
Spożywanie alkoholu na pokładach samolotów zdarza się częściej, niż mogłoby się wydawać. Prawdziwy problem zaczyna się wtedy, gdy imprezowy nastrój przeradza się w agresję. Na pokładzie samolotu linii Ryanair doszło w ostatnim czasie do bójki. Jeden z policjantów, próbujący wyprowadzić agresywnych pasażerów, został ranny.
Miała być impreza życia na Majorce, a skończyło się w austriackim areszcie. Ośmioosobowa grupa mężczyzn lecących na wieczór kawalerski Ryanairem doprowadziła do godzinnego opoźnienia i awantury na lotnisku w Klagenfurcie.
Awantura na pokładzie Ryanaira. Męźczyźni byli pijani
Jak poinformował "Mein Klagenfurt", wszystko zaczęło się na pokładzie Ryanaira szykującego się do odlotu z lotniska w austriackim Klagenfurcie. Uwagę załogi zwróciło zachowanie nietrzeźwych mężczyzn. Kapitan samolotu podjął decyzję o wyprowadzeniu dwóch najbardziej agresywnych pasażerów, a chwilę później polecił opuszczenie pokładu pozostałej szóstce uczestników wieczoru kawalerskiego.
Mężczyźni nie zamierzali jednak odpuścić. Gdy na miejsce wezwano policję, odmówili wykonania polecenia, z czego wywiązała się szarpanina, która szybko przerodziła się w bójkę. W wyniku starcia ranny został jeden z funkcjonariuszy. Służby opanowały sytuację i zatrzymały uczestników zajścia.
Dla pozostałych niemal 150 pasażerów oznaczało to godzinne opóźnienie, a także sporo stresu. Zamiast słońca i plaży imprezowiczów czekają teraz konsekwencje. Poza zarzutami karnymi grożą im mandaty w wysokości co najmniej 590 euro na osobę.
Zobacz także
Pijani pasażerowie. Ryanair mówi dość
Awantura w Klagenfurcie to tylko wierzchołek góry lodowej, bo sytuacje, w których pijani podróżni zakłócają normalne procedury na pokładzie, stają się coraz częstszym problemem. W skrajnych przypadkach dochodzi do prób wtargnięcia do kokpitu czy wręcz obnażania się w trakcie lotu, co często musi się skończyć lądowaniem awaryjnym.
Głównym źródłem problemu często okazuje się alkohol kupowany na lotniskach. Mimo że wniesienie go na pokład jest dozwolone, spożywanie własnych zapasów pozostaje zabronione na pokładach większości przewoźników. Jako że jest to jednak trudne do zweryfikowania, przypadki spożywania alkoholu na pokładzie samolotu zdarzają się dość często.
Problem stanowią także poranni imprezowicze, którzy szczególnie działają na nerwy Ryanarowi. Irlandzki przewoźnik ma ich dość do tego stopnia, że proponuje wprowadzenie surowych ograniczeń sprzedaży alkoholu na lotniskach. Sugerowane zmiany nie podobają się jednak branży gastronomicznej.
Co gorsza, problem alkoholu nie omija czasami samych pracowników linii lotniczych. Na łamach naTemat pisaliśmy na przykład o przypadku członków załogi pokładowej British Airways, przyłapanych na piciu tuż przed lotem.






