Bałtyckie bursztyny znalezione na plaży w środku lata
Sztormy wyrzucają na brzeg prawdziwe "złoto Bałtyku" Fot. pryzmat/Shutterstock

W nocy z 14 na 15 lipca plaże Mierzei Wiślanej zostały wręcz zasypane migoczącymi kamieniami. Nagrania z nocnych łowów, na których widać kilogramy mieniącego się "złota Bałtyku", szybko obiegły media społecznościowe. Nawet najbardziej doświadczeni zbieracze mówią, że takich ilości jeszcze nie widzieli.

REKLAMA

Nasz kraj potrafi zaskoczyć. Najpierw rekordowe upały, potem ogromne burze nad Bałtykiem, a na koniec wysyp obfitości z polskiego morza. W pewną lipcową noc natura postanowiła zaskoczyć urlopowiczów i poszukiwaczy bursztynu, wyrzucając na brzeg jego spore pokłady.

Nocna akcja na Mierzei Wiślanej przyciągnęła nawet pasjonatów wyposażonych w latarki ultrafioletowe. Efekty przerosły oczekiwania, a media społecznościowe obiegły nagrania z tej wyjątkowej nocy. Plaże nad Bałtykiem błyszczały od drobnych i całkiem sporych bryłek bursztynu.

Nocny wysyp na plaży. "Jest tego full!"

Głównym centrum tego bursztynowego wysypu stała się Mierzeja Wiślana, gdzie grupa zbieraczy znana jako "Bursztyniarze Wybrzeża" udokumentowała te niezwykłe chwile. Na nagraniu opublikowanym na profilu "Na Mierzeję" na Facebooku widać fale rozbijające się o brzeg i pozostawiające na piasku duże ilości kamieni. Nawet profesjonaliści byli zaskoczeni ilością bursztynu, który w środku lata jest raczej niespotykany.

Zastosowanie światła UV sprawiło, że bursztyny fluorescencyjnie świeciły w ciemnościach, co widać na nagraniach. Mieniące się kamienie wywołały falę pozytywnych komentarzy. Niektórzy komentujący pisali, że muszą sami wybrać się nad morze, by doświadczyć tego na własnej skórze. Nie brakło też jednak niedowiarków, którzy twierdzili, że w środku lata tego rodzaju wysyp bursztynów jest po prostu niemożliwy.

QUIZ: Zgraj w państwa – miasta i sprawdź się z geografii

Quiz

1 / 20 Astana to stolica?

Gdzie i kiedy znaleźć "złoto Bałtyku"?

Choć tak duże wysypy bursztynu w sezonie letnim należą do rzadkości (największe szanse występują od późnej jesieni do wczesnej wiosny, czyli od listopada do marca), to istnieją sprawdzone reguły, które mogą zwiększyć szanse przeciętnego turysty na natrafienie na bursztyny.

Najważniejszym czynnikiem jest tutaj pogoda, a dokładniej wiatr wiejący z kierunków północnych lub północno-wschodnich, który wywołuje fale i sztorm. To właśnie fale i sztorm wyrzucają zalegający w Bałtyku bursztyn i transportują go w stronę lądu.

Gdy wiatr zaczyna cichnąć, a fale łagodnieją, na plaży osadza się kidzina, czyli wał utworzony przez szczątki roślin i elementów wyrzuconych przez fale na brzeg morza. To tam należy skierować swoje kroki. Oprócz Mierzei Wiślanej, dobrymi lokalizacjami do poszukiwań są również Półwysep Helski oraz Wyspa Sobieszewska. Doświadczeni zbieracze radzą, by na poszukiwanie bursztynu wyruszać albo późnym wieczorem wspomagając się latarką UV, albo o świcie, zanim na plażach pojawią się plażowicze z parawanami.