Nowy trend Krupówki
Krupówki Fot. Mo Wu/shutterstock

Kto ma dzieci, ten wie, że każdy wyjazd w góry czy nad morze kończy się zakupem pamiątek do domu. Co roku na straganach pojawiają się nowości. Tym razem na Krupówkach pojawiły się oferty nowej zabawki, za którą sprzedawcy liczą sobie aż 140 zł.

REKLAMA

Pluszowe gęsi czy kapibary nikogo już nie zaskakują. Na straganach królowały też potworki Labubu, drewniane wozy i kołatki. Pośród licznych zabawek sprzedawanych na straganach w popularnych turystycznych miejscowościach znajdziemy teraz nowy okaz. Cenowo potrafi on naprawdę uderzyć po kieszeni.

Pluszowy oscypek przejmuje Zakopane

Najnowszy trend Zakopanego to... oscypek, chociaż nie ten do jedzenia, tylko do zabawy i ozdoby. Trzeba przyznać, że nowa zabawka jest naprawdę urocza. Ma oczy, ręce, nogi i występuje w różnych pozach i odsłonach. Niektóre jej wersje mają nawet góralską czapkę. Na pluszakach się nie kończy, bo w tym roku motyw oscypka znajdziemy też na magnesach, koszulkach i breloczkach. Aż dziwne, że nowy trend opanował Zakopane dopiero teraz – oscypek jest przecież jednym z najbardziej typowych dla regionu symboli.

Z nóg mogą natomiast zwalać ceny, przez które dzieci szaleją, a rodzice łapią się za portfele. Mniejsze oscypkowe gadżety są jeszcze dosyć tanie – breloczki z pluszowym oscypkiem kosztują ok. 30 zł. Z kolei pluszaki o wielkości 20 cm to koszt sięgający 80 zł. Za największe oscypki (o wielkości ok. 40-50 cm) trzeba zapłacić aż 140 zł.

Czy kultowe oscypki zostaną w sercach najmłodszych podróżnych na dłużej, czy przeminą tak szybko jak pozostałe trendy? Tego najpewniej dowiemy się w kolejnych tygodniach i miesiącach.

Nad morzem rządzi sztuczna inteligencja. Tanie magnesy z imionami podbijają Bałtyk

Podczas gdy górskie stragany opanował pluszowy ser, nad polskim morzem bije rekordy popularności zupełnie inny trend. Tamtejsza moda poszła w stronę personalizacji: wyjeżdżając z kurortów, turyści chcą zabrać ze sobą coś, co jest przeznaczone "tylko dla nich".

W efekcie stoiska z pamiątkami uginają się pod ciężarem przedmiotów opatrzonych popularnymi polskimi imionami. Bez problemu można kupić spersonalizowane długopisy, deski kuchenne, kubki, bransoletki czy breloczki.

Jak pisaliśmy już na łamach naTemat, hitem tego lata stały się magnesy na lodówkę. Przedstawiają one urocze postacie dziewczynek i chłopców ubranych w marynarskie stroje. Wystarczy rzut oka na grafiki, by domyślić się, że postacie te najprawdopodobniej zostały wygenerowane przez sztuczną inteligencję. Mimo pochodzenia ilustracje mają dużo uroku. Zaletą jest też ich cena. Podczas gdy za zakopiańskie pluszaki trzeba słono zapłacić, marynarski magnes z imieniem to wydatek rzędu zaledwie 8 złotych. Nic dziwnego, że wczasowicze kupują je hurtowo dla całej rodziny.