Andy Burnham
Andy Burnham został nowym premierem Wielkiej Brytanii Fot. Zrzut ekranu / Youtube.com / Guardian News

Wielka Brytania powitała 20 lipca swojego nowego premiera. Został nim Andy Burnham, który wcześniej, pełniąc rolę burmistrza Manchesteru, dorobił się już ksywki "Króla Północy". Co za tym stoi i kim tak naprawdę jest nowy szef rządu brytyjskiego?

REKLAMA

W poniedziałek 20 lipca w Wielkiej Brytanii nastąpiła zmiana na najwyższych szczeblach władzy. Dotychczasowy premier Keir Starmer przekazał pałeczkę na Downing Street swojemu następcy – Andy'emu Burnhamowi. Pałac Buckingham szybko poinformował o zaakceptowaniu nowego szefa rządu przez króla Karola III.

"Jego Wysokość przyjął na audiencji Czcigodnego Andrew Burnhama, posła, i poprosił go o utworzenie nowej administracji. Czcigodny Andrew Burnham przyjął propozycję Króla i ucałował jego ręce po mianowaniu na stanowisko Premiera i Pierwszego Lorda Skarbu Państwa" – czytamy w oficjalnym oświadczeniu. Co to oznacza dla polityki Wielkiej Brytanii i jaki jest nowy lider?

Andy Burnham nowym premierem Wielkiej Brytanii

Jak możemy dowiedzieć się z BBC, Andy Burnham urodził się w 1970 roku w Liverpoolu, a wychowywał w pobliskim Culcheth. Pochodzi z rodziny klasy robotniczej z silnymi tradycjami politycznymi – oboje rodzice twardo popierali Partię Pracy. Jego ojciec pracował jako inżynier telekomunikacyjny, a matka jako recepcjonistka.

Sam Burnham twierdzi, że to właśnie pochodzenie i katolickie wychowanie ukształtowały jego poglądy, ze szczególnym naciskiem na sprawiedliwość społeczną. Co ciekawe, nowy premier jako pierwszy w historii obejmie urząd przy Downing Street jako katolik, choć sam przyznaje, że jest nim bardziej "z wychowania" niż z głębokiej religijności.

Nowy premier Wielkiej Brytanii ukończył anglistykę w Cambridge. Do dziś jest zdeklarowanym fanem niezależnych zespołów takich jak The Smiths czy The Stone Roses, a także uwielbia grać w krykiet. Od 2000 roku jest żonaty i ma trójkę dzieci.

Polityczna kariera Andrew Burnhama, czyli "Króla Północy"

Zanim Andrew Burnham związał się na stałe z ławami poselskimi, karierę zaczynał w mediach, pracując jako dziennikarz dla magazynów branżowych. Szybko jednak odnalazł się w polityce, by z czasem piąć się po szczeblach kariery w strukturach Partii Pracy. Służył w rządach Tony'ego Blaira i Gordona Browna, kierując m.in. resortami kultury i zdrowia. Stał się także zwolennikiem ścisłych relacji z Unią Europejską.

Prawdziwy przełom wizerunkowy przyniósł mu rok 2017, kiedy zrezygnował z kariery w parlamencie, by zostać pierwszym burmistrzem regionu Wielkiego Manchesteru. Wygrał z ogromną przewagą i rozpoczął głośną transformację lokalnego systemu transportu. Pod jego wodzą Wielki Manchester, jako pierwszy obszar w Anglii poza Londynem, przywrócił usługi autobusowe pod kontrolę publiczną, integrując je z innymi środkami transportu.

Największy rozgłos – i przydomek "Króla Północy" – zyskał jednak w czasie pandemii Covid-19, gdy otwarcie przeciwstawił się konserwatywnemu rządowi, oskarżając władze o traktowanie północy Anglii z pogardą podczas wprowadzania restrykcji.

Pierwsze słowa nowego premiera. "Musimy być lepsi"

Tuż po objęciu stanowiska Andy Burnham wygłosił pierwsze przemówienie na schodach przy Downing Street 10. Podkreślił w nim potrzebę radykalnych zmian i odzyskania zaufania obywateli zmęczonych zawirowaniami w kraju. – Wiem, że ludzie w domach mają dość polityki. Słyszę was. I chcę być z wami szczery. Nie byliśmy wystarczająco dobrzy i musimy być lepsi – zaznaczył.

Nowy brytyjski premier zapowiedział "największe zmiany w ciągu ostatnich 40 lat", w tym nowy model polityczny i gospodarczy, który ma polegać na decentralizacji władzy. – Zabierzemy władzę stąd i przeniesiemy ją do każdego kodu pocztowego w kraju, aby mogli zdziałać więcej – obiecał Burnham.

W swoim pierwszym wystąpieniu postawił też na kwestie społeczne, deklarując szybką pomoc w kosztach utrzymania oraz wsparcie dla młodych, a także inwestycje w edukację i powrót niektórych sektorów pod kontrolę publiczną. Szybko ogłosił też swój priorytet po wejściu do siedziby premiera. Wkrótce przejdę przez te drzwi za mną i wydam moją pierwszą instrukcję: aby położyć kres zjawisku bezdomności w naszym kraju – zadeklarował.

Kulisy zmiany władzy w Londynie

Przypomnijmy, że zmiana władzy w Londynie nastąpiła niedługo po tym, jak Keir Starmer złożył oficjalną dymisję. O tym, że przyjacielowi Donalda Tuska wieszczą upadek, informowaliśmy w naTemat już w połowie czerwca.

Ten radykalny krok dotychczasowego premiera był najprawdopodobniej bezpośrednim pokłosiem głębokiego kryzysu wizerunkowego, z którym w ostatnim czasie mierzy się jego ugrupowanie w Wielkiej Brytanii. W ogólnokrajowych sondażach twardo przodowała skrajna prawica, a notowania samych labourzystów były po prostu słabe. Warto również zaznaczyć, że w ciągu ostatniej dekady Downing Street zmieniało lokatora już sześciokrotnie. Andy Burnham jest siódmym premierem w tym czasie.