Jarosław Kaczyński
PiS z kolejnymi problemami Fot. Flickr / Kancelaria Sejmu

Dla PiS ostatnie tygodnie to fala niekończących się fatalnych wieści. W środę 5 sierpnia oliwy do ognia dolała jeszcze informacja o tym, że partia nie otrzyma pieniędzy z dotacji i subwencji, ponieważ sąd oddalił złożoną kasację. Donald Tusk ma z tego powodu naprawdę dobry dzień.

REKLAMA

W minionych tygodniach PiS przeszło już przez wewnętrzny rozłam, po którym Kaczyński zdemaskował Morawieckiego, potem ostatni porażający sondaż dla PiS mówił sam za siebie, a teraz dowiedzieli się jeszcze, że ugrupowanie nie dostanie środków finansowych, o które hardo walczyli. W środę 5 sierpnia Naczelny Sąd Administracyjny oddalił bowiem kasację w sprawie dotacji i subwencji dla partii. Do decyzji odnieśli się już w mediach politycy, a premier Donald Tusk nie ukrywa szczerego zadowolenia z takiego finału.

PiS bez subwencji. Minister finansów informuje, a szef rządu reaguje

O najnowszej decyzji sądu poinformował za pośrednictwem mediów społecznościowych minister finansów Andrzej Domański. Przedstawiciel rządu zamieścił krótki komunikat na platformie X.

"Miażdżący dla PiS wyrok sądu w sprawie subwencji i dotacji podtrzymany! Kasacja oddalona. Żadnych wątpliwości" – przekazał szef resortu. Następnie w swoim wpisie dodał jeszcze: "Kolejne pisowskie kłamstwo obnażone". Domański nie podał jednak szczegółów dotyczących pełnego uzasadnienia decyzji sądu.

Radości z takiego obrotu spraw nie krył również premier Donald Tusk. Szef rządu szybko zareagował na napływające wieści, udostępniając na swoim profilu wpis ministra finansów i dodając do niego własny komentarz.

"Tak jak mówiliśmy, dla przekręciarzy pieniędzy nie ma i nie będzie" – skwitował krótko, acz dosadnie w serwisie X.

Skąd wzięły się problemy pieniężne PiS?

Przypomnijmy, że cała sprawa sięga 2024 roku, gdy Państwowa Komisja Wyborcza odrzuciła sprawozdanie finansowe PiS z kampanii przed wyborami parlamentarnymi z 2023 roku. PKW wskazała na konkretne nieprawidłowości dotyczące świadczeń niepieniężnych, których łączną wartość oszacowano na 3,6 mln zł. Chodziło między innymi o spot reklamowy z udziałem Zbigniewa Ziobry, sfinansowany ze środków Ministerstwa Sprawiedliwości, a także o agitację wyborczą prowadzoną w trakcie wojskowych pikników.

Zgodnie z zapisami kodeksu wyborczego odrzucenie sprawozdania oznaczało pomniejszenie subwencji dla PiS o trzykrotność zakwestionowanej kwoty. W praktyce przełożyło się to na stratę wynoszącą około 10,8 mln zł rocznie.

Partia nie zgodziła się z tymi ustaleniami i postanowiła zaskarżyć decyzję PKW. Dokumenty trafiły do Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego, która po analizie uchyliła niekorzystne dla PiS uchwały. Obecna większość rządząca nie uznaje jednak statusu tej Izby, powołując się na zastrzeżenia prawne dotyczące jej funkcjonowania. W konsekwencji Ministerstwo Finansów nie respektowało wydanego orzeczenia i cały czas wypłacało Nowogrodzkiej subwencję w pomniejszonej kwocie.

Środowa decyzja o oddaleniu kasacji zamyka spór na drodze sądowej. Ugrupowanie będzie musiało teraz ostatecznie dostosować swój budżet do mniejszych wpływów z państwowej kasy. Wymusi to opieranie bieżącego funkcjonowania na alternatywnych formach finansowania, takich jak stałe składki od sympatyków i członków partii, o które zresztą już wcześniej prosił Jarosław Kaczyński.