
Jedno wystąpienie, fala kontrowersji i stanowcza reakcja szefa polskiej dyplomacji. Radosław Sikorski nie tylko broni Piotra Łukasiewicza po sporze wokół słów o Wołyniu, ale także sięga po autorytet Jana Pawła II, by odeprzeć zarzuty o relatywizowanie historycznych zbrodni.
Wicepremier Radosław Sikorski zawzięcie broni podlegającego mu chargé d'affaires Polski w Ukrainie, Piotra Łukasiewicza. Dyplomata wziął udział w obchodach 83. rocznicy krwawej niedzieli w Ołyce. Jedna z jego wypowiedzi wywołała ogromne poruszenie nad Wisłą.
– Musimy umieć wybaczać i musimy umieć prosić o wybaczenie. Musimy wiedzieć, że wybaczenie oraz prośba o nie przychodzą wtedy, kiedy zrozumieliśmy i zawstydziliśmy się błędami okrutnej przeszłości – stwierdził Piotr Łukasiewicz.
Według części komentariatu jego słowa mogą wskazywać na umniejszanie wagi zbrodni wołyńskiej, przenosząc i równoważąc ciężar win za zaszłości historyczne. Choć sam Piotr Łukasiewicz w swoim wystąpieniu zapewniał, że tak nie jest. Jego deklaracje wspiera także jego przełożony, wcześniej wspomniany Radosław Sikorski, który zwraca uwagę na to, że słowa o wybaczaniu i proszeniu o wybaczenie reprezentują chrześcijańskie wartości.
Radosław Sikorski powołuje się na Jana Pawła II
W obliczu sporu wicepremier podzielił się 13 lipca grafiką ze słowami Jana Pawła II: "Niech dzięki oczyszczeniu pamięci historycznej wszyscy gotowi będą stawiać wyżej to, co łączy, niż to, co dzieli, ażeby razem budować przyszłość opartą na wzajemnym szacunku, braterskiej współpracy i autentycznej solidarności".
W grafice udostępnionej przez Radosława Sikorskiego na X, w której znalazł się wyżej wymieniony cytat, ukazany jest wizerunek Jana Pawła II, a także gest podania sobie rąk przez postacie odziane w polskie i w ukraińskie barwy narodowe. We wpisie znajdują się również słowa papieża w języku ukraińskim.
Wcześniej, 22 czerwca 2026 roku, identyczny cytat zamieścił na X premier Donald Tusk. Polityk zauważył, że są to słowa Jana Pawła II, które padły w trakcie pielgrzymki we Lwowie 25 lat temu.
Radosław Sikorski vs Ordo Iuris
Wcześniej, 11 lipca wicepremier starł się w kwestii słów Piotra Łukasiewicza z Jerzym Kwaśniewskim, prezesem Ordo Iuris.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
"Są dwie opcje: 1/ albo dyplomata sprzeniewierzył się polityce rządu i Radosława Sikorskiego - wtedy powinien z hukiem wylecieć ze służby; 2/ albo realizował tymi słowami politykę rządu i Radosława Sikorskiego – wtedy pozostanie w służbie zagranicznej MSZ. Dowiemy się w poniedziałek. I wyciągniemy wnioski" – zasugerował współzałożyciel prawicowego think-tanku.
Radosław Sikorski zasugerował, że Jerzy Kwaśniewski nie bierze pod uwagę również trzeciej opcji: "Ryzykujący życiem dla ojczyzny pod rosyjskimi bombami płk Łukasiewicz wypowiedział się w chrześcijańskim duchu 'Wybaczamy i prosimy o wybaczenie'. Bo w obliczu wspólnego zagrożenia pracuje na rzecz pojednania. A niektórzy nacjonalistyczni sekciarze szczują bratnie narody na siebie, służąc zupełnie innym interesom" – zauważył wicepremier.
Polityk dodał też, że abp Karol Wojtyła był krytykowany wcześniej za słynne Orędzie biskupów polskich do ich niemieckich braci w Chrystusowym urzędzie pasterskim, w którym zawarte zostały słowa "udzielamy wybaczenia i prosimy o nie", które zostało wystosowane 18 listopada 1965 roku.






