
Podróż znad morza planowo trwa nieco ponad osiem godzin, ale dla pasażerów pociągu "Malczewski" szybko zamieniła się w wielogodzinne oczekiwanie. Skład, który miał dotrzeć do Krakowa o 21:39, w pewnym momencie był opóźniony o ponad 300 minut. Kluczowe połączenie północ–południe najwyraźniej od lat nie ma szczęścia do punktualności.
Miał wyruszyć o 13:05 i być na miejscu o 21:39. Już wiadomo, że pociąg IC 8304/8305 "Malczewski", który jedzie z Kołobrzegu do Krakowa, nie dotrze na czas. W pewnym momencie pasażerowie musieli zmagać się z opóźnieniem przekraczającym 300 minut.

Reakcja Intercity na zaistniałą sytuację? Umożliwiono korzystanie z alternatywnych połączeń i przypomniano o możliwości zgłaszania reklamacji. Warto dodać, że na tej trasie zdarza się to wyjątkowo często. Ogromne znaczenie ma też to, że jest to linia, z której korzystają rodzice z dziećmi chcący spędzić wczasy nad morzem, a także młodzież biorąca udział w koloniach. To bezsprzecznie jedno z najdłuższych i najważniejszych połączeń dalekobieżnych w całym kraju.
Pasażerowie IC "Malczewski" prosili o pomoc media
Jak podaje o2.pl, z jego redakcją skontaktowali się oburzeni rodzice, którzy poinformowali o gigantycznym opóźnieniu. "Pociąg stoi w polu za stacją Szczecinek już 340 minut, w pociągu są dzieci wracające z kolonii i obozów znad morza, brak informacji dla rodziców oczekujących na dzieci" – przytacza ich wypowiedzi portal.
Pasażerowie twierdzą, że przyczyną problemów była awaria taboru. Informację potwierdza PKP Intercity, dodając, że istnieje również problem z zasilaniem sieci trakcyjnej. W szeregu nieszczęść stoi także "ograniczenie prędkości pociągu" i "utrudnienia wtórne, które są konsekwencją występujących na trasie zakłóceń w ruchu i mają wpływ na aktualne opóźnienie pociągu". Utrudnieniem tym mają być: awaria taboru (wymieniona drugi raz) i interwencja służb porządkowych. Pociąg ruszył w dalszą trasę dopiero o godzinie 19:30.

Pasażerowie zwracają uwagę na to, że załoga pociągu przekazywała informacje o problemach z lokomotywą jeszcze przed wyjazdem. Kolejnym problemem ma być dostępność jedzenia i napojów w wagonie WARS. Te miały bardzo szybko się wyczerpać. Część pasażerów zgłaszała również problemy z prądem.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Intercity punktualne jak zawsze. 5h to w zasadzie margines błędu
O tym, że PKP ma problemy z punktualnością, wiadomo nie od dziś. Zresztą, bywało gorzej, a firma może pochwalić się opóźnieniami rzędu 11 godzin. Co więcej – nie jest to odosobniona sytuacja w ostatnim czasie, kiedy "Malczewski" stoi w szczerym polu. W 2025 roku informowaliśmy o awarii tego składu podczas Bożego Ciała.
Obecnie (stan na okolice godziny 21:00) opóźnienie pociągu wynosi 282 minuty. Prognozowany czas dotarcia do Krakowa to 2:21, czyli 4 godziny i 42 minuty po planowym przyjeździe. Łączny czas podróży na całej trasie szacowany jest (w tej chwili, ale oczywiście może to ulec zmianie) na 12 godzin i 38 minut.
Warto dodać, że pociąg jedzie także przez ważne stacje przesiadkowe, w tym przez Poznań Główny, Opole Główne i Katowice.






