
Sytuacja na Bliskim Wschodzie pozostaje daleka od idealnej, a to mocno odbija się na turystyce w regionie. Jedna z najtrudniejszych sytuacji panuje w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Tylko Dubaj przed rokiem odwiedziło 20 mln osób, a ten rok będzie o wiele gorszy. Stąd zaskakujące ruchy.
Zjednoczone Emiraty Arabskie zbudowały swoją potęgę na wydobyciu ropy naftowej. Jednak jej władze doskonale wiedziały, że nie jest to nieskończone źródło dochodu, stąd z biegiem czasu zainwestowały miliardy w rozwój turystyki. Dubaj stał się kierunkiem marzeń kojarzonym z luksusową turystyką. Jednak po ataku USA i Izraela na Iran na próżno szukać tam milionów odwiedzających. Stąd władze przygotowały nowy program, który ma zachęcić turystów do podróży.
Dubaj szuka turystów. Zapłacą za ich ściągnięcie swoim mieszkańcom
Dubaj był kierunkiem bardzo pożądanym przez podróżnych. Na drodze nie stawały im nawet piekielne upały, które właśnie latem dają się tam poważnie we znaki. Miasto wyznaczyło zupełnie nowe standardy w turystyce i przyciągało zarówno bogaczy, jak i tych, którzy po prostu byli ciekawi, jak wygląda życie w mieście, które wyrosło na pustyni.
Kryzys spowodowany konfliktem od miesięcy daje im się we znaki. Dowodem na gwałtowny odwrót podróżnych było przyspieszone zamknięcie kilku luksusowych hoteli i rozpoczęcie w nich remontów. Skoro odwiedzających i tak brakuje, była to idealna opcja.
Teraz, żeby odzyskać choć część ruchu, miasto oferuje 3000 AED (ok. 3,1 tys. zł) swoim mieszkańcom w zamian za zaproszenie do Dubaju znajomych i przyjaciół. To bardzo sprytne posunięcie ze strony władz. Nie od dziś wiadomo, że tzw. marketing szeptany, czyli polecajki od bliskich i znajomych, są najskuteczniejszą zachętą do przyjazdu. Ci mieszkańcy i rezydenci Dubaju, którzy zachęcą tak kogoś do przyjazdu, swoją "nagrodę" w ramach programu Dubai Invite odbiorą w postaci zniżek na hotele, atrakcje i wyjścia do najpopularniejszych w mieście knajp.
Zobacz także
Dubaj płaci mieszkańcom, w Abu Dhabi dają darmowe ubezpieczenie. ZEA szuka turystów
"Jesteście dla nich najlepszym powodem, żeby odwiedzić to miejsce. Zabierz swoich bliskich do miasta, które nazywasz domem, przed 31 października i odblokuj ekskluzywne korzyści w najlepszych hotelach, restauracjach i atrakcjach Dubaju" – czytamy w poście Visit Dubai, który ma zachęcić rezydentów i mieszkańców miasta do zapraszania bliskich.
Na ciekawy ruch, którego celem jest pozyskanie turystów, zdecydowało się także Abu Dhabi. We współpracy z linią lotniczą Etihad oferują oni darmowe ubezpieczenie dla wszystkich turystów, którzy na pokładach tego przewoźnika zdecydują się na przylot do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. To nieprzypadkowa oferta. Warto bowiem pamiętać, że jeżeli przed podróżami do jakiegoś kraju obowiązują wysokie ostrzeżenia MSZ, ubezpieczyciel ma prawo odmówić wypłaty odszkodowania.
Uważni powinni być polscy turyści, którzy rozważają podróż do ZEA. Sytuacja w regionie nie jest stabilna, zwłaszcza odkąd USA i Iran zerwały porozumienia o zawieszeniu broni, a ryzyko kolejnej eskalacji stało się bardziej realne. Nic dziwnego, że geopolityka zmienia plany Polaków. Polskie MSZ utrzymuje tam 4. poziom ostrzeżeń, a komunikat jest bardzo wyraźny – "nie jedź tam".






