwości przez rząd PiS w 2017 roku. Nazywana jest również aferą billboardową ze względu na rozwieszanie w całym kraju czarno-białych banerów.
Kampania sugerowała, że "nadzwyczajna kasta", tj. sędziowie, są bezkarni i zepsuci, a także wykazują się hipokryzją względem reprezentowanego przez nich prawa. W trakcie kampanii promowane były materiały okraszone hasłami takimi jak "Sędzia kradła spodnie" czy "Sędzia może kłamać bezkarnie".
O finansowaniu kampanii PFN głośno było także wiele lat temu. W 2018 roku Warszawski Sąd Rejonowy wydał orzeczenie, w którym charakter podejmowanych przez organizację działań został określony jako niezgodny z jej celem działania. Według przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości, działanie ujęte w statucie jako promocja i ochrona wizerunku RP oraz polskiej gospodarki, w rzeczywistości nie wpływało korzystnie na pozytywne postrzeganie Polski.
Śledztwo w tej sprawie trwało od lat
"Postępowanie w tej sprawie zainicjowane zostało zawiadomieniem Prezydenta m. st. Warszawy i pierwotnie zakończono je w roku 2020 w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie postanowieniem o odmowie wszczęcia śledztwa" – czytamy w komunikacie dotyczącym śledztwa wydanym przez Prokuraturę Regionalną w Rzeszowie 28 lutego 2025 roku.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Ponownie postępowanie podjęto 19 czerwca 2024 roku. Jego przeprowadzenie w całości powierzono rzeszowskiej delegaturze CBA.
20 sierpnia 2025 roku wszczęte zostało jeszcze jedno śledztwo w sprawie PFN. Jego przedmiotem są przestępstwa na szkodę fundacji, których dopuścić miał się zarząd organizacji. Służby badają kwestię wielomilionowych darowizn na rzecz innych podmiotów, a także niekorzystnych dla fundacji współprac m.in. ze znaną prawicową stacją telewizyjną. Współprac zresztą "rażąco niekorzystnych dla PFN bez zabezpieczenia podstawowych interesów Fundacji oraz bez dochowania reguł prawidłowej gospodarki jej mieniem", jak sugeruje komunikat prokuratury.






