Andrzej Morozowski
Andrzej Morozowski zmarł 4 sierpnia po długiej chorobie. Fot. kadr z programu "Tak jest" / TVN24

Śmierć Andrzeja Morozowskiego poruszyła nie tylko środowisko dziennikarskie, ale również najważniejszych polityków w kraju. Choć podczas swojej kariery wielokrotnie stawiał im trudne i niewygodne pytania, dziś to właśnie oni podkreślają jego profesjonalizm, klasę i bezkompromisowość. W sieci pojawiły się dziesiątki pełnych emocji pożegnań.

REKLAMA

4 sierpnia 2026 roku zmarł Andrzej Morozowski. Dziennikarz TVN24 od dawna walczył z nowotworem. Stacja potwierdziła smutne doniesienia. "Straciliśmy przyjaciela" – brzmi komunikat na stronie TVN24.pl. Andrzej Morozowski prowadził na jej antenie programy, takie jak "Skaner polityczny", "Bohater tygodnia", "Studio 24", "Prześwietlenie" czy swój autorski program "Tak jest!".

Pracownicy TVN24 wspominają Andrzeja Morozowskiego jako "mistrza rozmowy politycznej", "człowieka niezastąpionego", "osobę bliską" i "przyjaciela widzów". Do śmierci dziennikarza odnieśli się także politycy. Ich słowa pełne są szacunku do jego pracy, nawet jeśli zadawał im niewygodne i trudne pytania.

Politycy wspominają Andrzeja Morozowskiego. "Bezcenny"

"Andrzej Morozowski był (bardzo smutny ten czas przeszły) dziennikarzem z prawdziwego zdarzenia. Myślącym, krytycznym i na wskroś przyzwoitym. Będzie nam wszystkim bardzo Ciebie brakowało, Andrzeju" – tak dziennikarza pożegnał premier Donald Tusk.

"Miał wyjątkowy dar prowadzenia rozmowy. Potrafił zadawać trudne pytania bez podnoszenia głosu i pokazywał, że nawet przy różnicy poglądów trzeba rozmawiać z szacunkiem" – to z kolei słowa Władysława Kosiniaka-Kamysza.

Krzysztof Gawkowski określił Andrzeja Morozowskiego mianem "wybitnego dziennikarza". "Zawsze przygotowany, uważny, wymagający, ale przede wszystkim szanujący rozmówcę" – wspomina polityk. Wicepremier zauważył również, że "w czasach, gdy emocje coraz częściej wypierają fakty, taki standard dziennikarstwa był i pozostanie bezcenny".

W podobnym tonie o Andrzeju Morozowskim pisze Włodzimierz Czarzasty. "Symbol najlepszego polskiego dziennikarstwa. Świetny, ciekawy świata i dociekliwy publicysta. Wieloletni korespondent sejmowy" – czytamy we wpisie marszałka Sejmu na X.

"Dziennikarz wielkiego formatu, mistrz rozmowy i człowiek o niezwykłej odwadze cywilnej" – tak o Andrzeju Morozowskim napisał Waldemar Żurek. Minister sprawiedliwości podziękował zmarłemu dziennikarzowi za "lata stania na straży jawności i prawdy". "Bez ludzi, którzy potrafią patrzeć każdej władzy na ręce i bezkompromisowo ujawniać kulisy politycznych gier wolność obywatelska staje się bezbronna" – stwierdził polityk.

O znajomości z dziennikarzem wspomniał także Tomasz Siemoniak. "Znaliśmy się od początku lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. Był wybitną postacią publicystyki politycznej ostatnich dekad. Zawsze bardzo wnikliwy, ale też życzliwy dla swoich rozmówców" – wspomina koordynator służb specjalnych.

"Serce pęka. Rozmowy. Dyskusje. Spory. Żarty. Uszczypliwości. Dużo sympatii w tym wszystkim. Ogromna wiedza. Ogląd świata" – tak Andrzeja Morozowskiego zapamiętał były minister zdrowia Bartosz Arłukowicz.

Andrzej Morozowski toczył walkę z wyniszczającą chorobą

W drugiej połowie 2025 roku Andrzej Morozowski przestał się pojawiać na antenie TVN24. Dziennikarz wyjaśnił powód swojej nieobecności po powrocie do programu "Tak jest!" w marcu 2026 roku.

Dalsza część artykułu poniżej.

– Przez ponad pół roku nie było mnie na antenie TVN24, ponieważ walczyłem z nowotworem. Teraz stan zdrowia pozwala mi na prowadzenie programu w niepełnym wymiarze, ale będę starał się spotykać z państwem jak najczęściej – mówił wtedy dziennikarz. Andrzej Morozowski w trakcie swojego wyznania na temat choroby nie przekazał publicznie, z jakim rodzajem nowotworu się zmagał.