Pożar, Chorwacja
Rozprzestrzeniający się pożar w Chorwacji nie ustępuje. Do przebywających tam obywateli zaapelowało polskie MSZ Fot. Zrzut ekranu / x.com / Reuters

Chorwacja zmaga się od czwartku z niszczycielskim żywiołem. Pożar, który wybuchł w pobliżu uwielbianego przez Polaków kurortu Omiš, za sprawą silnego wiatru rozprzestrzenia się w ekspresowym tempie. Polskie MSZ wydało w tej sprawie komunikat, w którym informuje o aktualnych ogniskach pożarów i prowadzonej ewakuacji.

REKLAMA

Chorwacja to jedna z ulubionych letnich destynacji Polaków. Dlatego właśnie informacje o rozprzestrzeniającym się pożarze wywołały spore zaniepokojenie wśród obywateli, którzy w tej chwili przebywają tam na wakacjach lub dopiero się na nie wybierają.

Głos w sprawie prędko zabrało polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych, powiadamiając o aktualnych ogniskach pożaru, prowadzonej ewakuacji, utrudnieniach na drogach, a także sytuacji Polaków przebywających w Chorwacji.

Komunikat MSZ i sytuacja poszkodowanych Polaków

W czwartek 13 sierpnia za pośrednictwem systemu Odyseusz resort spraw zagranicznych przekazał raport dotyczący pożarów oraz działań ewakuacyjnych prowadzonych przez lokalne służby w Chorwacji.

"Trwa gaszenie groźnego pożaru w miejscowości Lokva Rogoznica w okolicach Omiša. Ogień rozprzestrzenia się w kierunku Marušići i Mimice. Miejscowe służby ewakuują mieszkańców i turystów, kierując ich do hali sportowej Ribnjak w Omišu" – przekazano w komunikacie. Służby dyplomatyczne na bieżąco monitorują sytuację w regionie Dalmacji, który co roku przyciąga tysiące turystów z Polski.

W raporcie dodano także informacje o sytuacji na drogach i zamkniętych przejazdach, co ma kluczowe znaczenie dla kierowców. "Policja zamknęła dla ruchu Jadranską Magistralę (DC8) na odcinku od Stanići od strony Splitu do Medići od strony Makarskiej" – czytamy. Dodatkowo MSZ stanowczo apeluje o bezwzględne stosowanie się do zaleceń miejscowych władz. Ten sam komunikat o pożarze w polskim mieście w Chorwacji pojawił się także w mediach społecznościowych Ambasady RP w Zagrzebiu, dołączając informację, że numer alarmowy w przypadku pożaru w Chorwacji to 193.

W piątek 14 sierpnia głos w tej sprawie zabrał w rozmowie z dziennikarzami rzecznik MSZ, Maciej Wiewiór. Mimo że kilka godzin wcześniej przekazał, że resort nie posiadał żadnych informacji na temat ofiar wśród obywateli Polski, sytuacja uległa zmianie.

– Czterech polskich obywateli zostało poszkodowanych w wyniku pożarów w Chorwacji, z czego jedna osoba przebywa na oddziale intensywnej terapii, a pozostałe opuściły już szpital – mówił przedstawiciel ministerstwa. Rzecznik apelował również do podróżujących o śledzenie komunikatów władz i rejestrację wyjazdów w systemie Odyseusz.

Szybko rozprzestrzeniający się ogień. Setki strażaków w akcji

Wraz z nadejściem piątkowego poranka chorwackie media podały więcej szczegółów dotyczących pożaru, który w czwartek, 13 sierpnia wieczorem, wybuchł w miejscowości Lokva Rogoznica i ruszył na pełen polskich turystów Omiš. Świadkowie zdarzeń i strażacy relacjonują wprost, że żywioł przemieszczał się po zalesionych wzgórzach błyskawicznie, docierając w bezpośrednie okolice domów.

Zdjęcia satelitarne pokazywały około 200 ognisk pożaru. W akcji bierze udział setki strażaków oraz specjalistyczne samoloty gaśnicze. Lokalna opieka medyczna także działa na podwyższonych obrotach – główny szpital w Splicie ściągnął lekarzy z urlopów, aby pomóc wszystkim rannym. Wiadomo już, że pożar zniszczył część domów w miejscowościach Ivašnjak, Staro Selo, Pod Vajle, Nemira, Stanići i Medići.

Spaliło się także wiele łodzi i samochodów zaparkowanych na posesjach. Straty materialne będą duże, ale ich dokładne liczenie rozpocznie się dopiero po zakończeniu akcji gaśniczej. A przypominamy, że w takich sytuacjach ratunkiem dla portfela turysty bywa ubezpieczenie od wypadku w Chorwacji.

Jak podaje agencja Reuters, pożar zabił do tej pory jedną osobę, ranił 40 osób i zmusił 1200 osób do ewakuacji. Siedem osób leczonych w szpitalu w Splicie było w stanie ciężkim.

Informacje o pożarach spływają obecnie z wielu państw europejskich. Kontynent po raz kolejny zmaga się z falą wysokich temperatur i brakiem opadów, co sprzyja rozprzestrzenianiu się tego niszczycielskiego żywiołu. Wcześniej w naTemat odpowiadaliśmy już na pytanie, czy wakacje w Grecji są teraz bezpieczne oraz informowaliśmy o tym, jak pożary we Francji pochłaniają turystyczny raj.