PKP Intercity pogoni Pendolino. Nareszcie będzie szybciej
Pendolino będzie biło rekordy prędkości. W rozkładzie zobaczymy to od razu Fot. The_Pixel/Shutterstock

Chociaż żartobliwe rozwinięcie skrótu PKP to "Poczekaj, Kiedyś Przyjedzie", tym razem polski przewoźnik ma dla pasażerów ważne informacje. W drugiej połowie 2027 na torach zapowiadane są duże zmiany. Pociągi Pendolino od nowego roku zamierzają przyspieszyć.

REKLAMA

Pendolino to rodzina włoskich elektrycznych zespołów trakcyjnych dużej prędkości. Pociągi te jeżdżą w kilkunastu krajach Europy, a w Polsce kursują one w ramach kategorii Express InterCity Premium, które łączą najpopularniejsze polskie miasta, w tym Warszawę, Kraków, Gdańsk, Gdynię, Katowice, Wrocław i Rzeszów, a od niedawna kursuje też Pendolino do Zakopanego. Chociaż obecnie Pendolino kursuje z prędkością do 200 km/h, na torach szykują się duże zmiany. Tym razem pasażerowie będą zadowoleni.

Pendolino pojedzie szybciej

Pasażerów polskiej kolei czeka duży skok prędkości. W drugiej połowie 2027 roku najszybsze pociągi PKP Intercity zaczną kursować po zmodernizowanej Centralnej Magistrali Kolejowej z prędkością aż 250 km/h. Poinformował o tym minister infrastruktury Dariusz Klimczak na swoim profilu w portalu X.

To duży krok, który skróci czas podróży między największymi miastami w Polsce i przybliża moment, w którym Kolej Dużych Prędkości w Polsce stanie się codziennością. Infrastruktura przechodzi ostatnie sprawdziany. Podczas ostatnich nocnych testów pociąg Pendolino rozpędził się do prędkości 253 km/h.

Podniesienie prędkości przyniesie korzyści podróżnym. Od drugiej połowy 2027 roku czasy przejazdów z Warszawy do Krakowa i Katowic skrócą się o około 25 minut. Z kolei trasa Warszawa-Wrocław zajmie ok. 3 godzin, czyli mniej więcej 30 minut szybciej niż obecnie.

Pendolino przyspiesza, inne tabory zwalniają

Świetne wiadomości o prędkości zbiegają się jednak z wyzwaniami przewoźnika. Jak pisaliśmy na łamach naTemat, PKP mogłoby popracować nad punktualnością: w czerwcu zaledwie 58 proc. pociągów dotarło do celu na czas. Aby podreperować te statystyki, PKP Intercity zaplanowało od września 2026 ciekawy krok: oficjalne wydłużenie czasów przejazdu w rozkładach i wpisanie opóźnień na stałe do harmonogramu. Pozostaje mieć nadzieję, że zapowiedziane na 2027 rok przyspieszenie do 250 km/h podreperuje reputację polskiego przewoźnika.

Sytuacji kolei nie poprawia też fakt, że kupując bilety na pociąg PKP Intercity, klienci powinni zachować czujność. Narodowy przewoźnik wydał w tym roku ostrzeżenie przed fałszywymi stronami internetowymi, które podszywają się pod PKP i wyłudzają dane oraz pieniądze, kusząc wizją tanich biletów. Zakupów należy dokonywać tylko przez oficjalną stronę, aplikację PKP Intercity lub sprawdzone platformy (np. KOLEO, E-podróżnik).