Gorączka Zachodniego Nilu coraz poważniejszym problemem w Grecji
Groźna choroba coraż wiekszym problemem w Grecji. Liczba zgonów będzie wyższa niż przed rokiem Fot. Symeonidis Dimitrios/Shutterstock

Świat stoi przed nami otworem. Aktualnie jedyną barierą w podróżowaniu wydają się finanse. Warto jednak pamiętać, że oprócz pamiątek z wakacji można przywieźć także bolesne pamiątki w postaci poważnych chorób. Z jedną z nich walczy aktualnie Grecja, gdzie liczba przypadków rośnie w bardzo szybkim tempie.

REKLAMA

Gdzie Polacy spędzają wakacje? Naszym faworytem niezmiennie pozostaje Turcja, z którą w biurach podróży latem nikt nie może się równać. Na drugim miejscu jest Grecja, która od dekad nie wypada z czołówki zestawienia. Latamy tam czarterami, ale i na własną rękę, choć ceny wakacji all inclusive gwałtownie rosną. Jednak niezależnie od formy wyjazdu należy zachować ostrożność. Tylko w ostatnim tygodniu odnotowano tam 45 przypadków zakażenia wirusem Zachodniego Nilu. Od początku roku z jego powodu zmarło już 9 osób.

Groźny wirus problemem w Grecji. Przypadków znacznie więcej niż przed rokiem

Wirus Zachodniego Nilu prowadzi do ostrej choroby wirusowej, jaką jest Gorączka Zachodniego Nilu. Choć jej nazwa od razu kojarzy się z Afryką, to z powodu ocieplania się klimatu obszar jej występowania regularnie się zwiększa. Aktualnie w Europie najwięcej zachorowań notowanych jest w Grecji, a także we Włoszech. Pojedyncze przypadki pojawiają się również w Niemczech.

Jednak to władze Grecji opublikowały najnowsze dane dotyczące liczby zarażonych. Mogą one niepokoić polskich turystów wypoczywających w tamtejszych kurortach, a tych nie brakuje, choć od dawna wiadomo, że Grecja ma dość turystów. Od początku 2026 roku w Grecji odnotowano już 110 przypadków zakażenia. Tylko w ostatnim tygodniu było to aż 45 przypadków. Dodatkowo od stycznia do 12 sierpnia 2026 roku choroba doprowadziła do śmierci 9 osób.

Liczby te są znacznie wyższe od tych, które notowano przed rokiem. W całym 2025 roku odnotowano 96 przypadków zakażenia. Wówczas również zmarło 9 osób. – Nigdy nie osiągnęliśmy takiej liczby [przpadków – przyp. red.] w lipcu. (...) Niestety, skończy się to o wiele większą liczbą zgonów – powiedziała profesor epidemiologii i medycyny zapobiegawczej Theodora Psaltopoulou cytowana przez serwis protothema.gr.

Wypoczywacie w Grecji? Na wakacjach uważajcie na komary

Przypadki zakażenia notowano w różnych częściach Grecji, w tym w popularnych wśród turystów regionach Attyki, na Peloponezie czy w Salonikach. To kolejny powód, dla którego turyści mogą pytać, czy wakacje w Grecji są teraz bezpieczne. Na liście regionów zagrożonych (ponieważ znajdują się w sąsiedztwie miejsc, gdzie odnotowano przypadki zakażenia) znalazły się m.in. Heraklion na Krecie, a także sektor Aten.

Za przenoszenie wirusa Zachodniego Nilu odpowiedzialne są komary. To właśnie ukąszenie przez zainfekowanego owada powoduje przekazanie wirusa i w efekcie rozwój choroby, na którą aktualnie nie ma szczepionki ani dedykowanego leku. Tym bardziej warto wiedzieć, jak odstraszyć komary. Dobra wiadomość jest taka, że Gorączka Zachodniego Nilu nie może przenieść się z człowieka na człowieka.

A dlaczego choroba ta bywa tak niebezpieczna? Choć u większości pacjentów ma ona łagodne objawy, to u części dochodzi do zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych i zapalenia mózgu. Cięższy przebieg choroby miało w tym roku aż 81 spośród 110 przypadków w Grecji. Wszystkie zgony dotyczyły osób powyżej 65. roku życia, więc to właśnie ta grupa jest najbardziej narażona.

– Jeśli mamy obok siebie 70-latka, u którego wystąpi gorączka, dezorientacja, utrata przytomności, a nawet drgawki, zabieramy go do szpitala. Nie ma konkretnej szczepionki, nie ma konkretnego leczenia przeciwwirusowego i choroba nie przenosi się z człowieka na człowieka – dodała ekspertka, wyjaśniając, jak groźna jest Gorączka Zachodniego Nilu w Grecji i dlaczego lepiej uważać na komary podczas wakacji w tym kraju.