
mObywatel wymaga ważnej aktualizacji certyfikatów do północy 5 sierpnia. Trwa walka z czasem, a ogromne zainteresowanie sprawiło, że wielu Polaków ma problemy z dostępem do usługi. Tymczasem brak zalogowania się do rządowej aplikacji przed północą oznacza szereg nieprzyjemności.
"W sierpniu 2026 roku przeprowadzimy standardową aktualizację certyfikatów w aplikacji mObywatel. To procedura, która pomaga zapewnić bezpieczeństwo dokumentów i umożliwia dalsze korzystanie z nich" – czytamy w oficjalnym komunikacie na profilu mObywatela.
Rządowa aplikacja od jakiegoś czasu zachęcała do przeprowadzenia aktualizacji. Sprawa dotyczy certyfikatów, tj. poświadczeń, że dane w aplikacji faktycznie pochodzą z państwowego rejestru. Certyfikaty standardowo ważne są przez rok, można je przechowywać tylko na jednym urządzeniu, a gdy zalogujemy się i aktywujemy certyfikat na innym telefonie, poprzedni automatycznie zostanie unieważniony. Unieważnić dokument w mObywatelu można także na własne życzenie, wystarczy wybrać poświadczenie w zakładce z certyfikatami i kliknąć "Unieważnij".
Wracając jednak do komunikatu, który dotyczy daty 5 sierpnia – w tej sytuacji sprawa jest bardzo prosta. Przy aktualizacji certyfikatu nie trzeba robić nic konkretnego – wystarczy zalogowanie się. Aplikacja resztę czynności wykona automatycznie.
Po zalogowaniu warto otworzyć każdy dokument z osobna i sprawdzić, czy data ważności certyfikatu jest prawidłowa. Jeśli wszystko jest w porządku, system wyświetli obok certyfikatu zielony "ptaszek" i datę kolejnego odnowienia certyfikatu przypisanego do danego dokumentu.
W przypadku braku aktualizacji certyfikatu dostęp do dokumentów i możliwość posługiwania się nimi w standardowy sposób zostaną zablokowane.
Studenci z mObywatelem będą mieli pod górkę
Jak czytamy we wpisie na oficjalnym profilu mObywatela, proces aktualizowania certyfikatów może wyglądać inaczej w przypadku studentów. Różnica jest dość kluczowa. "Część studentów będzie musiała zaktualizować Legitymację studencką. Jeżeli dotyczy to Twojego dokumentu, otrzymasz odpowiednie powiadomienie w aplikacji mObywatel" – zauważają twórcy usługi.
Co w takiej sytuacji? "Po otrzymaniu komunikatu udaj się do dziekanatu swojej uczelni po nowy kod QR, a następnie ponownie dodaj Legitymację studencką do aplikacji".
Zadanie nie wygląda na skomplikowane, ale jest pewien haczyk. Profil mObywatela zachęca, by zostało to zrobione do 5 sierpnia 2026 roku, czyli do dziś. Oznacza to, że spóźnialscy studenci będą musieli dokonać pełnej aktualizacji certyfikatu swoich legitymacji i ponownie je uwierzytelnić, chyba że (jakimś cudem) uda się im umówić na wizytę w dziekanacie w ciągu nadchodzących godzin. Wakacyjny termin jest dla studentów wyjątkowo niesprzyjający. Część dziekanatów w tym okresie nie działa, a duża część żaków przebywa w miejscach odległych od siedziby ich almy mater.
Dla nieco cynicznego pocieszenia warto dodać, że nie tylko studenci mają pod górkę z mObywatelem. Wygląda na to, że w tej chwili loguje się tak wiele osób, że duża część z nich nie może w ogóle uzyskać dostępu do aplikacji.
Problem jak z alertem RCB – Polacy rzucili się na mObywatela
W internecie nie brakuje głosów na temat bardzo długiego czasu ładowania aplikacji, a także braku możliwości skorzystania z jej podstawowych funkcji. Internauci oznaczają profil mObywatela i Ministerstwa Cyfryzacji na X i zgłaszają swoje problemy techniczne.
Użytkownicy czekają wiele minut (a czasem godzin) na pobranie przez aplikację podstawowych danych. Część osób kompletnie rezygnuje z prób zalogowania się do systemu. Co ciekawe, pojawiają się także zgłoszenia o tym, że przycisk "przerwij aktualizację" również nie działa.
Wygląda na to, że problem występował od rana i może być związany z przeciążeniem infrastruktury, jak to miało miejsce w przypadku niesławnego "poradnika bezpieczeństwa" i niedawnego alertu RCB. Stąd też nasuwa się apel do osób, które zaktualizowały certyfikat po wcześniejszych zapowiedziach – jeśli dane są aktualne, nie ma sensu logować się "z ciekawości", by sprawdzić, jak wygląda sytuacja z dostępem do usług mObywatela. Dodatkowe obciążenie może utrudnić proces aktualizacji innym użytkownikom, którzy nie mieli okazji do zalogowania się kilka dni wcześniej.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Nie udało mi się zalogować do mObywatela – co teraz?
Logując się do aplikacji mObywatel po 5 sierpnia warto natychmiast sprawdzić, czy każdy z naszych dokumentów ma aktualny certyfikat. W przypadku jego braku konieczne będzie przeprowadzenie ręcznej aktualizacji.
Często będzie ona polegać na ponownym potwierdzeniu tożsamości profilem zaufanym, bankowością elektroniczną lub e-dowodem. Aplikacja poprowadzi nas przez cały proces, ale należy uzbroić się w cierpliwość, przygotować sobie hasła do zewnętrznych usług i zabrać się do mozolnego przepisywania kodów z SMS-ów, które przyjdą z systemów podwójnej autoryzacji.
W swoim komunikacie mObywatel zastrzega, że sposób przywrócenia dostępu do dokumentu będzie zależał od jego rodzaju. By dowiedzieć się więcej, wystarczy przejść do zakładki ze szczegółami (odrębnej dla każdego dokumentu) i zapoznać się z opisanymi tam procedurami. Twórcy aplikacji zauważają jednak, że w przypadku mDowodu i Dokumentu ochrony czasowej będzie konieczne pełne ponowne uwierzytelnienie, czyli wcześniej wspomniana identyfikacja Węzłem Krajowym (bankowość, e-dowód, profil zaufany).






