Aleksandra Kosiorek i policja
Aleksandra Kosiorek podejrzewa celowe działanie Fot. Pexels // Youtube / Gdyński Dialog // montaż: naTemat

Aleksandra Kosiorek, prezydentka Gdyni, poinformowała o niebezpiecznym zdarzeniu, do którego doszło z udziałem jej samochodu. Polityczka podejrzewa, że śruby w kołach jej auta mogły zostać celowo poluzowane, co mogło doprowadzić do śmierci czterech osób, w tym trójki dzieci. Sprawą zajmuje się policja i prokuratura.

REKLAMA

W moim samochodzie zostały poluzowane śruby w dwóch tylnych kołach. W czasie jazdy, na trasie, auto, którym jechał mój mąż z trójką dzieci, zgubiło jedno z kół – relacjonowała przebieg zdarzenia Aleksandra Kosiorek w rozmowie z Radiem Gdańsk.

Prezydentka nie znajdowała się w pojeździe, a koło odpadło na drodze, po której samochód nie poruszał się zbyt szybko. Polityczka podejrzewa, że mogło to być celowe działanie. Dopóki sprawa nie zostanie wyjaśniona, nie ma jednak zamiaru rzucać oskarżeń.

Zapytana o potencjalnego sprawcę, zdradziła, że "przychodzą jej na myśl różne osoby, które są wyjątkowo aktywne, zwłaszcza w świecie internetu".

Obecnie sprawa jest w rękach policji. Do poluzowania śrub mogło dojść pod domem polityczki. – Cieszę się, że policja poważnie potraktowała tę sprawę. Mam nadzieję, że mimo trudności, jakie to postępowanie na pewno będzie napotykać po drodze, sprawca zostanie ujawniony – skwitowała swoją wypowiedź Aleksandra Kosiorek.

Jak poinformował w rozmowie z PAP aspirant Marek Kobiałko z Komendy Miejskiej Policji w Gdyni, funkcjonariusze przyjęli zawiadomienie dotyczące narażenia prezydentki na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

– W tej sprawie niezwłocznie podjęto czynności zmierzające do zebrania materiału dowodowego dającego pełny obraz zaistniałego zdarzenia. Czynności nadal trwają – przekazał funkcjonariusz, dodając, że materiał dowodowy trafił już do Prokuratury Rejonowej w Gdyni, gdzie zostanie dokonana ocena prawno-karna i ustalony dalszy tok postępowania.

Aleksandra Kosiorek regularnie mierzy się z hejtem i pogróżkami

To jest nie do opisania. Czasem są takie bzdury, że człowiek się zastanawia, skąd się to wzięło. Dostaję hejt w internecie, ale na mój prywatny telefon też on przychodzi – mówiła prezydentka w rozmowie z Onetem. Potwierdziła, że pośród wiadomości, które otrzymuje, są również groźby.

Aleksandra Kosiorek w tej chwili nie złożyła w sprawie otrzymywanych wiadomości zawiadomienia. Rozważa ochronę policyjną, jednak przeszkodą może być logistyka takiej operacji – w związku z pełnieniem funkcji prezydentki miasta jej grafik ciągle się zmienia. Na razie rozwiązaniem będzie jednak zwiększenie aktywności straży miejskiej.

Prezydentka nie zniechęciła się do dalszej pracy i deklaruje chęć kontynuowania politycznej drogi. – Oczywiste jest, że politycy mają wrogów. Szkoda, że mamy takie czasy, że wrogowie posuwają się do takich drastycznych metod – zauważa polityczka.

Dalsza część artykułu poniżej.

Kim jest Aleksandra Kosiorek?

Prezydentka Gdyni objęła swój urząd w 2024 roku, pokonując kandydata KO, Tadeusza Szemiota, który rządził miastem przez 20 lat. W drugiej turze wyborczej udało się jej zdobyć poparcie na poziomie 62,49 proc. Jej zwycięstwo było określane mianem niespodzianki i epokowej zmiany.

Aleksandra Kosiorek jest z wykształcenia prawniczką. Ukończyła studia na Uniwersytecie Gdańskim i uzyskała uprawnienia radcy prawnego. Od 2013 roku specjalizuje się w prawie medycznym. Jest współautorką czterech publikacji książkowych. O jej aktywności politycznej zrobiło się głośno w trakcie Strajków Kobiet, w których brała udział jako jedna z lokalnych liderek ruchu.

Prezydentka określa się na swojej stronie mianem działaczki na rzecz praw kobiet, praw osób wykluczonych oraz praw obywatelskich.