
IKEA wprowadziła właśnie do sprzedaży nowy gadżet do inteligentnego domu. Kosztuje mniej od poprzednika i otwiera oświetlenie IKEA na urządzenia i systemy innych producentów. To niewielka premiera, która może sporo zmienić dla osób aranżujących smart home w przystępnej cenie.
Po wycofaniu ulubionych mebli Polaków i wprowadzeniu na rynek lizaków o smaku klopsików, w końcu przyszedł czas na nieco lepsze wiadomości ze Szwecji. IKEA do swojej oferty dorzuca gadżet, który dopełnia ofertę firmy w zakresie rozwiązań smart home. Mowa tu o zasilaczu do sterowania bezprzewodowego o dźwięcznej nazwie DUBBELKISEL.
Produkt trafił do globalnej oferty szwedzkich sklepów 11 sierpnia, ale już od jakiegoś czasu pojawiały się informacje na jego temat jego premiery (pierwsze pogłoski o DUBBELKISEL pojawiły się w lutym 2026 roku). Co ciekawe, IKEA nigdzie nie wspomina o nim na swoich mediach społecznościowych, można więc przyjąć (z pewnym przymknięciem oka), że jest to "tajna" premiera.
Urządzenie zastępuje zasilacz TRÅDFRI. Co warto zauważyć – DUBBELKISEL jest wyraźnie tańszy, a techniczne parametry ma bardzo podobne. Kosztuje 110 złotych, a jego poprzednik (który wciąż jest dostępny w niektórych marketach) aż 130 złotych.
Oba rozwiązania wymagają jednak nabycia kabla zasilającego FÖRNIMMA, który kosztuje od 10 do 20 złotych. Jeśli mamy TRÅDFRI ze sprawnym kablem i chcemy się przesiąść na nowszą wersję, nie musimy kupować kolejnej FÖRNIMMY.
Co od razu rzuca się w oko – DUBBELKISEL jest wyraźnie ładniejszy niż TRÅDFRI. Choć akurat tu różnica może nie mieć żadnego znaczenia, gdyż rozwiązania te raczej są schowane głęboko za meblami.
Co potrafi nowy gadżet smart home z IKEA?
DUBBELKISEL ma pozwolić na bezprzewodowe sterowanie zintegrowanym oświetleniem. Mowa tu o rozwiązaniach zintegrowanych z systemem IKEA Home smart (ale nie tylko – o tym zaraz). Urządzenie działa z bramką DIRIGERA i umożliwia kontrolowanie świateł na wielu poziomach – ściemniania, włączania, wyłączania, ustawiania harmonogramów i uruchamiania oświetlenia z gotowych "presetów", czyli w języku IKEA "scen".
To swoisty "mózg", który pozwala na integrowanie oświetlenia meblowego, np. taśm LED pod szafkami lub w witrynach, a także listew oświetleniowych w szafach. Dzięki niemu nie trzeba wymieniać oświetlenia w przypadku chęci zmodernizowania go do poziomu "smart" (co zresztą wiąże się z dodatkowymi kosztami, wyborem odpowiedniego środowiska i jest uciążliwe logistycznie, nie wspominając o tym, że często kończy się stworzeniem garści elektroodpadów). Nie to jest jednak tu najważniejsze.
Nowy gadżet IKEA może zmienić trochę zasady gry na polskim rynku inteligentnych mieszkań i domów, ze względu na jedną kluczową integrację. Przy ofercie widać niepozorny zapis "Zgodność ze standardem Matter".
IKEA idzie pod prąd – mniej znaczy więcej
DUBBELKISEL ma korzystać więc ze standardu łączności, który współpracuje nie tylko z IKEA Home smart, ale także systemami Amazona, Philipsa, Apple'a, Google'a, Homey czy Samsunga. Co więcej, nie wymaga wykorzystania dedykowanego huba jak poprzednie rozwiązanie. Wystarczy rozwiązanie wspierające technologię Matter over Thread.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
W praktyce oznacza to, że, możliwe jest wdrażanie różnych rozwiązań smart home, od kilku producentów jednocześnie. IKEA wpisuje się tym samym w pewien trend, który na rynku inteligentnych mieszkań i domów promują firmy technologiczne zrzeszone w ramach Connectivity Standards Alliance (CSA).
Z perspektywy klienta – to bardzo korzystny gest, bo łączenie rozwiązań od różnych marek otwiera nowe możliwości aranżacji oświetlenia, a widmo uzależnienia od pojedynczego ekosystemu oddala się od naszego mieszkania lub domu.






