10 najrzadziej odwiedzanych krajów świata
10 najrzadziej odwiedzanych krajów świata. Nie mają hoteli, lotów, ale i nie biją się o turystów Fot. KKKvintage/Shutterstock

Turystyka dla wielu krajów jest motorem napędowym i bardzo ważnym źródłem dochodów. Turyści są przyciągani smaczną kuchnią, ciekawą kulturą i historią, a także nieziemskimi widokami i rajskimi plażami. Są jednak kraje, które mimo plaż jak z okładek folderów biur podróży nadal nie są odwiedzane przez tłumy podróżnych.

REKLAMA

Europa w okresie wakacji pozostaje jednym z najbardziej turystycznych regionów świata. We Włoszech czy Hiszpanii największe kurorty są przepełnione, co przekłada się i na tłok, i na to, ile kosztują wakacje we Włoszech w 2026 roku, a czasami kończy się protestami lokalnych mieszkańców. Tylko w tym roku na ulice wyszli m.in. mieszkańcy Majorki, a na sąsiedniej Minorce do protestów zaprzęgnięto wielkie mrówki. Po drugiej stronie tego zestawienia jest natomiast 10 najrzadziej odwiedzanych krajów świata. Brak zainteresowania nimi nie jest spowodowany wojną, konfliktami wewnętrznymi czy po prostu małą atrakcyjnością. Powód, dla którego prawie nikt tam nie dociera, jest znacznie bardziej prozaiczny.

Nieziemskie plaże bez tłumów turystów. To jedne z najrzadziej odwiedzanych krajów świata

Wyspiarskie raje porośnięte palmami, z białym, czystym piaskiem i lazurową wodą pełną raf koralowych oraz morskiego życia. Tak wyglądają m.in. Tuvalu, Kiribati czy nawet dobrze znane ze względu na historię II wojny światowej Wyspy Marshalla. Widokowo nie ustępują one miejscom, które trafiają do zestawień wskazujących najpiękniejsze plaże świata. Mimo to spotkanie tam turysty jest wielkim świętem.

Dlaczego? Ponieważ wszystkie są krajami wyspiarskimi oddalonymi od wielkich kontynentów. Dlatego trudno tam dolecieć czy dostać się drogą morską. Transport prywatnym samolotem jest drogi i skomplikowany, więc niewielu turystów chce w ogóle poświęcać czas na dostanie się w te rajskie miejsca. Właśnie dostępność jest bowiem jednym z kluczowych czynników sprzyjających rozwojowi turystyki, a ostatecznie prowadzących do problemu masowej turystyki – tego samego, przez który mieszkańcy ulubionej wyspy Polaków mają dość turystów.

Takiego podejścia turystów nie jest w stanie zmienić nawet wyjątkowo ciekawa historia. W gronie najrzadziej odwiedzanych krajów świata według ONZ jest Nauru, jedno z najmniejszych państw świata. Jego powierzchnia to tylko 21,6 km². To mniej więcej tyle, co polskie Brzeziny, Hajnówka czy Świdnica. Dla porównania Monako, które ma powierzchnię 2,08 km², odwiedza rocznie ok. 6,7 mln podróżnych. Nauru, które niegdyś było jednym z najbogatszych państw świata za sprawą ptasiego guana, każdego roku odwiedza ok. 200 tys. podróżnych.

Najrzadziej odwiedzane kraje świata. Tam o turystów nikt nie walczy

Pozostałości i historia II wojny światowej nie przysporzyły turystów także Wyspom Salomona. Mimo iż można tam znaleźć dziewicze plaże i fantastyczne miejsca do nurkowania, rocznie dociera tam ok. 9,2 tys. odwiedzających. To najmniej turystyczny kraj świata. Podium uzupełniają Wyspy Świętego Tomasza i Książęca u wybrzeży Afryki z liczbą odwiedzających na poziomie od 15 do 25 tys. rocznie. Trzecie miejsce zajmują natomiast Komory, czyli wyspiarski kraj położony na Oceanie Indyjskim niedaleko Madagaskaru. Tam rocznie dociera 20-45 tys. podróżnych.

Z powodu tak rzadkich odwiedzin przez obcokrajowców kraje te w zasadzie nie posiadają rozbudowanej infrastruktury turystycznej. Chodzi tu o stałe połączenia z krajami na kontynencie, ale przede wszystkim o hotele. Znalezienie tam miejsca noclegowego bywa naprawdę trudne, co dodatkowo zniechęca podróżnych.

Jeżeli szukasz miejsc na krańcu świata, gdzie turysta to rzadki widok, pełne zestawienie dziesięciu najrzadziej odwiedzanych krajów świata prezentuje się następująco:

  1. Wyspy Salomona
  2. Wyspy Świętego Tomasza i Książęca
  3. Komory
  4. Mikronezja
  5. Niue
  6. Wyspy Marshalla
  7. Kiribati
  8. Montserrat
  9. Nauru
  10. Tuvalu