
LOT tnie zimową siatkę połączeń. Część popularnych destynacji zniknie z rozkładu jazdy, a pasażerów planujących zimowe podróże czekają spore zmiany.
Bałkany to wschodząca gwiazda na rynku turystycznym. O ile wśród najczęściej wybieranych przez Polaków kierunków królują Egipt, Turcja, czy Grecja, w ostatnich latach uwagę podróżnych coraz częściej skradają bałkańskie kurorty. W tym roku podróżnych, którzy planowali wakacje na południu Europy, czeka jednak zła wiadomość. Nasz narodowy przewoźnik postanowił zmodyfikować zimową siatkę połączeń. Z systemów rezerwacyjnych wyleciały trzy rejsy do popularnych bałkańskich miast.
Podgorica, Sarajevo i Skopje. PLL LOT zmieniają plany na zimę
Jak podaje portal "Rynek lotniczy", LOT postawił na zmiany w zimowej siatce połączeń. Jak wynika z danych na portalach rezerwacyjnych, ostatnią szansą na załapanie się na samolot do stolic Czarnogóry, Bośni i Hercegowiny oraz Macedonii Północnej z polskim przewoźnikiem jest 24 października. Trzy trasy łączące bałkańskie stolice i Warszawę (Lotnisko Chopina) zmienią swój charakter na typowo sezonowy. Do oferty wrócą na początku sezonu letniego 2027, czyli 28 marca przyszłego roku.
Skąd wzięła się ta decyzja? Prawdopodobnie wynika ona ze specyfiki rynku bałkańskiego. Popyt na podróże w te rejony Europy cechuje się sezonowością i jest najbardziej intensywny wiosną oraz latem. Mimo cięć polski przewoźnik nie wycofuje się całkowicie z regionu. Zimą z Warszawy nadal polecimy bezpośrednio do Belgradu (Serbia), Lublany (Słowenia), Tirany (Albania) i Zagrzebia (Chorwacja).
Zobacz także
Bałkany rosną w siłę
Bałkany mają silną i pozycję na europejskim rynku turystycznym, szczególnie dzięki konkurencyjnym cenom i atmosferze porównywalnej do znanych rajskich kurortów. Pomaga również fakt, że turyści coraz częściej szukają alternatyw dla zatłoczonych i drogich kurortów.
Do najszybciej rosnących kierunków na Bałknach należy Albania, która przyciąga podróżnych przede wszystkim stosunkowo niskimi kosztami. Liderem regionu w dalszym ciągu pozostaje jednak Chorwacja, chociaż ceny w popularnych kurortach nad Adriatykiem zbliżyły się już do poziomu Włoch i Hiszpanii.
Biorąc pod uwagę fakt, że coraz więcej turystów decyduje się na city breaki poza sezonem, decyzja LOT-u ws. ograniczenia rejsów na Bałkany może okazać się nietrafiona. Belgrad, Tirana czy Skopje poza sezonem oferują bowiem przyjemny klimat i trochę chłodu, czego wielu Europejczykom, zmęczonym coraz większą liczbą gorących dni w ciągu roku i wakacjami w samym szczycie sezonu, z pewnością brakuje.






