Nocna łapanka na Śnieżce to nie przypadek. Park zapowiedział więcej podobnych kontroli
Mandaty na Śnieżce nie były przypadkiem. Podobnych kontroli na szlakach może być więcej Fot. Komenda Miejska Policji w Jeleniej Górze

Śnieżka to jeden z najsłynniejszych szczytów w polskich Karkonoszach. Równocześnie jest to najwyższy szczyt Czech, co tylko napędza zainteresowanie zdobyciem jego wierzchołka. Wiele osób uwielbia podziwiać tamtejsze wschody słońca, co może skończyć się bolesnym mandatem.

REKLAMA

Karkonosze z każdym rokiem zyskują na popularności. Sama uwielbiam to pasmo i staram się tam wyjeżdżać przynajmniej raz w roku, żeby odkrywać kolejne miejsca, nie zawsze na głównych szlakach. Dzięki temu wiem, że wschód i zachód słońca na Śnieżce to jedne z najpiękniejszych spektakli, o ile nie wieje tam wiatr, który mógłby urwać głowę. Karkonoski Park Narodowy przy okazji ostatniej fali mandatów przypomina jednak, że takie wyjście może być poważnym problemem i zapowiada, że kontrole będą się powtarzały.

Grad mandatów w Karkonoszach. Na Śnieżce tylko w niedzielę ukarano 23 osoby

W niedzielę 9 sierpnia na Śnieżce doszło do prawdziwej łapanki. Policjanci wraz ze strażnikami z polskiego i czeskiego Karkonoskiego Parku Narodowego już o godzinie 3:00 w nocy rozpoczęli patrolowanie szczytu. Do godziny 6:00 rano wręczyli 23 mandaty. Jednak już sama obecność policji i przedstawicieli parków narodowych mogła zaskoczyć część odwiedzających.

"Nie jest naszym celem karanie turystów ani wystawianie mandatów. Chodzi przede wszystkim o ochronę wyjątkowo cennej i bardzo wrażliwej przyrody Śnieżki oraz o przestrzeganie zasad obowiązujących po obu stronach granicy" – podkreślił we wtorek 11 sierpnia Karkonoski Park Narodowy.

W swoim wpisie nasz park przypomniał, że mandaty wystawiono za poruszanie się poza szlakiem. "Śnieżka to nie tylko atrakcja turystyczna. Jej środowisko naturalne jest niezwykle cenne i wrażliwe. Każdy krok poza wyznaczoną ścieżką oznacza kolejne niewielkie uszkodzenie tutejszej roślinności. Jeśli takie kroki wykonują setki osób, skutki są już znaczące" – przypomnieli przedstawiciele czeskiego Karkonoskiego Parku Narodowego. Wiele osób może się jednak zastanawiać, dlaczego nikogo nie ukarano za to, że na szczycie znaleźli się na długo przed wschodem słońca.

Czy można oglądać wschód i zachód słońca na Śnieżce? Park wyjaśnia

Fotografowanie wschodów i zachodów słońca na Śnieżce należy do bardzo popularnych zajęć. Nie brakuje tam także osób, które przychodzą nad ranem lub późno w nocy dla widoków, a nie dla zdjęć. Wątpliwości budzi jednak fakt, że po polskich Karkonoszach nie można poruszać się od zmroku do świtu.

"Warto przypomnieć, że nocne wejście na Śnieżkę od strony polskiej jest niedozwolone, natomiast od strony czeskiej można wejść na szczyt także przed wschodem słońca. Nie oznacza to jednak, że po czeskiej stronie można schodzić z wyznaczonych tras. Także tam obowiązuje zakaz wchodzenia poza szlaki na obszarach objętych ochroną" – przypominają przedstawiciele polskiego Karkonoskiego Parku Narodowego. Park nie przymyka oka również na inne pomysły – gdy jeden z turystów postanowił wjechać rowerem zimą na Śnieżkę, park jasno to skomentował.

Jeżeli chcecie zatem zgodnie z prawem wejść na Śnieżkę (a po remoncie obserwatorium zainteresowanie pewnie będzie ogromne) od polskiej strony, musicie zarezerwować nocleg w jednym z pobliskich schronisk. Najbliżej znajduje się oczywiście Dom Śląski. Jeżeli macie dobrą kondycję, na szczyt zdążycie wejść zgodnie z prawem także nocując w Strzesze Akademickiej lub w Samotni. Warto się jednak przygotować, bo nieraz Śnieżka pokonała lekkomyślnych turystów.

Przypomnijmy bowiem, że po Karkonoszach można wędrować od świtu do zmierzchu, czyli pierwsze wyjścia powinny zaczynać się na ok. godzinę przed wschodem słońca, a ostatni turyści powinni stamtąd znikać godzinę po jego zachodzie. Wszystkie pozostałe wyjścia mogą być naruszeniem przepisów. Podobne zasady obowiązują również w Tatrach.