Telefon, rozmowa przez telefon, telemarketerzy
Proste triki na to, jak pozbyć się natrętnych telemarketerów Fot. Unsplash.com / @hahn_david_com

Chyba każdy z nas musiał kiedyś użerać się z natrętnymi ofertami przedstawianymi przez telemarketerów. Oczywiście, wykonują oni tylko swoją pracę, jednak nierzadko naprawdę potrafią zaleźć za skórę, szczególnie jeżeli wydzwaniają do nas po kilka razy dziennie. Istnieją jednak naprawdę proste i kulturalne formułki, które powinny dać nam spokój i jednocześnie nie wyjść na buraka.

REKLAMA

W dzisiejszych czasach jesteśmy atakowani reklamami i "super okazjami" niemal z każdej strony – czy przy scrollowaniu telefonu, czy po włączeniu telewizora, czy nawet wychodząc na miasto. Z tego powodu, połowa Polaków jest dziś po prostu przebodźcowana.

I kiedy nadejdzie w końcu chwila na odpoczynek, nagle dzwoni do nas obcy numer. Odbieramy, a tam znana już formułka o nowych ofertach i tak dalej. Pojawia się wtedy chęć rzucenia telefonem lub spławienia dzwoniącego handlowca w najszybszy możliwy sposób. Większość z nich jednak nie pomoże, ponieważ kolejnego dnia zadzwoni ktoś inny, albo wykażemy się po prostu brakiem kultury w stosunku do drugiej osoby. Są jednak sprawdzone zdania, które w kulturalny i co najważniejsze – skuteczny sposób, uwolnią nas od niechcianych telefonów telemarketerów. Prezentujemy trzy z nich.

"Proszę o wykreślenie mojego numeru z państwa bazy"

W starciu z telemarketerami z reguły najlepiej jest po prostu grać znajomością prawa, ponieważ przepisy stoją po naszej stronie. Mamy pełną możliwość zażądania usunięcia naszych danych z rejestrów konkretnego podmiotu.

– Za każdym razem, jak dzwoni do nas telemarketer, jesteśmy uprzejmi, jesteśmy konsumentami, którzy są świadomi, którzy są dobrymi ludźmi, ale, uwaga, musimy stanowczo powiedzieć, że blokujemy dane u tego administratora – tłumaczyła w programie "Dzień Dobry TVN" Małgorzata Cieloch, przedstawicielka UOKiK.

Choć rzucenie takiego komunikatu nie sprawi od razu, że obce numery zamilkną na zawsze, zablokuje to działania tej konkretnej firmy. Regularne stosowanie tej metody z czasem zauważalnie zmniejszy liczbę telefonów, ponieważ jedno duże call center obsługuje najczęściej wielu różnych klientów i kampanii.

"Nie wyrażam zgody na nagrywanie tego połączenia"

Druga metoda uderza bezpośrednio w wewnętrzne procedury firm telemarketingowych. Praktycznie każda rozmowa sprzedażowa zaczyna się od regułki informującej o tym, że połączenie jest rejestrowane. Szybka odpowiedź o braku zgody na takie działanie wymusza na konsultancie natychmiastowe odłożenie słuchawki i usunięcie dotychczasowego zapisu.

Dalsze prowadzenie dialogu wbrew woli klienta jest poważnym naruszeniem przepisów. Jak wskazuje serwis poznajrodo.pl w cytacie przytoczonym przez naTemat: "Nagrywanie rozmów bez zgody uczestników, zwłaszcza gdy osoba nagrywająca nie jest stroną rozmowy, jest w Polsce traktowane jako przestępstwo. Może ono skutkować karą ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do 2 lat".

"Nie udzielałem/am wcześniej zgody na kontakt"

Trzecim skutecznym sposobem na telefoniczny spam jest użycie komunikatu, który podważa same fundamenty pracy akwizytora. Krótka, pewna informacja o tym, że nie wyrażaliśmy uprzedniej zgody na kontakt, a o taką zgodę nie można pytać w trakcie trwania rozmowy, to jasny sygnał, że znamy swoje prawa. To zazwyczaj szybko zamyka drogę do jakiejkolwiek sprzedaży.

Kwestię tę reguluje bezpośrednio artykuł 172 Prawa telekomunikacyjnego, który nakłada na firmy obowiązek posiadania zgody na marketing bezpośredni jeszcze przed wybraniem naszego numeru. "Nie jest możliwe realizowanie tego obowiązku poprzez uzyskanie zgody na początku rozmowy" – przypominają prawnicy na stronie Kancelarii Prawnej Macura.

Jest jeszcze RODO, ale tu może być haczyk

Jak zauważa serwis INNPoland, w ostatecznym rozrachunku najskuteczniejszą bronią na natrętnych sprzedawców jest powołanie się na przepisy RODO. Wszelkie działania akwizytorskie drogą telefoniczną są legalne tylko wtedy, gdy wcześniej zaakceptowaliśmy stosowne regulaminy, a próba ich uzyskania "na żywo" łamie prawo. W takiej sytuacji warto stanowczo zapytać o to, kto jest administratorem bazy danych. Zazwyczaj skutkuje to pośpiesznym przerwaniem połączenia przez bota lub doradcę.

Zdarza się jednak oczywiście, że w przeszłości faktycznie udzieliliśmy takiej zgody nieświadomie przy innej okazji. Wówczas koło się zamyka i wystarczy po prostu wrócić do pierwszego punktu z powyższego zestawienia. A jeśli irytują nas same natrętne telefony telemarketerów, to niektórych może dodatkowo zezłościć fakt, ile niektórzy potrafią na takich rozmowach naprawdę zarobić.